Wpisz czego szukasz

Znajdziemy sprzedawców, którzy mają wszystko czego szukasz.

Wprowadź frazę

„Red Dead Redemption 2” – recenzja wersji na PC

„Red Dead Redemption 2” na komputery osobiste jest tym wszystkim, czego gracze konsolowi mogli posmakować już w październiku 2018 roku. Z tą różnicą, że wersja pecetowa okazuje się ładniejsza. Ma to jednak swoją cenę...

Michał „Pajdos” Pajda

Czas czytania: 8 min

FacebookTwitter

„Red Dead Redemption 2” – recenzja wersji na PC

Niełatwo jest wybrać najważniejszą premierę 2019 roku – w ostatnich miesiącach pojawiło się bowiem sporo niezłych tytułów, a przecież to jeszcze nie koniec. Wielu graczy czekało jednak na pecetową wersję gry, która debiutowała na konsolach w zeszłym roku. Mowa oczywiście o Red Dead Redemption 2 . Czy warto było z niecierpliwości obgryzać paznokcie w oczekiwaniu na pecetowe przygody Arthura Morgana?

1

To samo – tylko więcej!

Specjalnie dla konsolowego Red Dead Redemption 2 wszedłem w posiadanie PS4 Pro. Byłem przekonany, że dla takiej pozycji warto zaopatrzyć się w konsolę. Po uruchomieniu gry moja miłość do Rockstara – i tak już niemała po kapitalnym Grand Theft Auto 5 – wyłącznie się umocniła, a ja zarwałem kilka nocek z rzędu, by móc spacerować po wirtualnym Dzikim Zachodzie.

Spędziłem z tą produkcją ponad 100 godzin – każdą z nich uważam za jedno z ważniejszych doświadczeń gamingowych, jakie miałem okazję przeżyć w trakcie ostatniej dekady. Poza świetnie opowiedzianą historią gra oszałamiała liczbą prezentowanych na ekranie detali. I nie mówię wyłącznie o kurczeniu się i nabrzmiewaniu końskich jąder w zależności od temperatury otoczenia – olbrzymie wrażenie robiło chociażby szczegółowo pokazane skórowanie zwierząt, umazywanie się krwią przy przenoszeniu upolowanej zdobyczy (i same polowania na pałętającą się tu i ówdzie dziczyznę), realistyczna kontrola nad protagonistą i jego wierzchowcem, a także gęsty klimat amerykańskiego pogranicza z fenomenalnymi strzelaninami rodem z najlepszych westernów. Właśnie takie było RDR 2 na konsolach – kapitalne!

2

A na komputerach... dostajemy w zasadzie to samo cudowne doświadczenie. Jedyna różnica – jednakowoż spora – wydaje się dotyczyć oprawy wizualnej. Grafika na PC jest ostra jak żyleta – co widać przede wszystkim w przypadku bród i włosów głównych bohaterów, a także noszonych przez nich futer. Włożono też tytaniczną pracę w poprawienie tekstur w całej grze – dostrzec da się to m.in. podczas uważnej analizy porównawczej tekstur z obu wersji RDR 2. Ulepszono również efekty świetlne i cząsteczkowe.

Wszystko to składa się na produkcję wywołującą ochy i achy – nie jest więc tak, że lifting objął same detale, którymi ciszymy oko nieświadomie – pod względem oprawy gra stanowi bardzo duży krok naprzód. Przekonałem się o tym, uruchamiając ją raz jeszcze na PS4 Pro – by potem porównać tę edycję z komputerową w wysokich ustawieniach graficznych. Przepaść okazuje się ogromna i choć wersja z „plejki” nie jest wcale brzydka, dziś robi wrażenie przestarzałej i wykastrowanej z wizualnego szaleństwa.

Warto też dodać, że twórcom udało się całkiem zmyślnie przełożyć sterowanie padem na klawiaturę i myszkę (chociaż korzystanie z kontrolera PS4 wydawało się bardziej intuicyjne). W zasadzie jedynym minusem jest... brak wspomagania celowania, co było pomocne na padzie (a do czego trzeba się przy myszce i klawiaturze, niestety, przyzwyczaić, szczególnie jeśli grało się w RDR 2 na konsoli). Bardziej emocjonujące są więc nie tylko starcia, w których uczestniczymy podczas przechodzenia kolejnych misji fabularnych w trybie dla pojedynczego gracza – potyczki online też sprawiają wiele frajdy, szczególnie gdy potraktujemy przeciwnika soczystym headshotem (a nie będzie to NPC, tylko inny gracz).

3

Powtórka z GTA IV?

Niestety, Red Dead Redemption 2 na komputerach osobistych boryka się w tej chwili z ogromnymi problemami. Spora część graczy po prostu nie mogła włączyć programu. Chochliki, które blokowały im dostęp, zlikwidowano już drugiego dnia – ale pewien niesmak pozostał. Tym bardziej że produkcji tej wciąż doskwierają potworne problemy z optymalizacją. Na komputerze, na którym w teorii moglibyśmy przeżywać przygody Arthura Morgana w wysokich ustawieniach graficznych, RDR 2 ma tendencję do cyklicznego dławienia się (nawet kilkanaście razy w ciągu kwadransa) – przycinki takie trwają zwykle od 2 do nawet 15 sekund.

Problem ten występuje przede wszystkim w kampanii dla pojedynczego gracza – i nie pomaga w jego rozwiązaniu nawet obniżenie ustawień graficznych do dających paskudny efekt „średnich” (w których produkcja ta wygląda, jakby była konwersją tytułu na PS3) czy katastrofalnych dla oka i serca „niskich” (ta opcja powinna zostać w wielu krajach zakazana). W ten sposób nie da się grać nawet mimo zamiłowania do fabuły RDR 2 – inaczej ma się jednak sprawa w trybie online, w którym program złapał krótkotrwałą zadyszkę raptem kilka razy w trakcie wielogodzinnej sesji.

Tego typu kłopoty nie tylko przysparzają ogromnej frustracji graczom, ale i zaskakują branżowych komentatorów. Szczególnie gdy prześledzimy oficjalne zapowiedzi wymagań sprzętowych, które przed premierą podał Rockstar – i zestawimy je z benchmarkami dostępnymi w internecie. Sytuacja dziwi tym bardziej, że po doskonale zoptymalizowanym porcie komputerowym GTA V, do odpalenia którego nie potrzeba było przecież potężnej maszyny, nikt nie spodziewał się takiej wtopy. RDR 2 natomiast okazuje się być – przynajmniej na tę chwilę – koszmarkiem większej części pecetowej braci, co przypominać może historię z fatalnym portem czwartej odsłony Grand Theft Auto. Wyglądało to podobnie, a na sensowne łatki gracze musieli trochę sobie poczekać.

4

Nie warto?

Z zakupem Red Dead Redemption II w wersji pecetowej wypadałoby się na tę chwilę wstrzymać – szczególnie jeśli nie dysponuje się mocarnym komputerem, a największego smaka ma się na kampanię dla jednego gracza. Deweloper jednak powinien poradzić sobie połataniem swego dzieła w ciągu najbliższych dwóch miesięcy (a na horyzoncie i tak majaczą inne gry, na które w tej chwili warto przerzucić uwagę). Dlatego też daleki jestem od stwierdzenia, że o Red Dead Redemption II na PC powinniśmy zapomnieć.

Do decyzji o kupnie warto jednak wrócić dopiero za jakiś czas. Gra ma bowiem ogromny potencjał – tym bardziej że już wzięli ją na warsztat moderzy, którzy tworzą m.in. serwer do rozgrywki multiplayerowej nastawiony na roleplay (miłośnicy GTA V wiedzą, o co chodzi). Zresztą gra jako taka jest po prostu piękna, wciągająca i emocjonująca – należałoby mieć ją na uwadze przy planowaniu budżetu z myślą o najbliższych produkcjach. Po prostu jeszcze poczekajcie… albo zagrajcie na konsoli.

5

Plusy:

  1. zwiększona rozdzielczość tekstur;
  2. wiele poprawionych efektów wizualnych;
  3. to wciąż to samo RDR II – twórcom udało się przenieść grę na PC i wymyślić sensowne sterowanie;
  4. tryb online pozbawiony problemów optymalizacyjnych;
  5. w końcu działa na pecetach...

Minusy:

  1. ...ale nie na każdym, szczególnie jeśli marzymy o kampanii fabularnej;
  2. trzeba czekać na wprowadzenie łatek optymalizujących – przez kolejne dni, tygodnie, a może nawet i miesiące.

Gra Red Dead Redemption II dostępna jest w wersjach na PC, a także na konsole PlayStation 4 i Xbox One.

Wymagania sprzętowe:

  • minimalne: Intel Core i5-2500K 3.3 GHz / AMD FX-6300 3.5 GHz, 8 GB RAM-u, karta grafiki 2 GB GeForce GTX 770 / 3 GB Radeon R9 280 lub lepsza, 150 GB HDD, Windows 7 SP1 64-bit;
  • rekomendowane: Intel Core i7-4770K 3.5 GHz / AMD Ryzen 5 1500X 3.5 GHz, 12 GB RAM-u, karta grafiki 6 GB GeForce GTX 1060 / 4 GB Radeon RX 480 lub lepsza, 150 GB HDD, Windows 10 64-bit.
Czy ten artykuł był pomocny?
FacebookTwitter
FacebookTwitter

Artykuły z kategorii Kultura i rozrywka


Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro