„Nowy drapieżnik” Zbigniew Zborowski – recenzja

„Nowy drapieżnik” Zbigniew Zborowski – recenzja

Notka biograficzna Zbigniewa Zborowskiego robi wrażenie. Na przełomie lat 80. i 90. trudnił się przemytem z Berlina Zachodniego do Polski. Był robotnikiem leśnym w Bieszczadach, z plecakiem przemierzył Indie, Chiny, Nepal i Pakistan. Jako reporter pisał artykuły ciężkie tematycznie (np. o mafii). Ma na swoim koncie reportaże społeczne, interwencyjne oraz związek z telewizją Superstacja i redakcją „Pani domu”. Napisał też dwie skrajnie różne książki. „Trzy odbicia w lustrze”, najnowsza z nich, to saga rodzinna. Debiutancki „Nowy drapieżnik” łączy w sobie thriller, sensację i powieść grozy.

udostępnij

Wygląda na to, że Zbigniew Zborowski nie tylko żadnej pracy się nie boi, ale i żadna tematyka mu niestraszna.

Doceniony debiut

„Nowy drapieżnik” nie tylko spodobał się czytelnikom, ale także znalazł się wśród powieści nominowanych do Nagrody Polskiej Literatury Grozy im. Stefana Grabińskiego za rok 2013. To wystarczyło, bym z zaciekawieniem sięgnęła po tę powieść i w efekcie… przepadła na amen. No, może nie tak całkiem na amen, w przeciwieństwie do wielu bohaterów Zbigniewa Zborowskiego. Autor ich nie oszczędza. Atmosferę zagęszcza tak mocno, że ciężko złapać oddech. Jest mrok, jest strach, jest czyste zło. Znajdzie się tu miejsce na gangsterskie pościgi, porachunki, zemsty, tortury. Tych pozytywnych, lżejszych akcentów jest niewiele, by nieco więc rozładować napięcie, autor bawi językowymi szermierkami, ciętymi ripostami i ironią komentarzy.

Warszawa niebezpieczna

Po stolicy wałęsa się tajemnicza postać. Drapieżnik. Głodny, niecierpliwie węszący w poszukiwaniu kolejnej ofiary. Zostawia po sobie trupy. Kim jest? Jak go powstrzymać? Jak uratować ludzi przed tym, który potrafi wyczuć cudze emocje i wykorzystać je we własnym celu? Jak poskromić kogoś, kto potrafi zabić bez konieczności sięgania po broń? Kogoś, kto ma nadnaturalne zdolności?

Po tejże samej stolicy wałęsa się też gliniarz Madejski, prowadząc śledztwo w sprawie tajemniczej śmierci gangstera. Niby wylew to wylew, policji nic do tego. A jednak psi nos mówi mu, że coś tu jest nie tak. Wciąż pamięta sytuację sprzed lat. Wtedy wszystko wyglądało podobnie. I też coś nie grało. Gdyby Madejski wiedział, co przyjdzie mu odkryć, zapewne oddaliłby się nieśpiesznym krokiem, wesoło pogwizdując i nie odwracając za siebie. Stało się jednak inaczej.

„Nowy drapieżnik” ma także kilku innych bohaterów. Różni ich wiele: wiek, doświadczenie, styl życia, zainteresowania, stosunek do przepisów prawnych… Łączy ich to, że prędzej czy później staną się częścią historii, która mrozi krew w żyłach.

Thriller z domieszką fantastyki

Tak dobrego debiutu można życzyć każdemu początkującemu autorowi. Zbigniew Zborowski zgrabnie łączy kilka gatunków: kryminał, thriller, sensację i fantastykę, serwuje dynamiczną akcję, mroczny klimat i odrobinę miłosnych uniesień. Sięga w swojej powieści po rozwiązania nieco wykraczające poza to, w co skłonny jest uwierzyć racjonalny umysł. Potrafi jednak uzasadnić rozwiązanie kryminalnej zagadki w taki sposób, by czytelnik wziął pod uwagę, że wszystko to może się zdarzyć, a człowiek nie jest ostatnim ogniwem ewolucji i lada moment może mieć wroga silniejszego od niego, sprytniejszego, nieuchwytnego. Nowego drapieżnika. Książka dostępna jest w wersji elektronicznej w cenie ok. 29 złotych (format EPUB i MOBI).

Źródło okładki: www.zysk.com.pl
Czy ten artykuł był pomocny?
podziel się

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro