Rower elektryczny czy hulajnoga elektryczna?
Zdaniem eksperta

Rower elektryczny czy hulajnoga elektryczna?

Elektromobilność w najbardziej nowoczesnej i ekologicznej formie to wcale nie samochody ładowane z gniazdka! To przede wszystkim nowe, alternatywne środki transportu, takie jak elektryczne rowery i hulajnogi. Te urządzenia umożliwiają przemieszczanie się po mieście bez stania w korkach, opłat parkingowych i czekania na przystankach – ale co wybrać? Poznajcie najważniejsze różnice między tymi pojazdami.

udostępnij

Michał LalikMichał Lalik / 10-06-2019

Manetka kontra wspomaganie

Większość osób decyduje się na pojazdy elektryczne z prostego powodu: nie chcą dojeżdżać do pracy z plecami mokrymi od potu. I tu mamy pierwszą zasadniczą różnicę między e-hulajnogą a e-rowerem:

  • w rowerze elektrycznym silnik zapewnia wspomaganie – działa tylko podczas pedałowania, automatycznie dostosowując moc do warunków jazdy (m.in. prędkości i siły pedałowania);
  • w hulajnodze elektrycznej silnik jest jedynym napędem – przyspieszenie kontroluje się manetką „gazu” na kierownicy.

Innymi słowy, hulajnoga elektryczna nie wymaga od Ciebie żadnego wkładu energii, podczas gdy e-bike bez niego nie pojedzie. Wprawdzie w najmocniejszym trybie wspomagania wystarczy bardzo lekki nacisk na pedały, ale przy dłuższej jeździe i tak spalisz więcej kalorii, niż na hulajnodze – tym więcej, im bardziej obniżysz siłę wspomagania (zwykle do wyboru są co najmniej 3 tryby).

Zasięg

Zmniejszenie siły wspomagania to nie tylko trening kondycji. To też możliwość wydłużenia zasięgu; na popularnych hulajnogach elektrycznych (jak np. Xiaomi Mijia M365) trudno będzie przejechać więcej, niż 25-30 km. Z kolei rowery elektryczne z systemem Boscha czy Shimano w trybie ekonomicznym pokonają nawet 100 km. Co więcej, umożliwiają one jazdę po wyczerpaniu baterii (choć jest to bardzo męczące). W przypadku hulajnogi najlepszą taktyką jest wówczas skorzystanie z komunikacji miejskiej na najbliższym przystanku.

Prędkość

Na pierwszy rzut oka mamy remis: hulajnogi elektryczne zwykle rozwijają prędkość ok. 25 km/h, czyli limit (narzucony przepisami), przy którym w e-rowerach odłącza się wspomaganie. Jednak powyżej tej prędkości rower dalej można rozpędzać siłą własnych mięśni, a duże koła umożliwiają znacznie szybszą (i bezpieczniejszą!) jazdę z górki.

Komfort i bezpieczeństwo

Wspomniane w poprzednim akapicie duże koła roweru są jego kluczową zaletą podczas jazdy po dziurach czy krawężnikach. Względem niewielkich kół hulajnogi (26-28” kontra 5-8”) zapewniają zdecydowanie wyższe komfort i bezpieczeństwo.

Jazda po jezdni/chodniku

Możliwość jazdy po nierównych płytach chodnikowych czy krawężnikach jest o tyle istotna, że wedle obowiązującego prawa, użytkownik hulajnogi elektrycznej podlega tym samym przepisom, co pieszy – a więc jest zobowiązany do jazdy na chodniku. W przypadku rowerów sytuacja jest odwrotna: można nimi jeździć po jezdni lub drodze dla rowerów, czyli… wszędzie, tylko NIE po chodniku. Wybór należy do Ciebie:

  • jeśli bezpieczniej czujesz się między pieszymi, wybierz zwinną i (póki co) zgodną z przepisami hulajnogę;
  • jeśli wolisz szybką jazdę w ruchu ulicznym, bezkonkurencyjny jest e-bike.

Ponadto, każdy rower umożliwia też jazdę w lekkim terenie, np. po lasach czy polnych drogach, podczas gdy możliwości hulajnogi elektrycznej kończą się na gładkich, utwardzonych nawierzchniach.

Rozmiary i poręczność

Wygląda więc na to, że duże koła dają rowerom zdecydowaną przewagę. Ale ich największa zaleta jest jednocześnie poważną – i dość oczywistą – wadą: rower zajmuje dużo więcej miejsca, a do tego jest dwukrotnie cięższy od elektrycznej hulajnogi. Przechowywanie w ciasnym mieszkaniu może stanowić wyzwanie, podobnie jak zabranie do biura czy komunikacji miejskiej (bądź bagażnika samochodu). Jeśli nie chcesz martwić się o swój drogi rower przypięty do stojaka na ulicy, kup hulajnogę. Co prowadzi nas do ostatniego punktu...

Koszty zakupu i eksploatacji

Również na tym polu hulajnoga elektryczna zdecydowanie wygrywa. Około 1700 zł za Xiaomi Mijia 365 to cena podstawowego roweru… bez wspomagania. Najtańsze miejskie rowery elektryczne można kupić za ok. 4000 zł, ale dobre modele znanych producentów są przynajmniej dwukrotnie droższe. Ponadto e-hulajnoga praktycznie nie wymaga serwisu. A co z ładowaniem? Ze względu na inny sposób działania napędu, zużycie prądu jest w hulajnodze nieco większe, ale mówimy tu o ułamkach grosza za każdy przejechany kilometr.

Podsumowanie

Wybór pomiędzy hulajnogą elektryczną a rowerem ze wspomaganiem zależy od sposobu użytkowania:

  • Hulajnoga jest idealna na tzw. ostatni kilometr, czyli jako poręczne uzupełnienie innych środków transportu. Możesz zabrać ją do pociągu lub samochodu, a z dworca czy parkingu Park&Ride kontynuować podróż, nie martwiąc się o zmęczenie. Hulajnoga jest też zdecydowanie tańsza i łatwiejsza w eksploatacji.
  • Rower lepiej zastąpi autobus czy samochód na dłuższych dystansach, zwłaszcza jeśli trasa wiedzie nie tylko gładkimi chodnikami, ale też np. drogami szutrowymi. A do tego niekoniecznie musi być tylko środkiem transportu – świetnie sprawdzi się też na wycieczkach i lepiej zadba o Twoją formę.
Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro