Pokrowce i dywaniki ochronne

Zarówno wnętrze auta, jak i elementy karoserii narażone są na zużycie, przetarcia i obcierki. Wiele z nich da się uchronić, i to w sposób dyskretny. Odpowiedni pokrowiec lub warstwa zabezpieczająca mogą znacząco przedłużyć ich żywotność.

Konrad Bagiński Konrad Bagiński  / 23-10-2015

Pokrowce na siedzenia

Jeśli mamy nowe auto i chcemy uchronić tapicerkę przed szybkim zmechaceniem czy wybrudzeniem, możemy użyć pokrowców na fotele. Przydadzą się też, jeśli nasze auto ma już swoje lata i miejsca do siedzenia są w stanie trudnym do renowacji. A jeśli w samochodzie wozimy dzieci czy psa, jest to idealny sposób, by tanio zabezpieczyć tapicerkę przed resztkami jedzenia, płynami fizjologicznymi, pazurami i sierścią. Pokrowce samochodowe mają wiele odmian. Wybierzmy takie, które są dostosowane do naszego auta. Upewnijmy się więc, że to, co zamawiamy, będzie pasować, bez fałd i zwisających kawałków materii. Dobrze, żeby pokrowce miały kieszenie z tyłu – dzięki temu nie stracimy na funkcjonalności.

Tego typu pokrowce kosztują na ogół od kilkudziesięciu złotych wzwyż, powinniśmy się zmieścić w przedziale między 100 a 200 zł. Tańsze są obicia uniwersalne, ale mogą nie być dobrze dopasowane. Najtańszym, a całkiem fajnym rozwiązaniem są tzw. koszulki. Przypominają założoną na fotel koszulkę bez rękawków. Kosztują już od kilkunastu złotych za parę.

Uważajmy z takimi rozwiązaniami, jeśli nasze auto ma boczne poduszki powietrzne montowane w bokach foteli. Na szczęście wiele rodzajów pokrowców ma w tym miejscu specjalne przeszycia, bardzo łatwo pękające. Uważajmy na nie podczas zakładania ich na fotel.

Warto też za nieduże pieniądze kupić pokrowiec na kierownicę, aby uchronić ją przed szybkim zużyciem. W sprzedaży są przeróżne modele – materiałowe i skórzane. Jeśli dobierzemy je kolorem do wnętrza auta, w ogóle nie będzie się to rzucało w oczy. Kosztują już kilkanaście lub kilkadziesiąt złotych za sztukę.

Nowe dywaniki

Przyjmują błoto, śnieg, brud, więc łatwo się niszczą. Ale równie łatwo je wymienić. Latem świetnie się sprawdzają dywaniki welurowe, jesienią i zimą zaś lepsze są dywaniki gumowe – trudniej je ubrudzić, łatwiej wyczyścić. W obu wypadkach to wydatek rzędu kilkudziesięciu złotych za komplet.

Dla zwierzaka mata

Prawo nie reguluje kwestii przewożenia zwierząt w samochodzie, ale za transportowanie ich „luzem” możemy dostać mandat. Małe zwierzęta – koty i nieduże psy – spokojnie można przewozić w specjalnych transporterach. Jeśli wieziemy psa w kabinie pasażerskiej, zadbajmy o to, by jego smycz była przypięta do pasów albo mocowania fotelika dziecięcego. Warto też zainwestować w matę dla psa. Przyczepia się ją do mocowań zagłówków z tyłu i z przodu – dzięki temu zwierzak ma swoją przestrzeń, a mata chroni kanapę przez zniszczeniem i zabrudzeniem.

Zasłaniamy błotniki i progi

Aby uchronić elementy auta przed tym, co wylatuje spod kół, warto sięgnąć po proste, ale skuteczne rozwiązania. Zacznijmy od nakładek na błotniki. Można je montować na śruby, wciski bądź po prostu przykleić. I faktycznie chronią krawędź błotnika przed tym, co leci od spodu. Przydadzą się też podczas parkingowych ewolucji i związanych z nimi drobnych obcierek.

Podobną funkcję spełniają nakładki na progi. Na ogół mocowane są za pomocą kleju bądź taśmy. Ich koszt waha się od kilkudziesięciu do stu kilkudziesięciu złotych w przypadku popularnych modeli. Dobrym sposobem zabezpieczenia wrażliwych elementów auta jest przezroczystafolia ochronna. Można kupić już dociętą do kształtu błotnika czy progu, ale równie łatwo wyciąć ją samemu. Jest praktycznie niewidoczna. To rozwiązanie skuteczne i dyskretne.

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro