Neonowe bikini – hit sezonu!

Neonowe bikini – hit sezonu!

Kostiumy kąpielowe w odcieniach fluo zieleni, różu, niebieskiego czy pomarańczowego to hit, który powraca co lato. I słusznie, bo wnoszą odrobinę ekstrawagancji i pozwalają się wyróżnić z tłumu. A do tego doskonale podkreślają opaleniznę, która nie tylko sprawia, że ciało wygląda atrakcyjniej, ale i poprawia samopoczucie.

udostępnij

Magdalena IwańskaMagdalena Iwańska / 14-07-2016

W poszukiwaniu ideału

Lato to czas, kiedy skupiamy się na znalezieniu swojego wymarzonego dwuczęściowego stroju kąpielowego. Szukamy idealnego – ma podkreślać atuty sylwetki, pasować do osobowości, mamy czuć się w nim dobrze i pewnie. Wybór jest ogromny. Marki i projektanci prześcigają się w propozycjach. W tym sezonie warto się jednak rozglądać za bikini w kolorze neonowym! Pozwolą przebojem wkroczyć w letnią kanikułę. Jednak by tak się stało, trzeba przymierzyć wiele fasonów. Kostium w intensywnych barwach przyciąga uwagę, a wtedy wzrok pada nie tylko na efektowny kolor, ale i na ciało. Bikini od lat stanowi nieodzowny element mody plażowej i pojawia się w wielu wersjach. Projektanci nie zapominają o różnych typach sylwetki, proponując urozmaicone fasony biustonoszy i fig.

Atomowa historia

Klasyczne bikini, składające się z biustonosza i tzw. fig, miało swoją premierę 5 lipca 1946 roku w Paryżu. Autorem projektu był Louis Reard, a kostium zaprezentowała tancerka wodewilowa Micheline Bernardini – jedynie ona miała tyle odwagi. Nastąpiła istna rewolucja, która odbiła się szerokim echem na wszystkich kontynentach. Bikini zaproponowane przez Rearda było zminimalizowaną wersją pokazanego dwa miesiące wcześniej przez Jacques'a Heima stroju kąpielowego nazwanego „Atome”, promowanego jako... najmniejszy kostium kąpielowy świata. Nazwa pochodziła od atolu Bikini, gdzie w owym czasie testowano amerykańską broń jądrową. Hasła reklamujące kostiumy bikini nawiązywały do niemal atomowego wrażenia, jakie wywoływał nowy fason i śmiałość w odkrywaniu ciała. Po obszernych i mocno zabudowanych strojach do pływania był to prawdziwy wybuch w modzie plażowej.

Początkowy szok i niedowierzanie nie sprawiły, że bikini stało się modową efemerydą. Zainteresowanie nim było coraz żywsze. Zaczęło podbijać plaże Europy. Jednak prawdziwy rozkwit przypada na lata 60. Przyczynił się do tego film I Bóg stworzył kobietę z 1957 roku z Brigitte Bardot w roli głównej, kolejny projekt „skandalizujący”, ale równocześnie fascynujący nie tylko młode kobiety, które coraz odważniej walczyły o niezależność i prawo do decydowania o sobie. Dla nich cenną wartością było nieskrępowanie – a dotyczyło to zarówno zasad społecznych, myślenia, jak i... ciała.

Wariacje na temat bikini

Bikini zaprezentowane w latach 50. uważane było za niezwykle odważne, a jednak z biegiem lat jeszcze bardziej się „zminiaturyzowało”. W latach 80. pojawiły się stringi, których tylna część odkrywała całe pośladki. W tym samym czasie, za sprawą Madonny, narodził się nowy trend w świecie mody – stroje w energetyzujących, neonowych barwach. Nie były już kojarzone wyłącznie z funkcją ostrzegania, bezpieczeństwem czy ubraniami sportowymi. Tym sposobem powstała propozycja bikini dla kobiet bardzo śmiałych, ale i zgrabnych.

Fluo w przewadze

Od chwili pojawienia się w palecie barw interesujących kreatorów mody kolory fluo niemal co sezon powracają z wielkim impetem. Pojawiają się na ubraniach lub dodatkach, zwłaszcza na strojach kąpielowych, które stanowią letnie must have. Dobrze wyglądają z czernią i bielą, ale także we własnym towarzystwie – łączenie różnych neonowych odcieni interesuje wielu projektantów i stylistów.

Wśród kobiet bardzo popularny jest neonowy total look plażowy – chętnie wybierają strój kąpielowy w jednolitym, soczystym odcieniu fluo, bo doskonale akcentuje wakacyjną opaleniznę i żywiołową osobowość właścicielki. Wszystkie te elementy przepięknie prezentują się w słońcu, na tle lazurowego nieba, szmaragdowej wody. Odważne panie albo podkręcają plażowy look akcesoriami w równie odblaskowym kolorze, albo wyciszają go, np. za sprawą klasycznej czerni i bieli lub pasteli.

W poszukiwaniu złotego środka

Niektóre marki promują intensywne barwy fluo w wersji „bezkompromisowej”. Cóż jednak mają zrobić kobiety, którym trend się podoba, ale nie mogą lub nie chcą sobie pozwolić na takie szaleństwo? Naprzeciw ich potrzebom wychodzi m.in. marka Agent Provocateur, która wprowadza czarne lamówki i podszewki. Uspokaja to wściekłe barw, ale także odwraca uwagę od niedoskonałości figury. Często tworzą się oryginalne i ciekawe asymetrie, które dodają odrobinę stylu i ekstrawagancji. Bo przecież na plaży także chcemy wyglądać szykownie.

Czy ten artykuł był pomocny?
podziel się

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro