„Pustynia i morze” Michael Scott Moore — recenzja

„Pustynia i morze” Michael Scott Moore — recenzja

Najbardziej niesamowite scenariusze pisze życie. Myślę, że Michael Scott Moore, autor wspomnień „Pustynia i morze”, zgodziłby się z tym stwierdzeniem bez wahania. W najgorszych koszmarach nie śniło mu się to, co przyszło mu przeżyć.

udostępnij

Przez 977 dni przebywał w pirackiej niewoli. Przez 977 dni żył w strachu i niepewności co do tego, czy uda mu się odzyskać wolność.

Porwanie

Zakrawa na ironię fakt, że amerykański pisarz i dziennikarz Michael Scott Moore miał w planach reportaż o piratach. Mówi się czasem: uważaj, o czym marzysz, bo może się spełnić. Tak właśnie było w tym przypadku. Gdy Moore przebywał w Somalii, został porwany przez tamtejszych piratów.

Kwota okupu, jaką zażądali porywacze za uwolnienie dziennikarza, była kosmiczna. 20 milionów dolarów. Nic więc dziwnego, że negocjacje co rusz utykały w martwym punkcie.

Portret pirata

Piraci, których spotkamy na kartach wspomnień „Pustynia i morze. 977 dni niewoli na somalijskim wybrzeżu piratów”, nie mają nic wspólnego z romantycznymi wyobrażeniami o morskich zbójach z honorowym kodeksem zasad, ciągotami do rumu, papug i przepasek na oku. Bądźmy szczerzy, z książki Moore’a wyłania się obraz typów zwykle niezbyt inteligentnych, bezmyślnych i pozbawionych zasad.

Dziennikarz kreśli obraz współczesnego piractwa, sięgając także do jego korzeni (zdumiewający jest fakt, że i Amerykanie mają w swojej historii pirackie epizody). Pisze o jego powiązaniach z gospodarką i polityką.

Przejmująca lektura

W „Pustyni i morzu” dziennikarska fachowość łączy się z emocjami towarzyszącymi ofierze przestępców. Podziwiam spokój i dystans, z jakim autor opowiada o codzienności w niewoli. Myśl o ucieczce towarzyszyła mu nieustannie. Strach sprawiał, że pojawiały się myśli samobójcze. Czasami się buntował, walczył o lepsze traktowanie. Między opisami codzienności, tego, co jadł, czym się zajmował, jak był traktowany, dokąd przemieszczał się wraz z porywaczami, jak wyglądał jego kontakt ze światem zewnętrznym w czasie negocjacji, czy tego, kim byli jego towarzysze niewoli, pojawiają się też wspomnienia z czasów sprzed porwania. Garść refleksji, opowieści o życiowej drodze i swoich bliskich.

Połączenie reporterskiego zacięcia i osobistych, trudnych przeżyć zaowocowało powstaniem książki pełnej emocji, intrygującej, ciekawej, działającej na wyobraźnię. „Pustynia i morze” to okazja do poznania takiego świata, jakiego raczej nikt nie chciałby zgłębiać osobiście. To lektura fascynująca, wartościowa pod względem faktograficznym i poruszająca ze względu na jej osobisty charakter.

Źródło okładki: rebis.com.pl
Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro