Oświetlamy dom – najbardziej ekonomiczne rozwiązania

Nadchodzi jesień, dni robią się coraz krótsze i każdego wieczoru coraz wcześniej zapalamy w domach lampy. O co powinniśmy zadbać, aby jak najbardziej efektywnie, a zarazem oszczędnie oświetlić mieszkanie?

Rachunki za prąd dość mocno obciążają nasz budżet, zwłaszcza gdy energią elektryczną ogrzewamy również wodę czy całe mieszkanie. Jesienią i zimą, kiedy przez wiele godzin świecą się w naszych domach żarówki, te rachunki są o wiele wyższe. Co zrobić, aby zoptymalizować wydatki na oświetlenie domu, a przy tym nie męczyć się w za ciemnym świetle? Sprawdźmy, czym i jak oświetlać dom, aby – nie marnując prądu ani pieniędzy – zapewnić względny komfort jego mieszkańcom.

Halogeny czy diody?

Od dłuższego już czasu wycofujemy się z używania tradycyjnych żarówek, między innymi z powodu zbyt dużego zużycia energii. Łatwo jednak zauważyć, że tak przyjemne, jasne światło, jakie daje zwykła żarówka o mocy 100 W, bardzo trudno uzyskać za pomocą lamp halogenowych czy diod LED.

Producenci nowoczesnych źródeł światła zachwalają swoje produkty, wskazując przede wszystkim na ich energooszczędność i trwałość, choć nie wspominają też o minusach, takich jak wysoka cena. Jednak na pewno warto sięgać po alternatywne rozwiązania, bo zawsze możemy mieć z tego jakąś korzyść. Na przykładżarówki halogenowe najlepiej się sprawdzają w postaci punktów świetlnych, choć ich wadą jest to, że mocno się nagrzewają i szybko przepalają, więc często trzeba je wymieniać na nowe. Ale za to ich światło jest przyjazne i miłe dla oka.

LED: wady i zalety

Produkty oparte na technologii LED (Light Emmiting Diode) źródło światła czerpią z diod elektroluminescencyjnych. Nie zawierają metali ciężkich, są ekologiczne i nie wymagają utylizacji. „Żarówki” LEDnie nagrzewają się tak jak tradycyjne (w zwykłej żarówce większość wytwarzanej energii jest przetwarzana na ciepło). Najważniejszą jednak cechą diod LED z punktu widzenia użytkownika jest ich energooszczędność i trwałość. Faktycznie, zużywają o wiele mniej prądu, warto jednak pamiętać, że są też drogie w porównaniu z tradycyjnym oświetleniem. Trzeba miesięcy, aby zwróciła się inwestycja w diody LED. Zwłaszcza, że aby uzyskać naprawdę jasne światło, porównywalne ze światłem zwykłej żarówki o mocy 100 W, trzeba kupić LED emitujący ok. 1500 lumenów. Poza tym zamontowane w tradycyjnych obudowach też potrafią się przepalić (mają gwarancję na kilkanaście miesięcy).

Oświetlamy mieszkanie

Na koszty oświetlenia mieszkania ma wpływ nie tylko rodzaj żarówki, ale nawet… kolor abażuru. Bardzo ważne jest też, jakie lampy i gdzie zamontowano w pomieszczeniach. Powinno być regułą, że w każdym mamy więcej niż jedno źródło światła. Oprócz głównejlampy sufitowej w salonie warto mieć dodatkowo lampy stojące, kinkiety i mniejsze lampki nocne lub zamontowane w ściankach czy przy schodach punkty świetlne. Do oświetlania ciągów komunikacyjnych i schodów używajmy diod LED, zwłaszcza że nawet po wyłączeniu mogą nadal lekko świecić, co sprawia, że w takich miejscach nigdy nie jest całkiem ciemno. Ostatnio w modzie są tzw. taśmy LED, wprawdzie najbardziej popularne w dyskotekach albo w biurach, jednak nadające się do montowania także w meblach czy przy ścianach w mieszkaniu. W pomieszczeniach, gdzie przebywamy krótko, sprawdzają się halogeny, bo nie są tak wrażliwe na częste włączanie i wyłączanie.

Do łazienki odpowiednie będą dwie mocne lampki po obu stronach lustra plus lampa sufitowa, na przykład w formie plafonu. W kuchni, gdzie często przebywamy, powinniśmy mieć jasne, białe światło, o mocy 60–100 W najlepiej z lampy sufitowej i dodatkowych halogenowych lub ledowych punktów świetlnych np. pod szafkami.

Pamiętajmy, że na efektywność urządzeń zawsze ma wpływ sposób ich użytkowania. Zakurzone żarówki czy nieczyszczone długo lampy pochłaniają nawet połowę wydzielanego światła. Kradną je również ciemne abażury.

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro