„Przemilczenia” Susan Elliot Wright - recenzja

„Przemilczenia” Susan Elliot Wright - recenzja

Dwie historie, które dzielą od siebie czterdzieści cztery lata, łączy więcej, niż mogłoby się na pozór wydawać. Od początku można się spodziewać, że będą w jakiś sposób splecione ze sobą, jednak odkrywanie tego jest prawdziwą czytelniczą ucztą.

Paulina Surniak Paulina Surniak / 04-12-2015

Dawniej

Maggie poznajemy, kiedy budzi się pewnego ranka i odkrywa, że jest w szpitalu psychiatrycznym. Jest rok 1964 i obiekty te wyglądają zupełnie inaczej niż teraz. Powszechną terapią jest stosowanie elektrowstrząsów, a Maggie wprawdzie nie pamięta, kim jest i dlaczego znalazła się w szpitalu, ale doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że jeśli nie będzie chodzić z uśmiechem na twarzy, czekają ją straszne zabiegi. A szokująca terapia bynajmniej nie przyczynia się do poprawy pamięci, która wraca jej bardzo powoli i stopniowo.

Teraz

Ponad czterdzieści lat później niejaki Jonathan oczekuje na narodziny swojego pierwszego dziecka. Jest nauczycielem, ale w pracy zawodowej nie do końca mu się układa. Nie dogaduje się z rodzicami i nie potrafi im powiedzieć o tym, że zostaną dziadkami, aż nagle okazuje się, że jest już za późno, ponieważ jego ojciec umiera. Jonathan nie jest sympatycznym bohaterem, a przynajmniej nie tak jak Maggie. A jednak za sprawą wizyty pewnego detektywa historie jego i zamkniętej w szpitalu dziewczyny z przeszłości splotą się w jedną, tragiczną opowieść o tajemnicach, przemilczeniach i stracie.

Niepewność i wspomnienia

„Przemilczenia” to powieść, o której łatwo powiedzieć zbyt wiele. Wright snuje swoją historię w sposób pomysłowy i zaskakujący, zdradzenie zaś jakiejkolwiek tajemnicy byłoby zbrodnią na czytelniku. Akcja nie jest zbyt wartka, a mimo to trudno się od lektury oderwać, zaś przy okazji odkrywania wszystkich sekretów i przemilczeń czytelnik zaczyna dostrzegać głębsze przesłanie, które kieruje do niego autorka. Jonathan i Maggie cierpią bowiem na taką samą niepewność co do swoich losów, choć Maggie nie potrafi odzyskać wspomnień, zaś Jonathan obawia się raczej tego, co przyniesie mu przyszłość. Ostatecznie jednak zarówno wspomnienia, jak i strach przed tym, co będzie, okazują się splatać w jedną całość, całkiem jak przedziwnie zazębiające się historie obojga bohaterów.

My i inni

Susan Elliot Wright jest debiutującą pisarką, ale w „Przemilczeniach” porusza bardzo interesujące kwestie w intrygujący sposób. W centrum jej zainteresowań leżą związki między ludźmi – to, jak wpływamy na siebie zarówno w obrębie rodziny, jak i poza nią. Opowiada o tym, co wpływa na to, jacy jesteśmy, i czyni to w bardzo subtelny i elegancki sposób. Rodzinne tajemnice, które niespodziewanie wychodzą na jaw, są dość popularnym motywem literackim, ale Wright udowadnia, że wciąż można go wykorzystać w sposób świeży i zaskakujący. „Przemilczenia” doskonale sprawdzą się jako lektura na długie jesienne wieczory.

Źródło okładki: www.grupawydawniczafoksal.pl
Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro