Nakrycie głowy biegacza – jesienny przegląd marek i cen

Podczas jesiennego biegania do łask wracają ubrania wykonane z materiałów termoaktywnych. Spadek temperatur w połączeniu z zimnym wiatrem wymaga od nas zadbania o szczególnie wrażliwe miejsca organizmu. Należy przede wszystkim pomyśleć o głowie, okolicach skroni i czole. Jakie nakrycia warto wybrać na jesień?

Bartłomiej Chudy Bartłomiej Chudy / 27-10-2015

Uniwersalne chusty i czapki

Na starcie zawodów oraz przy regularnych przebieżkach jesienią spotkamy biegaczy w specjalnych chustach (bandanach) oraz w typowych czapkach. Pierwsze charakteryzują się uniwersalnością, ich możliwości zawiązania i otulenia skroni jest kilkanaście. Będą niezastąpione na cieplejszą połowę jesieni. Drugie są wykonane z myślą o ochronie głowy przed zimnem, uwzględniając i jesienną aurę, i termikę przy wzmożonym wysiłku. Są lepszym rozwiązaniem w chłodniejsze dni niż chusty i kominy. Zacznijmy jednak od tych drugich.

Propozycje 4F i Buff

Pod lupę wziąłem znane w świecie biegaczy marki: 4F i Buff. Chusty sportowe produkowane przez 4F gwarantują utrzymanie temperatury ciała przy jednoczesnym oddychaniu i odprowadzaniu wilgoci. To zasługa materiału polarowego wykonanego w stu procentach z włókien sztucznych. Polarowe nakrycia głowy z 4F dostaniemy w przedziale cenowym 33–39 złotych.

Nieco drożej wyjdzie nam propozycja od Buffa – biegowego potentata wśród kominów, bandan i chust. To produkty z całorocznym przeznaczeniem. Po specjalnym złożeniu, chusty Buffa będą chronić nasze głowy podwójną warstwą materiału oddychającego, lecz nieprzepuszczającego zimnego powietrza. Wybór atrakcyjnej kolorystycznie chusty Original Buff z mikrofibry z kolekcji na 2016 rok to koszt co najmniej 60 złotych. Materiał działa tak jak polar syntetyczny, utrzymuje ciepło, pozwalając jednocześnie skórze głowy oddychać. Chustę można nosić na wiele sposobów: jako opaskę, kominiarkę, chustę, „piratkę” lub klasyczną czapkę.

Berens

Maksimum ochrony termoaktywnej zapewni biegaczom czapka treningowa Berens, wykonana wyłącznie z poliestru mikrofilamentowego. Za niecałe 20 złotych fani joggingu, ale i kolarze czy triathloniści, dostaną nakrycie głowy, który ochroni przed chłodem, odprowadzi pot, a do tego zahamuje powstawanie nieprzyjemnych zapachów dzięki działaniom jonów srebra w strukturze materiału. Czapki mają elementy odblaskowe, co jest niezwykle ważne w warunkach nocnych. Mają płaskie szwy, które chronią przed otarciami naskórka. Do zakupu czapek tej firmy zachęca też cena – około 20 złotych.

Ronhill i Nike

Nieco więcej zapłacić należy za czapkę do biegania firmy Ronhill Classic. Ciepła, wykonana wyłącznie z akrylu, będzie dobrym sprzymierzeńcem w trakcie późnojesiennego joggingu. Fani Nike, szykujący się na zakup ciepłego nakrycia głowy, powinni przyjrzeć się modelowi Run Hazard. Czapka jest dwustronna. Standardowo ma ona rozbudowany mechanizm z mikrowłókien, który odprowadza wilgoć i zatrzymuje ciepło. Stanowią one 88 procent materiału, reszta zarezerwowana jest dla elastycznych włókien lycry, która gwarantuje rozciągliwość, wygodę i szybkie schnięcie.

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro