Piecyki wolnostojące o nowoczesnym designie

Piecyk wolno stojący służy przede wszystkim do dogrzania pomieszczenia, w którym z jakiegoś powodu nie można zainstalować kominka. Jest też ozdobą wnętrza, któremu może nadać bardzo nowoczesny charakter.

Izabela Kieś Izabela Kieś / 09-11-2016 / aktualizacja: 26-09-2018

Koza w salonie

Koza o nowoczesnym designie… Brzmi to trochę śmiesznie, bo koza w salonie? Tak nazywamy piecyki wolno stojące. Są bardzo popularne, a ich oferta – jeśli chodzi o stylistykę, rozwiązania techniczne i przydatność – stale się poszerza. Po pierwsze, jest bardzo dużo modeli utrzymanych w dwóch podstawowych stylach, nowoczesnym i retro. Po drugie, do ich wykonania stosowane są bardzo nowoczesne materiały i technologie (np. wermikulit, kurtyny powietrzne). Inaczej konstruuje się też kozy, które mają stać przy głównej ścianie pokoju i być „gwoździem programu”, a inaczej te do ustawienia w rogu. Po trzecie, wiele modeli zaopatrzonych jest w płaszcze wodne, co oznacza, że możemy dogrzewać również najdalsze zakątki mieszkania.

Zanim kupimy

Przede wszystkim nie oczekujmy zbyt wiele. Z doświadczeń użytkowników wynika, że piecyki wspomagają ogrzewanie, natomiast go nie zastępują. Łącznie w ciągu roku palimy w nich przez jakieś dwa miesiące, bo wymagają obsługi, czyszczenia, trzeba przynosić opał i wynosić popiół. A jak wiadomo, okres grzewczy w naszym klimacie trwa ok. 7,5 miesiąca, dlatego lepiej nie zakładać, że koza zaspokoi całe nasze zapotrzebowanie na ciepło od jesieni do wiosny. Jeśli mamy niezbyt wiele wolnego czasu, uznajmy, że w chłodne dni tylko dogrzeje salon. Warto też pamiętać, że sprawność tych urządzeń waha się w granicach 40–80%.

Nowocześnie, ale ekonomicznie

Piecyki wolno stojące, kosztujące do 1 tys. zł, są estetyczne, proste i praktyczne. Bardzo dobrze prezentują się w nowoczesnych wnętrzach. Niektóre modele ogrzewają nie tylko pomieszczenia, w których się znajdują, ale również sąsiednie. Wyposażone są w płaszcz wodny, co oznacza, że podgrzewana woda, znajdująca się w stalowym zbiorniku zamocowanym wewnątrz paleniska, rurkami wędruje do kaloryferów zawieszonych np. w sąsiednim pokoju. System ten zazwyczaj nie wymaga stosowania dodatkowych pomp. Woda przepływa rurkami do kaloryferów i wraca do pieca dzięki grawitacji. Wymaga za to instalowania rurek i zbiornika wyrównawczego – nie każdemu z powodów estetycznych może to odpowiadać.

Za to „dwa w jednym w niskiej cenie” płacimy tym, że już na pierwszy rzut oka widać, że piecyk nie wyszedł spod ręki topowego designera. Najczęściej kozy pomalowane są czarną farbą, rzadziej mają naturalny kolor stalowy lub brązowy. Inne barwy to wyjątki. Większość nowoczesnych modeli z segmentu ekonomicznego ma kształt prostopadłościanu – jest komora spalania płaska u góry lub półokrągła, szuflada-popielnik i wnęka na jedną porcję paliwa – bez udziwnień i dodatkowych zdobień. Piecyki o nowoczesnym charakterze raczej nie mają pełnych drzwiczek do komory spalania (zarezerwowanych dla modeli stylizowanych na starocie), ale są oszklone. Główną atrakcją takiego piecyka mam być widoczny, buzujący w środku ogień.

Piecyk Komin-Expertz płaszczem wodnym. Wykonany ze stali kotłowej. Ma szybę żaroodporną. Opalany drewnem. Moc nominalna: 8 kW. Deklarowana sprawność 75%. Według producenta powinien wystarczyć na ogrzanie 80 m2. Wysokość: 720 mm. Cena: 850 zł.

Nowocześnie i nieco drożej

Producenci nowoczesnych piecyków z wyższej półki mają większe pole do popisu, jeśli chodzi o design oferowanego sprzętu i materiały użyte do ich produkcji. Oferują piecyki przypominające ścięte u góry, spadziste piramidy, sześcienne bloki stojące na kurzej stopce lub modele proste, na pierwszy rzut oka przypominające telewizor! Kosztują od 1 tys. do kilkunastu tysięcy złotych. Oczywiście w tej kategorii cenowej zaczyna przeważać wysokiej jakości stal i żeliwo. Na zewnątrz pojawia się ekskluzywna ceramika, a w paleniskach coraz częściej można znaleźć wermikulit zamiast tradycyjnego szamotu. Stosowanie wermikulitu to patent stosunkowo nowy, materiał powstał w efekcie naturalnego wietrzenia krzemianów zasobnych w magnez. Zastosowanie wysoko przetworzonego wermikulitu pozwala na osiągnięcie wysokiej temperatury eksploatacji, rzędu 1100 °C przy doskonałych właściwościach izolacyjnych i zadowalającej odporności mechanicznej. W efekcie uzyskuje się zwiększone dopalanie gazów i mniejsze wydzielanie sadzy.

Piecyk Eurokom Delta.Opalany drewnem. Wyposażony w szybę o żaroodporności do 750°C. Umożliwia długie spalanie. Wysokość: 800 mm. Cena: 1370 zł.

Thorma Falun 2.Wykonany z blachy pomalowanej proszkowo na czarno z elementami dekoracyjnymi z blachy emaliowanej w kolorze bordowym. Duża szyba zwiększa widoczność ognia. System oczyszczania szyby (kurtyna powietrzna). Wnętrze wyłożone wermikulitem. Piecyk pobiera całe potrzebne powietrze z zewnątrz bez zużywania tlenu z pomieszczenia. Wysokość: 1020 mm. Cena: 2850 zł.

Podłoga

Zabezpieczenie podłogi pod piecykiem to ważna sprawa. Jest wiele rozwiązań:szkło hartowane, płyta z blachy(najładniejsze są mosiężne), płytki ceramiczne, granitowe, marmur, trawertyn. Najefektowniejsza jest płyta z kamienia wykonana w zakładzie kamieniarskim. Metr kwadratowy kosztuje ok. 700 zł.

Zobacz również: Koza – tańsza alternatywa kominka?

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro