Off-road’owa wyprawa – namioty dachowe

Off-road’owa wyprawa – namioty dachowe

autor: Zuzanna Krzyczkowska, data: 28-05-2015

Każdy posiadacz auta terenowego powinien być w pełni świadomy jego zalet. Nie kończą się one przecież tylko na możliwości przejazdu przez kałużę czy ekscytującego sposobu na spędzenie weekendowego popołudnia daleko od cywilizacji. Z czasem zaczynają pojawiać się chęci coraz dalszych i dłuższych wypraw. Kusząca staje się podróż w celu podboju bezdroży i rozbicia na nich obozowiska, aby kolejnego dnia rano dalej móc zmagać się błotem czy trawersami. Jednak, jakże niepraktyczne jest ciągnięcie przyczepy campingowej autem terenowym! Ani nie pojedziesz tym w teren, ani w trasę, a i o niskim zużyciu paliwa możesz od razu zapomnieć. Z pomocą przychodzą namioty dachowe dedykowane pojazdom terenowym.

Każdy, kto kiedyś planował dłuższą terenową wyprawę wie, ile z tym jest zachodu. Namioty, śpiwory, karimaty, prowiant i wszelkie niezbędne akcesoria z narzędziami czy częściami zamiennymi włącznie. W tym ferworze pakowania już po chwili nasze auto będzie zapełnione do granic możliwości. Ilość rzeczy, którą zabierzemy nie pozostanie bez znaczenia dla komfortu jazdy na drodze i w terenie. Oczami wyobraźni możemy ujrzeć sytuację, kiedy ten cały „majdan” zacznie fruwać po wnętrzu naszego auta. Dodatkowo perspektywa codziennego rozbijania obozu w plątaninie sznurków i namiotowych śledzi – po całym dniu terenowych zmagań – nie napawa optymizmem. Podstawową korzyścią wynikającą z posiadania namiotu dachowego jest całkowita niezależność w kwestii doboru miejsca na nocleg. Może być brudno, nierówno lub wręcz w kałuży. Obóz możemy rozbić dosłownie wszędzie, gdzie będziemy w stanie zaparkować samochód.

Jeżeli często wyruszamy na długie off-road’owe przygody, warto doposażyć swoje auto terenowe w namiot dachowy. Najpierw przydałoby się jednak zgłębić temat, by podjąć właściwą decyzję odnośnie najlepszego dla nas rozwiązania.

Bagażniki dachowe

Choć mogłoby się wydawać, że po ciężkim dniu zmagań wystarczy rozstawić namiot na dachu pojazdu i ułożyć się w nim do snu, to niestety sprawa nie jest aż tak oczywista. Niebagatelne znaczenie ma tutaj bowiem bagażnik dachowy. Już przy jego wyborze musimy podjąć decyzję, czy będziemy chcieli korzystać z dobrodziejstw namiotów dachowych, czy też nie. Przeciętne bagażniki montowane do standardowych relingów samochodów, są dostosowane do maksymalnego obciążenia wynoszącego około 80 kilogramów. Oczywiście dyskwalifikuje je to jako odpowiednie miejsce do zapewnienia noclegu dwóm osobom lub nawet jednemu rosłemu mężczyźnie. Konieczny jest zatem zakup solidniejszego wariantu, który mocujemy do auta za pośrednictwem tak zwanych „rynienek dachowych”. Są one częścią konstrukcji samochodu terenowego, dzięki nim możliwe jest umieszczenie na dachu cięższych przedmiotów lub nawet spędzenie tam nocy. Możemy zdecydować się na podstawowy wariant wyposażony jedynie w poprzeczne belki do przewozu przedmiotów albo wersję dodatkowo posiadającą siatkę. Ta druga zapewnia znacznie bardziej równomierny rozkład masy, co umożliwia chodzenie po konstrukcji bez narażenia naszego zdrowia i ryzyka uszkodzenia dachu samochodu.

Drugim kryterium wyboru samego bagażnika jest materiał z jakiego został on wykonany. Na rynku znajdziemy bagażniki stalowe lub aluminiowe. Ich własności są niemal identyczne, jednak warianty aluminiowe są znacznie lżejsze. Nie pozostaje to bez znaczenia dla zużycia paliwa w i tak już mocno obciążonym aucie.

Namiotowe królestwo

Gdy nasz samochód terenowy jest już gotowy do dźwigania na swoich „plecach” dużego ciężaru, pozostaje nam wybór odpowiedniego namiotu dachowego. Najprostszym rozwiązaniem wydaje się namiot przypominający wyglądem tradycyjny, tyle że rozkładany na dachu samochodu. Z reguły jednak doprowadzenie materiałowej płachty i kilku prętów do stanu, w którym będzie ona umożliwiała nocleg, wymaga sporo czasu i zdolności manualnych. Do tego typu sprzętu często dodawane są dodatkowe części umożliwiające stworzenie osłoniętego pomieszczenia na ziemi. Uzyskujemy w ten sposób znacznie więcej miejsca. Możemy spać zarówno na dachu, jak i na ziemi. Umożliwia to też nocleg większej liczby osób.

Wadą tego typu rozwiązania jest niezwykle kłopotliwy montaż, masa przekraczająca 50 kg i duże gabaryty, które nie maleją nawet po złożeniu sprzętu. Nie możemy bowiem z nim swobodnie podróżować, o off-road’dzie nawet nie wspominając. Spowodowałoby on szybkie uszkodzenie materiału. Po złożeniu namiot zajmuje niemal połowę bagażnika, co czyni go niezbyt praktycznym przy terenowych wyprawach. Znajdzie raczej zastosowanie podczas tradycyjnych campingów, jeżeli bardziej preferujemy nocleg na wysokości niż na ziemi. Biorąc jednak pod uwagę cenę najtańszych wariantów przekraczającą 3 tysiące złotych, plus wszelkie dodatki typu przedsionki, zadaszenia, itp. (których koszt może dorównać cenie namiotu bazowego), do celów wyłącznie biwakowych, warto jednak rozważyć zakup zwykłej przyczepy campingowej.

Znacznie droższa, ale o niebo wygodniejsza jest wersja typu BOX. Nie wygląda ona nawet podobnie do tradycyjnego namiotu, pod którym być może do tej pory przyszło nam nocować. Gdy jest złożony przypomina kształtem raczej materac lub duże, płaskie, plastikowe pudło. W tej formie umieszczamy go na dachu pojazdu i mocujemy do bagażnika. Ze względu na niską wysokość (około 30-40 centymetrów) nie wpływa on prawie na zwiększenie oporów powietrza, co przyczynia się do oszczędności paliwa. Dodatkowym plusem jest możliwość umieszczenia w nim różnych lekkich przedmiotów, jak śpiwory, ubrania, itp. Pozwoli to znacznie zaoszczędzić miejsce w samochodzie. Za korzyść płynącą z posiadania tego typu namiotu możemy również uznać fakt, że dosłownie w ciągu chwili możemy go złożyć i zmienić miejsce obozu lub pojechać do sklepu. Wystarczy jedynie zatrzasnąć wieko skrzyni, zabezpieczyć materiał zatrzaskami lub suwakiem i ruszyć w drogę. Taki wariant również znacznie lepiej zniesie trudne warunki terenowe, jak błoto, krzaki czy ostre gałęzie drzew. Tworzywo, z którego BOX jest wykonany charakteryzuje się odpornością na brud, wilgoć i uszkodzenia mechaniczne. Dzięki temu możemy swobodnie przemierzać bezdroża z całym dobytkiem bezpiecznie ulokowanym na dachu pojazdu.

Rozłożenie tego typu namiotu dachowego jest znacznie prostsze od wariantu tradycyjnego. Nie potrzebujemy bowiem żadnych śledzi, linek czy relingów mocujących. Wystarczy jedynie rozsunąć suwak (lub rozpiąć zatrzaski) biegnący wzdłuż i wokół skrzyni oraz unieść górną plastikową pokrywę. Naszym oczom ukażą się wówczas ściany boczne wykonane z charakterystycznego dla namiotów materiału – nieprzemakalnego i wiatroszczelnego. Większość BOX’ów po otwarciu tworzy coś na kształt trójkąta (jeden brzeg skrzyni pozostaje stale zintegrowany). Podobnie jak w przypadku konwencjonalnych namiotów, znajdziemy tu też wywietrzniki i moskitiery, chroniące przed uciążliwymi owadami. Z reguły są to warianty dwu- lub trzyosobowe. Przestrzeń do spania jest w dużej mierze uwarunkowana gabarytami naszego pojazdu. Rozmiar skrzyni nie może wystawać poza obrys samochodu.

Ceny namiotów dachowych przeznaczonych dla samochodów off-road’owych drastycznie przewyższają warianty standardowe. Za najtańszy BOX przyjdzie nam bowiem zapłacić aż 6 tysięcy złotych! Rolls Royce’y wśród tego typu namiotów to niebagatelny koszt przekraczający 10 tysięcy złotych. Jednak dużym udogodnieniem jest fakt, że rozkładają się one samoczynnie dzięki czterem amortyzatorom (całe wieko unosi się do góry, znacznie zwiększając przestrzeń noclegową). We wnętrzu znajdziemy akumulatorowe oświetlenie LED, a nawet wentylację zasilaną panelami słonecznymi. Warianty materiałowe są znacznie tańsze, dają większe możliwości jeśli chodzi o ilość miejsc noclegowych (nawet 5 lub więcej), kształtów, rozmiarów czy konfiguracji. Najtańszy namiot 3-osobowy to koszt około 3,5 tysiąca złotych.

Dodatki

Jeżeli decydujemy się na taki sposób noclegu, niezależnie czy chcemy wówczas odwiedzić pole namiotowe, czy też rozbić obóz w środku lasu, warto pomyśleć nad dodatkowym osprzętem, który może nam znacznie ułatwić życie. Mowa choćby o lodówce turystycznej podłączanej do gniazdka zapalniczki. Dzięki niej będziemy w stanie przygotować sobie na wyprawę nieco lepszy prowiant niż tylko konserwy. Cena takiego udogodnienia to około 100-150 złotych, choć znajdziemy również większe i droższe egzemplarze. Można rozejrzeć się za metalową drabinką, montowaną z tyłu pojazdu. Jest ona znacznie solidniejsza od standardowych „sznurkowych” wariantów, często dokupowanych do zestawów z namiotami dachowymi. Jej koszt to około 300 złotych. Dodatkowo montujemy ją na stałe, więc może nam się przydać w innych okolicznościach niż tylko podczas podróżowania z namiotem na dachu.

Innym udogodnieniem może być przenośny prysznic solarny. Jest to zbiornik na wodę wykonany z ciemnego tworzywa, co powoduje jego nagrzewanie się dzięki promieniom słonecznym. Taki zbiornik o pojemności z reguły wynoszącej 20 lub 40 litrów (nieraz z dołączoną zasłonką i stelażem do niej), wieszamy choćby na drzewie i możemy swobodnie wziąć prysznic – nawet w samym sercu puszczy. Wiele planowanych tras off-road’owych biegnie przez tereny gęsto usiane jeziorami, zatem nie powinniśmy mieć problemu z pozyskaniem wody do kąpieli. Taki rodzaj prysznica uniemożliwi nam jednak mycie się w pochmurne dni. Z pomocą może przyjść zestaw prysznicowy podłączany do kanistrów z wodą oraz do gniazdka zapalniczki (12V). Koszt wersji solarnej waha się od kilkunastu do około 50 złotych. Wariant zasilany prądem jest nieco droższy, ponieważ za możliwość umycia się niezależnie od warunków pogodowych, przyjdzie nam zapłacić od 80 do 370 złotych. Komfort jest jednak nieporównywalnie większy, choćby ze względu na znaczne szybsze podgrzewanie wody. Po prysznicu kolejna osoba nie musi bowiem czekać klika albo nawet kilkanaście godzin, aż kolejna porcja wody osiągnie oczekiwaną temperaturę.

Jeżeli zdecydowaliśmy się na zakup namiotu typu BOX lub wariantu materiałowego jedynie z małym przedsionkiem na ziemi (lub wręcz bez niego), udogodnieniem mogą okazać się składane zadaszenia. Dadzą cień w gorące słoneczne dni oraz uchronią przed deszczem, gdy pogoda przestanie sprzyjać. Koszt takiego dodatku wynosi około 1000 złotych. Jeśli jednak planujemy częstsze wyprawy, bardziej praktycznym rozwiązaniem będzie zakup dodatkowej części namiotowej, którą rozbijamy na ziemi tuż obok samochodu. Nie tylko zwiększa ona przestrzeń mieszkalną, ale również zawiera zintegrowaną podłogę, co w razie deszczu zapobiegnie podmywaniu, a przy tym zapewni izolację od zimna. Rozwiązanie to jest niewiele droższe od samego zadaszenia (koszt wersji przeznaczonej do namiotu 3-osobowego to około 500 złotych), a niesie ze sobą znacznie więcej możliwości.


podziel się