„Okularnik” Katarzyna Bonda – recenzja

„Okularnik” Katarzyna Bonda – recenzja

autor: Karolina Marciniak, data publikacji: 24-07-2015

Kontynuacja bestsellerowego „Pochłaniacza” z pewnością zachwyci tych, którym spodobała się pierwsza część opowieści o profilerce Szaszy Załuskiej. To niezwykle przemyślana, szczegółowa powieść, która zachwyca nie tylko kryminalną zagadką, ale także autentycznością i emocjami, które wzbudza.

Policyjna profilerka Sasza Załuska przybywa do Hajnówki, aby spotkać się z Łukaszem Polakiem. Jej dawny partner jest obecnie głównym podejrzanym w sprawie o kryptonimie „Czerwony Pająk”. Na miejscu okazuje się, że Polak został zwolniony z prywatnej kliniki psychiatrycznej, w której przebywał, i nikt nie wie, gdzie może być. Zniknięcie byłego partnera jest dopiero początkiem wydarzeń, a Załuska trafia w sam środek zagadkowej sprawy.

Puszcza Białowieska pełna mrocznych tajemnic

Na miejscu Sasza zaczyna interesować się sprawą zaginięcia Iwony, byłej kibolki i nacjonalistki, a od niedawna także żony Piotra Bondaruka. Mężczyzna, znany jest pod pseudonimem Sinobrody, jest nie tylko właścicielem lokalnego tartaku, ale także podejrzewany jest o udział w ciemnych interesach. Iwona jest jego trzecią kobietą, która zaginęła, jednak lokalne władze nie zdołały Bondarukowi nic udowodnić. Sinobrody w dalszym ciągu bezkarnie jeździ swoim mercedesem-okularnikiem. Mimo że policja podejrzewa najgorsze, ciało kobiety nie zostało odnalezione, a tym samym nie można udowodnić, że popełniona została zbrodnia.

Powieść z ludzkimi bohaterami

Świat zbudowany przez Katarzynę Bondę jest nie tylko wciągający i intrygujący, ale przede wszystkim także autentyczny. Wykreowani przez nią ludzie, zarówno policjanci, jak i rządząca Hajnówką elita, nie są tekturowymi postaciami powielającymi znane schematy. Wręcz przeciwnie, wydają się być ludźmi z krwi i kości, mieszkającymi na skraju autentycznej, tętniącej życiem, ale i skrywającej mroczne sekrety Puszczy Białowieskiej. Warte wspomnienia są także opisy relacji pomiędzy mniejszością białoruską a polskimi, nacjonalistycznymi grupami pokazane na autentycznym, historyczno-obyczajowym tle.

Książka-pułapka

Wszyscy ci, którzy lubią rozłożyć czytanie książki na kilka, kilkanaście wieczorów, powinni trzymać się jak najdalej od najnowszej powieści Bondy. „Okularnik” bowiem wciąga, i to jak! To powieść wyjątkowo długa, od której nie sposób się oderwać. Zasada „jeszcze jeden rozdział” w tym przypadku jest wyjątkowo prawdziwa i sprowadza się do tego, że ledwo czytelnik się obejrzy, a za oknem świta. Na spotkanie z Saszą Załuską najlepiej przeznaczyć sobie wolny weekend i przygotować się nie tylko na intelektualne odizolowanie się od świata, ale także na ogromne, skrajne emocje. „Okularnik” z pewnością nie jest powieścią dla wszystkich. Styl pisarski Katarzyny Bondy wzbudza skrajne odczucia, jej powieści nie śpieszą się z dostarczeniem odpowiedzi, a na rozwiązanie zagadki trzeba czekać długo. Jednak ci, których autorka „Pochłaniacza” przekonała do cierpliwości, będą zachwyceni.

Zobacz również inne książki Katarzyny Bondy.

Źródło okładki: www.muza.com.pl