Rowerem górskim po... górach, czyli o czym warto pamiętać?

Rowerem górskim po... górach, czyli o czym warto pamiętać?

Uniwersalność rowerów górskich sprawia, że mając w okolicy ulubione trasy o zróżnicowanym podłożu, stawiamy właśnie na te rowery. Jak na „górala” przystało, taki rower powinien sprawdzać się też w wyższym terenie, gdzie ścieżki pełne są błota, ostrych kamieni, konarów drzew. O czym powinni pamiętać rowerzyści uprawiający górskie crossy?

udostępnij

Bartłomiej ChudyBartłomiej Chudy / 27-08-2015

Rower do kolarstwa górskiego

MTB w górach to atrybut, środek „wyczynowego odpoczynku”, w nogach aktywnego turysty, nierzadko po dodatkowych modyfikacjach sprzętowych. Nie ma możliwości, żeby spotkać na górskim szlaku cyklistę na rowerze z hipermarketu za kilkaset złotych. Taki sprzęt powinien posiadać lekką ramę z aluminium, włókna węglowego albo – w najdroższej wersji i nieco cięższą – z tytanu. Do tego dochodzi typowo górskie ogumienie – dobrana rozmiarowo opona Kevlar, która pozwala na płynne i szybkie pokonywanie zakrętów na górskiej ścieżce, bezdrożu czy asfalcie.

W plecaku kolarza górskiego musi się znaleźć komplet łatek i dętek, pompka, zapasowe klocki hamulcowe, zestaw potrzebnych kluczy imbusowych, łyżek do opon oraz zapasowe linki do przerzutek i hamulców. Jeśli wyprawiamy się w kilka osób, najlepiej podzielić się osprzętem, któremu towarzyszą w plecaku zapasowe ubrania i żywność.

Jak bezpiecznie jeździć po górach?

Skoordynowana praca nóg, tułowia i rąk na dopasowanym do wzrostu rowerze wymaga prawidłowej sylwetki. Załóżmy, że przygotowania techniczne sprzętu i ubioru mamy już za sobą. Jesteśmy na starcie rozpoznanego wcześniej szlaku. W górach jazda na rowerze wymaga koordynacji, wyrobionej kondycji i właśnie niezawodnego sprzętu.

Jazda rowerem po górach, które nierzadko leżą na terenie rezerwatu, parku narodowego lub krajobrazowego, wymaga od rowerzystów przestrzegania regulaminów w nich obowiązujących. W przypadku gór dobrze wybierać szlaki już uczęszczane, na których są wyrobione ścieżki. Elementarne zasady, takie jak zakaz śmiecenia, jazda w ciszy, niepłoszenie zwierząt, wydają się oczywiste, ale nie zawsze przestrzegają ich pasjonaci pedałowania po górach. Przed wyprawą warto zorientować się w obecności placówek GOPR, schronisk czy nawet zwykłych bacówek.

Wjazdy

Technika ułożenia rowerzysty przy wjeżdżaniu na górskie stoki znacząco się różni od pozycji, którą przyjmuje on na równym terenie. O ile szosowy kolarz „wspina” się na pojedyncze wzniesienia, stając na pedałach, specjalista od górskiego crossu przyjmuje pozycję siedzącą. W razie konieczności przesuwa środek ciężkości nieco za siodełko, by ten znajdował się jak najbliżej tylnego koła. Przy podjeżdżaniu narażamy się na podbijanie się przedniej opony i buksowanie tylnej. Koordynacja pozycji i tłumiące drgania opony z ramą z włókna węglowego przyczynią się do większego komfortu.

Zjazdy i hamowania

Zjeżdżanie z wysokości to najbardziej ryzykowne fragmenty jazdy kolarzy górskich. Szczególnemu naciskowi na podłoże podlegają wówczas amortyzatory, klocki hamulców szczękowych, test drgania przechodzi rama roweru. Hamulców należy używać ostrożnie – zbyt mocne naciśnięcie klamki może skończyć się bolesnym przekoziołkowaniem przez kierownicę. Wyczucie przy naciskaniu przedłuży także ich żywotność.

Inaczej zachowa się MTB na mokrych, nawet zwilżonych mżawką kamieniach, inaczej przy suchej, pełnej piaskowca dróżce. 40 kilometrów na godzinę uzyskane na wąskiej górskiej ścieżce, a podobny wskaźnik na płaskim odcinku znaczą zupełnie co innego. Pamiętajmy, że są to zasady uniwersalne, ostatnie słowo należy do przyrody i warunków atmosferycznych. Wyprawiając się na górskie wojaże rowerowe, warto mieć za sobą test zarówno w suchych, jak i wilgotnych warunkach. Ta pewność zdecydowanie ograniczy liczbę potencjalnych zaskoczeń na trasie.

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro