Wpisz czego szukasz

Znajdziemy sprzedawców, którzy mają wszystko czego szukasz.

Wprowadź frazę

Porównanie Fostex TR-70, TR-80 i TR-90 – słuchawki studyjne w trzech wariantach

TR to nowa linia słuchawek studyjnych od marki Fostex. Producent wyposażył urządzenia w dynamiczne przetworniki 40 mm. Jak brzmią wersje o impedancji 250 Ω i które z nich najlepiej wybrać?

Maciej Sas
Maciej Sas 23-06-2017

Czas czytania: 9 min

FacebookTwitter
zamknij

Porównanie Fostex TR-70, TR-80 i TR-90 – słuchawki studyjne w trzech wariantach

Fostex słynie z produkcji słuchawek studyjnych, np. popularny model T50RP z przetwornikami planarnymi zasłużenie doczekał się miana kultowego. Tym razem producent zdecydował się na wprowadzenie droższej serii słuchawek z przetwornikami dynamicznymi o impedancji 80 Ω lub 250 Ω. Konstrukcja i przetworniki są takie same, słuchawki różnią się tylko pokrywkami na kopułkach – TR-70 mają je otwarte, TR-80 zamknięte, a TR-90 półotwarte. Opis wyposażenia, konstrukcji i ergonomii jest wspólny dla trzech modeli.

Wyposażenie

Każdy model zapakowany jest w proste pudełko, poszczególne wersje oznaczono kolorami – TR-70 na zielono, TR-80 na niebiesko, a TR-90 na czerwono. W każdym zestawie znajdziemy:

  • parę nauszników płaskich (płytszych);
  • parę nauszników kątowych (grubszych);
  • kabel słuchawkowy prosty;
  • kabel słuchawkowy spiralny;
  • adapter 6,3 mm;
  • pokrowiec.

Nauszniki są solidne, wykonane zostały z gładkiej sztucznej skóry, wypełniono je sprężystą pianką. Kable są grube, mają matowe izolacje. Jeden jest prosty i mierzy 3 m, drugi częściowo spiralny i mierzy 1 m, ale rozciąga się do 3 m. Oba kończą się pozłoconymi i gwintowanymi wtyczkami 3,5 mm, na które można nakręcić adapter 6,3 mm z zestawu. Dobre wrażenie robi także gruby pokrowiec, zaciskany na sznurek.

  1. opakowania
  2. pokrowiec
  3. kabel prosty
  4. kabel spiralny
  1. opakowania
  2. pokrowiec
  3. kabel prosty
  4. kabel spiralny

Wygląd

Słuchawki studyjne są zazwyczaj skromne, wręcz surowe pod względem wizualnym. Taką stylistykę wybrał również Fostex, tworząc linię TR. Producent postawił na matową czerń, prostą konstrukcję z tworzyw sztucznych oraz metalu – wykonanie jest bardzo podobnie do linii RP. Słuchawki zdobione są pomarańczowymi akcentami, a design sprawia wrażenie industrialnego – modele TR są więc niby zwyczajne, ale jednocześnie wyglądają efektownie. Moim zdaniem design jest udany.

  1. TR-70 kopułka
  2. TR-80 kopułka
  3. TR-90 kopułka
  4. TR-70 z płaskimi padami
  5. TR-80 z kątowymi padami
  1. TR-70 kopułka
  2. TR-80 kopułka
  3. TR-90 kopułka
  4. TR-70 z płaskimi padami
  5. TR-80 z kątowymi padami

Kopułki słuchawek są eliptyczne, komory przetworników wyraźnie odstają, to właśnie na nich można dostrzec jedyne różnice pomiędzy poszczególnymi modelami. Pokrywka w TR-70 przypomina turbinę i widać na niej metalową maskownicę. W modelu TR-80 jest ona zabudowana, a TR-90 posiadają duże i jednolite maskownice. Każda pokrywka wyraźnie odstaje i przykręcona jest wieloma śrubami imbusowymi. Gniazda na kabel znajdują się z lewej strony, mają system blokady, wtyk kabla należy okręcić po wpięciu.

Muszle trzymane są przez bardzo grube, ładnie obrobione i dobrze przykręcone metalowe widełki. Przy nich biegną przewody połączeniowe w materiałowych oplotach, a mocowanie pałąka odpowiada także za regulację rozmiaru – widełki mają kształt szyn, po których gładko przesuwa się pałąk. Ten ostatni jest wyraźnie oznaczony z obu stron, został obustronnie obszyty opaską, którą pod spodem wypełniono cienką warstwą gąbki.

Słuchawki wyglądają wręcz pancernie. Zastosowane tworzywa są ziarniste, szorstkie, bardzo precyzyjnie obrobione i spasowane. Masywne widełki pałąka również nie dają powodów do narzekania, a bardzo dobre wrażenie robią elementy skóropodobne – nauszniki obu rodzajów są miękkie, grube i wyjątkowo przyjemne w dotyku.

Komfort i obsługa

Wykonanie przekłada się pozytywnie na ergonomię, która często bywa piętą achillesową wielu słuchawek monitorowych i studyjnych. Konstrukcja słuchawek TR jest duża i wokółuszna, ale lekka. Pałąk nie uciska przesadnie, dobrze stabilizuje słuchawki i nie drażni czubka głowy. Regulacja rozmiaru trzyma wybraną pozycję, jej skala jest szeroka i precyzyjna.

Izolacja od otoczenia będzie zależna od typu konstrukcji. Otwarte TR-70 tłumią najsłabiej, zamknięte TR-80 oczywiście najlepiej, a półotwarte TR-90 plasują się gdzieś pomiędzy. „Osiemdziesiątki” pozwolą na komfortowe odsłuchy nawet w głośniejszych warunkach, ale w cichszych partiach muzyki hałas i tak może przebić się do uszu.

  1. pałąk
  2. opaska
  3. gniazdo kabla
  4. widełki pałąka
  5. logo
  1. pałąk
  2. opaska
  3. gniazdo kabla
  4. widełki pałąka
  5. logo

Dwa rodzaje padów różni stopnień komfortu. Standardowe są kątowe i grubsze. Świetnie przylegają do głowy, osiadają na niej niczym poduszki, ale otwory wewnątrz są dosyć wąskie, dlatego pady mogą opierać się częściowo o małżowiny. Nauszniki alternatywne są płaskie, symetryczne oraz wyraźnie płytsze, ale tym samym ich średnica wewnętrzna jest większa, uszy zmieszczą się w nich w całości, choć mogą opierać się o siateczki przykrywające przetworniki. W obu konfiguracjach użytkowanie słuchawek było dla mnie komfortowe.

Kable sprawdziły się całkiem nieźle. Ten prosty bywa sztywny, potrzebuje czasu, aby się odprostować, ale jest jednostronny, więc nie przeszkadza. Drugi przewód jest spiralny w środkowym odcinku i odpowiednio sprężysty, chociaż przy mocnym rozciągnięciu może ściągnąć słuchawki z głowy.

Specyfikacja Fostex TR-70 / 80 / 90

  • przetworniki dynamiczne: 40 mm
  • impedancja: 250 Ω (dostępne w wersji 80 Ω)
  • TR-70 konstrukcja otwarta, TR-80 zamknięta, TR-90 półotwarta
  • czułość: 93 dB dla TR-70; 96 dB dla TR-80; 92 dB dla TR-90
  • pasmo przenoszenia: 5 Hz–35 KHz
  • maksymalna moc wejściowa: 100 mW
  • masa: 304 g dla TR-70; 298 g dla TR-80; 308 g dla TR-80

Brzmienie

W teorii otwarte słuchawki powinny brzmieć najlepiej, ale w przypadku linii TR jest inaczej. Postawiono na równowagę oraz surowy przekaz z dużą ilością detali. Słuchawki charakteryzują się wyjątkową klarownością dźwięku, bezpośrednim charakterem, wysoką dynamiką. Każdy model brzmi bez wątpienia studyjnie, różnica tkwi w niuansach.

Otwarte TR-70 to słuchawki zrównoważone, ale łagodniejsze w sopranie. Bas serwowany jest w optymalnych ilościach, średnica wydaje się bliska. Wysokie tony są czyste i jasne, ale nie zostały wyostrzone. Słuchawki będą bardzo dobre do monitorowania dźwięku i analizy materiału opartego o żywe instrumenty – muzyka brzmi na nich naturalnie, bezpośrednio, szczegółowo. TR-70 są precyzyjne i dynamiczne. Oferują dobrą separację instrumentów, ale scena dźwiękowa wydaje się ograniczona, stereofonia nie jest mocno kontrastowa, brzmienie dobiega jakby ze środka głowy, jest zwarte, bardziej zbite i mniej swobodne.

TR-80, czyli słuchawki zamknięte, zaskakują brzmieniem. Są paradoksalnie najbardziej przestrzenne, ich scena dźwiękowa jest duża. Dźwięk jest otwarty, a stereofonia szeroka – słuchawki wyraźnie dzielą scenę na kanały, nie wybrzmiewają tylko ze środka głowy. Instrumenty są mocno odseparowane, precyzyjnie pozycjonowane, a dystanse pomiędzy nimi napowietrzone – klarowność jest wysoka, muzyka brzmi swobodnie i maksymalnie bezpośrednio. To jaśniejsze brzmienie od TR-70 (może wydać się wyostrzone), basu jest trochę więcej – jest on głębszy i bardziej nasycony. Jednocześnie słychać mniej średnicy, dźwięk oceniam jako bardziej neutralny i liniowy, typowo studyjny i analityczny. Słuchawki podają mnóstwo szczegółów, brzmią szybko i precyzyjnie, sprawdzą się dla osób lubiących wsłuchiwać się w najdrobniejsze detale, pozwolą przeanalizować aspekt przestrzenny materiału muzycznego.

Półotwarte TR-90 plasują się gdzieś pomiędzy TR-70 a TR-80. Są łagodniejsze w wysokich tonach od TR-80, stawiają też na trochę bliższą średnicę, jednak jeszcze nie tak bliską, jak w modelu TR-70. Słuchawki wydają się też bardziej przestrzenne od „siedemdziesiątek”, ale nie brzmią jeszcze tak szeroko, klarownie i swobodnie, jak model TR-80 – część instrumentów wybrzmiewa ze środka głowy. Dźwięk jest przyjemniejszy i łatwiejszy w odbiorze od tego z TR-80, ale nie tak krystaliczny i bezpośredni. Brzmienie ma jednak w sobie więcej naturalności, zabrzmi bardziej muzykalnie od skrajnie analitycznych TR-80. To propozycja dla użytkowników szukających szczegółowości, ale nie kosztem przyjemności z muzyki – TR-90 są najbardziej angażujące.

Jeśli zabraknie niskich tonów, a dźwięk wyda się zbyt natarczywy, to najlepiej skorzystać z nauszników kątowych – dodadzą basu i lekko zdystansują brzmienie. Pady płaskie oferują bardziej analityczny i neutralny dźwięk, według mnie lepszy. Słuchawki wymagają mocy, nie pokażą, co potrafią bez pomocy wzmacniacza, mogą brzmieć ospale i mało przestrzennie na niewydajnych źródłach. Lepiej łączyć je z tymi neutralnymi lub nawet przyciemnionymi – sprzęt podkreślający chłód i ostrość może zniekształcić brzmienie.

Podsumowanie

Fostex po raz kolejny pokazał, że zna się na produkcji sprzętu audio – słuchawki z linii TR to mocne i ładne konstrukcje oferujące wysoką jakość brzmienia. Można liczyć na wysoką rozdzielczość, wyjątkową klarowność i szczegółowość brzmienia. Wszystkie modele charakteryzuje jasny, bezpośredni dźwięk, bez koloryzacji. Wyższa cena, w porównaniu do słuchawek planarnych linii RP, jest uzasadniona – przetworniki dynamiczne Fostexa brzmią lepiej.

Według mnie najlepiej wypadają TR-80 – są najbardziej neutralne, liniowe, a oferują także największą scenę i najszerszą stereofonię, czego się nie spodziewałem, gdyż to konstrukcja zamknięta. Z chęcią używałbym ich na co dzień. Jednak w ich przypadku średnica nie jest wyjątkowo bliska, a sopran może wydać się za ostry. Warto zatem rozważyć półotwarty model TR-90, który nie jest tak bezpośredni i klarowny, ma trochę mniejszą scenę dźwiękową, ale może stanowić złoty środek. Średnica jest bliżej, zatem TR-90 lepiej współpracują z żywymi instrumentami i łagodniej prezentują wysokie tony – korzystało mi się z nich równie przyjemnie, co z modelu TR-80. TR-70 nie są złe, ale w porównaniu do dwóch pozostałych modeli, wydają się najsłabsze – szczególnie brakuje im przestrzeni, dźwięk jest bardziej zbity, trochę zbyt łagodny w wysokich tonach oraz mniej szczegółowy.

Czy ten artykuł był pomocny?
FacebookTwitter
FacebookTwitter

oferty sponsorowane

Może Cię także zainteresować


Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro