„Pani Einstein” Marie Benedict – recenzja

„Pani Einstein” Marie Benedict – recenzja

autor: Aleksandra Urbańczyk, data publikacji: 21-02-2017

Kim była Mileva Marić? Czy możliwe, by nad teorią, którą uznano powszechnie za intelektualny triumf nauki XX wieku, nie pracował Einstein, lecz dwoje Einsteinów? Dlaczego świat zapomniał o kobiecie, która nie tylko wspierała karierę swojego męża, ale była jej równorzędnym współtwórcą? Czy człowiek, który był olbrzymem w świecie nauki, mógł być płytkim egoistą w życiu prywatnym? Jaką cenę zapłaciła serbska matematyczka za swoją miłość do nauki? Na te pytania odpowiada Marie Benedict w książce, która ma zapoczątkować jej własny cykl o niezwykłych kobietach ukrytych w cieniu mężczyzn.

Historyczny news

Książka oparta jest na faktach. Już w latach osiemdziesiątych fizyk Evan Walker Harris ogłosił, powołując się na korespondencję Einsteinów, że Mileva Marić była współautorem teorii względności. Dzisiaj, po przebadaniu dostępnych dokumentów – jej udziału nie można zakwestionować. Dyskusje dotyczą wyłącznie zakresu współpracy. Niestety ślady po niej były tak sukcesywnie zacierane, że dziś wyłania się z historii dość enigmatyczny obraz. Amerykańska pisarka podjęła wyzwanie. Stworzyła fikcję literacką opartą na dostępnych informacjach i na kobiecej intuicji. Powstała zbeletryzowana biografia, która jest spójna, logiczna i w dużej mierze przekonująca.

Pionierska epoka?

Warto zwrócić uwagę, że Benedict nie tylko upowszechnia wiedzę na temat niebanalnej kobiety, ale też ukazuje prawdziwe oblicze epoki, która dawała nadzieję na zbliżający się przełom w sprawach równouprawnienia. W połowie XIX wieku zaczęto oswajać się z myślą o wykształceniu kobiet i dopuszczać je do nauki na uniwersytetach (początkowo w Szwajcarii i Francji). W rzeczywistości patriarchalny świat nie był gotowy na zmiany. Benedict zwraca uwagę, że jeszcze długo nie pozwalano kobietom wyjść poza role, w które tradycyjnie je wtłoczono. Dla podkreślenia tego problemu autorka przywołuje przykład innej – dobrze nam znanej pary naukowców. Dużo jest słuszności w refleksji, że Maria Skłodowska-Curie odniosła sukces dzięki nieugiętej postawie swojego męża. Mileva takiego wsparcia nie otrzymała.

Wspólne życie, wspólna praca

Mileva Marić była uzdolnioną matematyczką. Studiowała na politechnice w Zurychu w jednej grupie z Einsteinem. Ich znajomość szybko przerodziła się w romans. Pobrali się w 1903 roku, a ich małżeństwo przetrwało szesnaście lat. Książka nie tylko zdradza ich rodzinne sekrety, ale także ukazuje historię ich naukowej współpracy, która trwała do czasu, gdy Einstein zaczął odnosić sukcesy. Mileva była pewna, że miłość i wspólna pasja będą gwarancją jej bezpiecznej przyszłości, więc postawiła wszystko na jedną kartę i wystąpiła przeciw konwenansom. Niestety historia ich związku przeradza się w opowieść o egoizmie i zdradzie, o budowaniu kariery na krzywdzie drugiej osoby. W roku 1905 Einstein opublikował artykuły, które wstrząsnęły podstawami fizyki. Udowodniono już, że jego żona ściśle przy nich współpracowała. Jej nazwisko nie pojawia się jednak wcale w oficjalnych publikacjach, a jej mąż nie wspomni słowem o jej zasługach. Świat miał się nigdy o niej nie dowiedzieć.

Autorka Pani Einstein nigdy nie aspirowała do miana naukowej badaczki, nawet nie starała się być obiektywna, przedstawiła wersję wyłącznie z perspektywy Milevy. Książka jest typową przedstawicielką literatury kobiecej, ale spoza jej lekkiej formy wyziera poważny przekaz. Lektura zwraca uwagę na trwającą przez lata zmowę milczenia i lekceważenie wkładu kobiet w rozwój nauki. Przykład Milevy nie może być odosobniony. Możemy się tylko domyślać, jak długo trwał proceder okradania kobiet z ich spuścizny oraz ukrywania ich udziału w wynalazkach i ważnych odkryciach.

Źródło okładki: www.znak.com.pl

  
podziel się

może Cię również zainteresować