„Potęga podświadomości” Joseph Murphy – recenzja

„Potęga podświadomości” Joseph Murphy – recenzja

To jeden z największych bestsellerów w historii współczesnej literatury, ale „Potęga podświadomości” ma tyle samo zwolenników, co zagorzałych wrogów! Co jest w tej liczącej niespełna 300 stron książce, że wzbudza ona aż takie emocje?

Igor Nowiński Igor Nowiński / 02-02-2016

„Potęgę podświadomości” Josepha Murphy’ego po raz pierwszy przeczytałem długo przed tym, zanim do naszego codziennego słownika weszły takie słowa jak „coaching”, „motywacja” czy „samodoskonalenie” – a z pewnością nie były one aż tak popularne jak dziś. Oczywiście, „Potęga”, najbardziej znana pozycja w bogatym dorobku Murphy’ego, nie jest książką coachingową sensu stricto, ale z pewnością choć raz wpadła w ręce komuś, kto żywo interesuje się tą tematyką (podobnie jak „Sekret” Rhondy Bern, inny bestseller tego typu, popularny również w Polsce).

Czym jest „Potęga podświadomości”?

To napisany przystępnym, prostym językiem poradnik dla wszystkich tych, którzy chcą zmienić swoje życie. Murphy twierdzi bowiem, że dzięki stosowaniu się do jego rad możemy zapanować nad każdego rodzaju kłopotami – zdrowotnymi, finansowymi, miłosnymi czy rodzinnymi – a klucz do sukcesu drzemie w nas samych. Autor łączy głęboko uduchowione przemyślenia i refleksje ze ścisłymi analizami oraz wynikami badań naukowych. I właśnie to łączenie dwóch, wydawałoby się, bardzo odmiennych światów sprawia, iż „Potęga” budzi tak wielkie kontrowersje. Z jednej strony przeciwko poradom Murphy’ego buntują się bowiem bardzo religijne osoby, a z drugiej słyszymy głośny sprzeciw świata nauki.

To nie przeszkodziło jednak zmarłemu w 1981 roku Josephowi Murphy’emu w zyskaniu setek tysięcy „wyznawców”, którzy wprowadzili jego rady w życie i odmienili – podobno – swój los. Ja starałem się potraktować tę książkę z dystansem i przymrużeniem oka. Autor z pewnością miał dar do motywowania swoimi słowami innych. Z drugiej strony trudno jest brać na poważnie niektóre porady Murphy’ego. Weźmy chociażby słynną historię o torebce. Autor „Potęgi” sugeruje, że jeżeli zobaczymy torebkę, która bardzo nam się podoba, to wystarczy, że… bardzo mocno skoncentrujemy się na tym pragnieniu i wyobrazimy sobie, że wymarzony dodatek trafia w nasze ręce, a prędzej czy później to marzenie naprawdę się spełni. Trzeba przyznać, że brzmi to trochę naiwnie. „Jesteś taki jak twoje myśli” pisze jednak dalej Murphy – i przyznacie, że jest w tym coś przekonującego. Od dawna wszak mówi się, że pozytywne nastawienie to połowa sukcesu, a wiara w pokonanie choroby ma realny wpływ na proces leczenia.

Dla kogo?

Osoby sceptycznie nastawione do filozofii New Age i samodoskonalenia z pewnością „nie kupią” prostych i mało skomplikowanych przemyśleń Josepha Murphy’ego, które podsumować można innym cytatem z „Potęgi”: „Myślenie pozytywne jest dla człowieka lepsze niż niepotrzebne zamartwianie się”. Prawda jest jednak taka, że lektura tej książki na pewno nam nie zaszkodzi. Jeśli nie wdrożymy w życie porad i wskazówek autora i nie poruszymy naszej podświadomości, to być może pomoże nam ona chociaż w uporządkowaniu naszego procesu myślowego i zaprowadzeniu ładu w umyśle – a to zawsze jest w cenie! Książka dostępna jest także w formie e-booka oraz audiobooka.

Źródło okładki: www.wydawnictwoswiatksiazki.pl
Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro