„Pod stopami słońca” Marta Owczarek, Bartek Skowroński – recenzja

„Pod stopami słońca” Marta Owczarek, Bartek Skowroński – recenzja

autor: Paulina Surniak, data publikacji: 01-07-2016

Kilka lat temu Marta i Bartek wyruszyli w podróż, która miała trwać rok. Ostatecznie wrócili do domu po 888 dniach w drodze. Po kolejnych 888 dniach są znowu w trasie, tym razem jadąc w stronę Azji Środkowej.

Ich pierwsza książka opowiadała o zachwycie światem i podróżowaniem. Bezpretensjonalna opowieść urzekła wielu czytelników. „Pod stopami słońca” to książka tak samo przyjemna w odbiorze i trudno nie ulec jej urokowi.

Na motocyklach przez Rosję

Nie jest łatwo zaaklimatyzować się po powrocie z tak długiej wyprawy. Znajomi zdążyli spoważnieć, o pracę nie jest łatwo, a polska rzeczywistość wydaje się bardziej egzotyczna niż azjatycki bazar. Marta i Bartek są wobec siebie uczciwi – nie udają, że jest im dobrze. Nie jest jednak łatwo zdecydować się na kolejną podróż, wiedząc, jak trudno będzie się odnaleźć po powrocie, ale droga wzywa. Decyzja zostaje podjęta – kolejnym celem będą kraje położone w samym sercu Azji.

Podróż na starych motocyklach przez Rosję budzi sporo obaw. Krążą pogłoski o łapówkach, które trzeba będzie wręczać na każdym kroku, o dzikich ostępach i jeżdżących jak szaleńcy kierowcach ciężarówek. Rzeczywistość okazuje się znacznie przyjemniejsza. Ludzie są życzliwi, przestrzegają przed niebezpiecznymi miejscami, oferują miejsce do spania, dzielą się jedzeniem. Rosja widziana z siodełka motocykla to kraj pełen przyjaznych ludzi.

Egzotyczne „stany”

Nie inaczej jest w Azji Środkowej. Kirgizi, Kazachowe, Tadżycy, Afgańczycy – wszyscy są pomocni, otwarci i bardzo dumni ze swojego pochodzenia. Marta i Bartek przemierzają kolejne kraje, podziwiając porażające piękno imponujących gór, próbując lokalnych potraw, robiąc zakupy na bazarach, poznając zarówno mieszkańców odwiedzanych okolic, jak i innych podróżników. Kolejne miejsca migają przed oczami w miarę przewracania kolejnych stron. Jest interesująco, egzotycznie, ale prawdziwie.

Opowieść przy ognisku

Autorzy nie silą się na dramatyzm, nie koloryzują – po prostu snują opowieść o swojej podróży. Czytelnik ma wrażenie, że siedzi przy ognisku ze znajomymi i słucha o tym, co widzieli. Podróż Marty i Bartka była ciekawa i nietuzinkowa, choć nie można ich uznać za herosów zdobywających dziewicze lądy. I dobrze! Czytając o ich wyprawie, łatwo zacząć marzyć o podobnym wyjeździe, ponieważ świat widziany ich oczami to miejsce piękne i przyjazne, a oni sami są po prostu dwójką młodych ludzi cieszących się poznawaniem świata.

„Pod stopami słońca” to jedna z wielu książek podróżniczych na naszym rynku, warto jednak zwrócić na nią uwagę. Piękne zdjęcia, lekki styl i optymistyczna wizja świata sprawiają, że po lekturze czytelnik uśmiecha się do siebie, snując plany na bliższe lub dalsze wakacje.

Źródło okładki: www.wydawnictwoswiatksiazki.pl


podziel się

może Cię również zainteresować