„Przystań nieszczęsnych dusz” Martha Grimes - recenzja

„Przystań nieszczęsnych dusz” Martha Grimes - recenzja

Wielbicieli nastrojowych kryminałów pisanych przez Marthę Grimes na pewno nie trzeba zachęcać do sięgnięcia po jej kolejną powieść. Tych, którzy jeszcze nie mieli okazji poznać bliżej twórczości tej autorki, namawiam do jak najszybszego działania.

Paulina Surniak Paulina Surniak / 04-12-2015

Jak bowiem można się oprzeć prawdziwie angielskim w duchu książkom, których autorką jest rodowita Amerykanka? A może właśnie w tym tkwi sekret sprawy? Może trzeba być osobą z zewnątrz, żeby w pełni docenić urok danego miejsca? W tym wypadku miejscem tym jest angielska wieś, doskonale odmalowana przez Marthę Grimes.

Na angielskiej prowincji

„Przystań nieszczęsnych dusz” to już szósta część cyklu, którego głównym bohaterem jest inspektor Jury, a poszczególne tomy noszą tytuły będące nazwami pubów w miejscowościach, w których toczy się akcja. Ten uroczy zabieg przypomina, że brytyjska, a właściwie przede wszystkim angielska prowincja jest pełnoprawnym bohaterem tego cyklu.Mamy tu więc wszystko, co kojarzy się nam z małą miejscowością położoną gdzieś na północ od Londynu. Jest niewielka społeczność spotykająca się w lokalnym pubie, jest dworek lub posiadłość zamieszkana przez mniej lub bardziej zubożałych potomków właścicieli ziemskich. Jest ekscentryczna ciotka, lord, który zrzekł się tytułu, i inspektor Scotland Yardu skłócony ze swoim przełożonym.I oczywiście jest doskonała, zagmatwana, kryminalna zagadka, którą mało który czytelnik potrafi rozwiązać samodzielnie.

Ponure tajemnice

Tym razem zbrodnia jest wyjątkowo paskudna, ofiarą padają bowiem dzieci. Zginęła już trójka, wszystkie dostały cios nożem w plecy. Inspektor Jury zostaje wezwany z Londynu, ale będzie musiał współpracować z miejscowym sierżantem. Ta dwójka będzie się doskonale uzupełniać – różnią się od siebie jak ogień i woda, mają też inne style pracy i zupełnie inne podejrzenia. Sierżant Macalvie opętany jest pewną obsesją – za wszelką cenę chce rozwiązać zagadkę sprzed dwudziestu lat, kiedy to w tajemniczych okolicznościach zamordowano młodą kobietę, matkę małej dziewczynki. Ta obsesja sprawi, że będzie doszukiwał się i w tej sprawie związków z dawną zbrodnią.

Plejada bohaterów

Pojawiają się tu oczywiście postaci, które wierni czytelnicy cyklu zdążyli już dawno polubić. Nic nie stoi na przeszkodzie jednak, żeby zawrzeć z nimi znajomość, zaczynając właśnie od „Przystani nieszczęsnych dusz”. Oprócz wiernego towarzysza Jury’ego, czyli niejakiego Melrose’a Planta, mogącego się pochwalić znakomitymi koneksjami, mamy też kogoś, kto występuje w każdej części cyklu, choć zawsze pod postacią innej osoby. Taką wiecznie obecną bohaterką jest bystra, mała dziewczynka, która swoją rezolutnością zbija z tropu dorosłych. Grimes wprowadza podobne bohaterki do wszystkich chyba swoich książek, i jest to zabieg udany, wnoszą one bowiem powiew świeżości i sporo humoru.Dobra lektura dla wszystkich, którzy lubią kryminały Agathy Christie lub inne, osadzone na angielskiej prowincji.

Źródło okładki: www.grupawydawniczafoksal.pl
Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro