Nominowani do nagrody Nike 2015 – finaliści

Nominowani do nagrody Nike 2015 – finaliści

autor: Aleksandra Urbańczyk, data publikacji: 15-09-2015

Nike jest jedną z najbardziej prestiżowych polskich nagród literackich. Jej fundatorem jest „Gazeta Wyborcza” oraz Fundacja Agora, a jej celem jest promocja polskiej literatury współczesnej. Przyznaje się ją od 1997 roku i jest nagrodą za najlepszą książkę roku. Autor nagrodzonej książki otrzymuje statuetkę Nike zaprojektowaną przez Gustawa Zemłę oraz nagrodę pieniężną.

Każdego roku laureat zostaje wyłoniony w trójetapowym konkursie trwającym od maja do października. W pierwszym etapie jury przyznaje 20 nominacji. Na początku września dokonany zostaje wybór siedmiu finalistów, a w pierwszą niedzielę października odbywa się gala z ogłoszeniem zwycięzcy i uroczystym wręczeniem nagrody. W tym roku nominowaną dwudziestkę ogłoszono 14 maja podczas Warszawskich Targów Książki. Wśród nominowanych książek znalazły się powieści, reportaże, zbiory esejów, tomiki wierszy oraz biografia i zbiór opowiadań. Właśnie zakończył się drugi etap konkursu. Już 4 października poznamy zwycięzcę wybranego przez jury i przez czytelników. Oto tegoroczni finaliści:

„Księgi Jakubowe” Olga Tokarczuk, Wydawnictwo Literackie

Monumentalna powieść napisana z epickim rozmachem (kilkadziesiąt wątków i postaci, szeroka możliwość interpretacji), która już stała się bestsellerem. Autorka utrzymała swoje dzieło w duchu XIX-wiecznej powieści, a zarazem wyszła poza jej ramy. Poruszyła zagadkowy i sensacyjny temat (wydobyła z zapomnienia postać Jakuba Franka – mistyka, filozofa, reformatora religijnego, przywódcę żydowskiej sekty frankistów ), który stał się pretekstem do ukazania rozległej panoramy epoki. „Księgi Jakubowe” to obraz dawnej Polski, w której obok siebie egzystowały wielkie religie: chrześcijaństwo, judaizm oraz islam.

Przeczytaj pełną recenzję książki Olgi Tokarczuk „Księgi Jakubowe”.

„Matka Makryna” Jacek Dehnel, W.A.B.

„Matka Makryna” to historia oszustki i hochsztaplerki, sprawczyni jednego z największych skandali w XIX-wiecznej Polsce i Europie. Irina Winczowa (podająca się za Makrynę Mieczysławską) stała się symbolem niezłomnej wiary, gdy ujawniła prześladowania, które rzekomo spotkały ją ze strony władz rosyjskich. Wywarła wpływ na środowisko polskiej emigracji, jej słowom dali się uwieść polscy wieszczowie (Słowacki uczynił z niej bohaterkę poematu), a publicyści rozsławili jej „bohaterską” postawę. Osiadła w Rzymie, gdzie cieszyła się poparciem i szacunkiem samego papieża. Książka jest monologiem i „spowiedzią” Matki Makryny, która toczy swoją na poły prawdziwą, na poły zmyśloną opowieść i coraz bardziej sama w nią wierzy…

Przeczytaj pełną recenzję książki Jacka Dehnela „Matka Makryna”.

„Sońka” Ignacy Karpowicz, Wydawnictwo Literackie

To kameralna opowieść ukazująca dzieje zakazanej miłości i dramat jednostki zaplątanej w wojenne wydarzenia. Po latach milczenia i samotności staruszka decyduje się opowiedzieć swoją historię przypadkowo spotkanemu mężczyźnie. Jej gość jest reżyserem i wyczuwa w spowiedzi kobiety potencjalny temat do stworzenia poruszającego widowiska teatralnego. Czytelnik staje się świadkiem działania mechanizmu „przekształcania” rzeczywistości w sztukę. To ciekawy zabieg, bowiem autor autentycznie wzruszając czytelnika losami głównej bohaterki, zmusza go do zastanowienia się, ile w opowieści kryje się prawdy, a ile artystycznej manipulacji, która nadała wydarzeniom kształt wysmakowanej i poetyckiej etiudy. Jest to dosyć karkołomne i udane połączenie, ponieważ historia nadal pozostaje absolutnie wiarygodna.

Przeczytaj pełną recenzję książki Ignacego Karpowicza „Sońka”.

„Drach” Szczepan Twardoch, Wydawnictwo Literackie

Epopeja śląska przedstawiona w oryginalny sposób. To saga rodzin Magnorów i Gemanderów uwikłanych w historyczne wydarzenia. Narratorem powieści nie jest człowiek, lecz drach który jest uosobieniem śląskiej ziemi i jej duchem jednocześnie. Poznajemy zatem historię opowiedzianą w taki sposób, w jaki odczuwa ją drach – bez chronologii; bohaterów żyjących w zupełnie innych epokach oglądamy niemal równocześnie. Powieść jest wymagająca, także ze względu na język. Poszczególne fragmenty w języku niemieckim oraz dialogi po śląsku i w archaicznej formie śląskiego nie zostały opatrzone wyjaśnieniami.

Przeczytaj pełną recenzję książki Szczepana Twardocha „Drach”.

„Szum” Magdalena Tulli, Znak

„Szum” to książka o zaburzonych relacjach międzyludzkich, o samotności i beznadziejnej próbie zbliżenia się córki do matki, która nie potrafi poradzić sobie z holocaustową traumą. Autorka ukazuje mechanizm działania „nieprzepracowanego problemu”, który przeradza się w problem ogólnorodzinny. Rodzice nieświadomie przekazują potomstwu swoje lęki. Dystans i chłodne podejście do wychowania skutkuje upośledzeniem rozwoju emocjonalnego ich dzieci.

Przeczytaj pełną recenzję książki Magdaleny Tulli „Szum”.

„Guguły” Wioletta Grzegorzewska, Czarne

To zbiór krótkich form, ukazujących czasy dzieciństwa i dorastania głównej bohaterki (alter ego pisarki) na prowincji w latach 80. Wieś Hektary w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej ukazana z perspektywy dziewczynki, a później nastolatki staje się podróżą w świat dziecięcych zabaw i wspomnień (ukazanych bez sentymentalizmu czy idealizowania), a także wyprawą w głąb siebie. Guguły to niedojrzałe owoce. Na oczach czytelnika dokonuje się proces dojrzewania bohaterki, któremu towarzyszą zabawne i bolesne, czasem groźne, a czasem cierpkie doświadczenia. Pisarka stawia jednakże przewrotne pytanie: czy kiedykolwiek człowiekowi udaje się „dorosnąć”?

Przeczytaj pełną recenzję książki Wioletty Grzegorzewskiej „Guguły”.

„Przez sen” Jacek Podsiadło, Ośrodek Brama Grodzka – Teatr NN

To zbiór wierszy poety, który posiada spore doświadczenie oraz duży dorobek (tegorocznego laureata Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius za całokształt twórczości). To wyrażony bez patosu i prostym językiem komentarz dotyczący czasów, w których żyjemy oraz dojrzała refleksja o poezji, życiu i starości. Tomik „Przez sen” powstał przy współpracy poety z graficzką Małgorzatą Rybicką.