Rower miejski niezależnie od płci

Rower miejski niezależnie od płci

autor: Mirosław Słapik, data publikacji: 13-07-2016

Zdefiniowanie roweru miejskiego wbrew pozorom nie jest takie proste. Nierzadko jest to kwestia odczucia, czym nam jeździ się wygodniej po mieście. Najczęściej rower miejski kojarzy się z tradycyjnym kształtem, niekoniecznie wyposażonym w przerzutki, z bagażnikiem, błotnikami, czasem dekoracyjną siatką w górnej części tylnego koła, nie za cienkimi oponami i... postawą wyprostowaną. Jakie rowery najczęściej spotykamy wśród rowerzystów jeżdżących po chodnikach dużego miasta? Klasyczne miejskie (tzw. holendry) czy rowery górskie? I w tym względzie zdania są podzielone.

Rower górski jest bardziej zwrotny i na ogół lżejszy. Jednak jeśli chodzi o jazdę po mieście w wielu aspektach tę rywalizację wygra klasyczny rower miejski. Pierwszym atutem jest praktyczne wyposażenie (bagażnik i błotniki) i większa możliwość jego zamontowania. Mamy również miejsce na koszyk przy kierownicy. Nie trzeba być wytrawnym rowerzystą, by z takiego roweru korzystać, ponieważ układ kierownicy i siodełka zapewnia jazdę w postawie wyprostowanej. Na dodatek na typowym rowerze miejskim można jeździć nie tylko w sportowym ubraniu, ale też np. w sukience. Duży wybór takich rowerów znajdziemy na Allegro.

Powrót do klasyki

Rower miejski o kształcie klasycznym (czyli tzw. holender) wrócił do Polski stosunkowo niedawno i szybko zdobył popularność. Pojawiła się moda na rowery klasyczne, a nawet w stylu vintage. Nierzadko taki model ma nieco falisty kształt ramy. Nad tylnym kołem umieszczona jest siatka. Bywa, że napęd jest całkowicie obudowany, a błotniki zakończone chlapaczami. Rowery miejskie dzielą się na damskie i męskie, ale w ostatnich latach ten podział (jeśli chodzi o kształt ramy) wyraźnie stracił rację bytu, ponieważ rower z obniżoną ramą jest zdecydowanie bardziej uniwersalny i może służyć zarówno kobiecie, jak i mężczyźnie.

Co ciekawe, w pewnych kręgach zasadą jest kupowanie miejskiego roweru bez przerzutek, czyli z jednym biegiem. I w tej kategorii niewątpliwy wdzięk ma model DAWSTAR Retro 28, choćby z białą stalową ramą i niezbędnymi do jazdy po mieście dodatkami. Na ogół źródłem oświetlenia roweru w stylu retro jest klasyczne torpedo. Z innych modeli z falistą obniżoną ramą możemy polecić m.in. polski rower Vanessa, rower o wymownej nazwie Amsterdam lub produkcje rodzimej firmy Romet z ramami wyższymi. Ceny rowerów miejskich o klasycznych kształtach wahają się na ogół od 400 do 1200 zł. Bywają oczywiście droższe modele – cena w dużej mierze zależy od liczby biegów, amortyzacji i ramy.

Inne rowery miejskie

Ogromny wybór rowerów miejskich proponuje firma Goetze. Ceny są różne, w zależności od wyposażenia i liczby biegów. Goetze proponuje w swoich modelach ramy z różnych metali i wiele rodzajów amortyzacji. Ciekawie wygląda kosz wiklinowy umocowany z przodu kierownicy. Zwiększoną liczbę biegów ma polski model Carismo Gracja 28, do którego firma dodaje za darmo koszyk wiklinowy. Aluminiową ramę i trzy biegi ma model Modena 3. Ma również przednią amortyzację, ale o tym świadczyć może już cena tego roweru – powyżej 1000 zł. Tym, którzy wolą jednak podwyższoną ramę i dodatkowe biegi, można polecić Romet Retro model 2016.

Do łask wracają składaki jako niezwykle wygodne i uniwersalne rowery miejskie. Są również wygodne w transporcie. I tu mamy na rynku spory wybór modeli w cenach od niespełna 400 do ponad 1000 zł. Producenci proponują wymyślne kształty z równie fantazyjnymi dodatkami. Bardzo różne są wielkości kół. Ciekawy design ma trzybiegowy składak EZ-FOLD. Na dodatek ma aluminiową ramę. Sześciobiegowy jest holenderski (importowany) model Popal.

Rowery miejskie stały się modne i coraz częściej amatorzy tych jednośladów traktują je jako niezbędny dodatek do innych pasji rowerowych, mając już w posiadaniu choćby górala czy szosówkę.