Najlepsza antena do CB radia

Wybór odpowiedniego CB radia do samochodu to temat rzeka. Sytuacji nie poprawiają różni wątpliwej reputacji specjaliści, rozsiewacze mitów i propagatorzy pseudorozwiązań. Tu jedno jest pewne – im dłuższą masz antenkę, tym lepiej.

Konrad Bagiński Konrad Bagiński  / 22-01-2016

Już kupując zestaw CB, powinniśmy się zastanowić, do czego ma służyć i przede wszystkim nie oszczędzać na antenie. Jest ona najważniejszym elementem służącym do radiowej komunikacji. Naprawdę lepiej nie fundować sobie nie wiadomo jakich wodotrysków w radiu, niż kupić złą antenę. Faktycznie jest tak, że długość anteny wpływa na zasięg łączności. Sama antena nie ma takiego parametru jak zasięg, bo zależy on od wielu czynników, z których pierwsze skrzypce gra na przykład ukształtowanie terenu. Zasięg łączności maleje w mieście, w kotlinach, dolinach i zagłębieniach, świetny można osiągnąć między górskimi zboczami czy nad wodą. Nie wierzmy w zapewnienia o cudownych właściwościach krótkich anten. Nie znajdziemy ich w ofercie znanych producentów, a im chyba najbardziej zależałoby na stworzeniu niewielkiego sprzętu o świetnych parametrach, nieprawdaż?

Mały, ale wariat? Nic z tego

Można jednak przyjąć, że w standardowych warunkach na trasie każde kolejne 10 cm anteny powiększa obszar łączności o kilometr. Czyli metrowa antena będzie słyszała i nadawała na odległość 10 km, półtorametrowa na 15 km itd. Jest to jednak duże uproszczenie, mające pokazać, że 30 cm antenki nie wystarczy do skutecznej komunikacji na dużą skalę. I nie chodzi o to, by antena znajdowała się jak najwyżej, lecz o dopasowanie jej długości do długości fal radiowych.

Drugą sprawą jest dopasowanie anteny do radia. Wbrew niektórym mitom każda antena współpracuje z każdym sprzętem, nie kryje się za tym głębsza filozofia. Być może te pogłoski wzięły się z jakości poszczególnych elementów bądź sposobu montowania.

Zatem długość i sposób montażu to chyba najważniejsze czynniki determinujące wybór anteny. Jeśli jeździmy w dłuższe trasy, mniej po mieście, to możemy zaszaleć i wcisnąć na dach drut o długości ok. 1,5 metra. Antenę najlepiej montować na środku dachu, zapewni to najlepszą łączność. Jeśli z radia nie korzystamy intensywnie czy często, możemy się zadowolić anteną o długości ok. 1 metra. Najlepszym sposobem montażu jest niestety metoda „na stałe” – przez otwór wywiercony w dachu. Niestety, bo sprzedaż auta z dziurą w dachu jest trudniejsza, niż bez dziury. W tym celu wymyślono anteny mocowane do karoserii za pomocą magnesu. W najgorszym wypadku lakier nieco się porysuje lub po antenie zostanie ciemniejsze kółko. Tę wadę niwelują nieco cienkie podkładki przyklejane do karoserii. W zasadzie dzięki łatwości montażu i demontażu anteny na magnes stała się ona standardem. Łatwość demontażu odnosi się również do amatorów cudzej własności, więc lepiej pamiętajmy o jej zabieraniu lub chowaniu do bagażnika, jeśli zostawiamy samochód na ulicy. Może też odpaść przy naprawdę mocnym wietrze lub po uderzeniu w gałęzie czy rury na podziemnym parkingu. Jakość odbioru jest też niższa, niż w przypadku anteny mocowanej na stałe. Coś za coś.

Szmery bajery

Tak samo jak w zapewnienia o świetniej jakości przy mikrej długości, nie warto wierzyć w możliwości różnych „ficzerów”. Należy do nich np. szklana cewka. Nawet gdyby naprawdę była szklana (a na ogół jest z przezroczystego plastiku), nie dawałaby antenie cudownych mocy.

Przede wszystkim jednak warto inwestować w anteny uznanych producentów, szczególnie dobrą opinię mają włoskie marki Lemm, Sirio, Midland, Sigma czy Sirtel. Można też sięgnąć po produkty takich firm, jak President, Alan, Cobra, Intek czy Sunker. Ile kosztuje dobra antena? W zasadzie cena nie przekracza gstu kilkudziesięciu złotych. W przedziale 200–300 zł znajdziemy większość dobrych produktów do codziennego użytku.

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro