„Mroczna materia” Blake Crouch – recenzja

„Mroczna materia” Blake Crouch – recenzja

autor: Katarzyna Sawicka, data: 17-03-2017

W historii literatury i filmu zainteresowanie potencjalnym istnieniem wielu równoległych światów czy wszechświatów ma już niezłą listę tytułów. Pisali o tym najwięksi pisarze, inspirowali się tym filmowcy, powstało mnóstwo ciekawych ekranizacji i seriali. Swoją drogą opcja ta jest fascynująca. Możliwość istnienia wielu równoległych światów, w których wszyscy mamy swojego odpowiednika, porusza zapewne wyobraźnię każdego człowieka.

Jaki mógłby być nasz odpowiednik w innym świecie? Czy jego życie przebiegałoby podobnie, czy zupełnie inaczej, bo dokonał kompletnie innych wyborów? Snucie wszelkich wyobrażeń zdaje się być tematem nieskończonych wariacji. Blake Crouch powieścią „Mroczna materia” przedstawia swoją wersję takiej możliwości.

Gdy rozpada się cały świat…

Jason Dessen na skutek życiowych wyborów stał się dość przeciętnym, choć bardzo szczęśliwym, człowiekiem. Tworzy udany związek ze swoją żoną Danielą, a ukochany syn Charlie przysparza im mnóstwo radości. Możliwe, że mógłby mierzyć wyżej, nie wieść prostego życia nauczyciela akademickiego, jednakże jego wybór padł na rodzinę. Poświęcił jej swoją potencjalną karierę i wszelkie naukowe zdobycze, jakie mógłby osiągnąć. Mimo że czasami boleśnie odczuwa tę stratę, jednocześnie jest pewien, że to była najlepsza z jego decyzji.

Tego wieczoru, gdy zamiast niego, jego kolega świętuje otrzymanie prestiżowej nagrody naukowej, Jasson wychodzi z domu z poczuciem, że jest największym szczęściarzem. Jednocześnie jest to jego ostatni wieczór rodzinnej sielanki, ponieważ Jasson już nigdy nie wróci do swojego domu i dokładnie takiego życia, jakie dotąd prowadził.

… i traci wiarę we własny rozsądek

Porwanie na początku zapowiada się na klasyczną zbrodnię, wątek kryminalny w powieści. Ktoś atakuje Jassona w ciemnym zaułku, każe mu wywieźć się w nieznane miejsce, a następnie rozebrać do naga. Jasson nie rozumie, kto mógłby chcieć jego śmierci, jest przekonany, że to jego ostatnie chwile, gdy porywacz po prostu podaje mu jakiś zastrzyk. Wraz z utratą przytomności bohater traci cały swój świat. Nie tylko w metaforycznym tego słowa znaczeniu.

Po przebudzeniu jego życie okazuje się być czymś w rodzaju wytworu wyobraźni. Daniela nie jest jego żoną, a zaledwie byłą dziewczyną. Charlie nie istnieje. Jego dom, choć wygląda jak jego, jest zupełnie inny. Najgorsze jest w tym wszystkim poczucie, że to on oszalał, a nie, że coś się zmieniło. Wrażenie, że wymyślił wszystkie dotychczasowe wydarzenia w swoim życiu, a jedynym dowodem, że one istniały, jest ślad po obrączce na jego dłoni, odbiera mu trzeźwy osąd sytuacji. Stopniowo, osiągając coraz większą wiedzę o zastanej rzeczywistości, zaczyna rozumieć, że trafił nie do swojego świata.

Kot Schrödingera i miłość

Zjawisko supozycji w eksperymencie Schrödingera zakłada, że kot może być równocześnie martwy i żywy. Wykorzystanie samego eksperymentu w kulturze masowej jest dość powszechne, Blake Crouch również do niego sięga, gdy kreuje swoją wersję wieloświatów. Oto Jasson trafił do świata równoległego, gdzie istnieją dokładnie ci sami ludzie, jednakże on sam, a właściwie jego odpowiednik w tej rzeczywistości, dokonał innych wyborów. Nie został z Danielą, nie poświęcił kariery naukowej na rzecz rodziny, postąpił dokładnie odwrotnie.

Jasson szybko zaczyna rozumieć, że jego odpowiednik po prostu dokonał podmiany. Teraz Jasson 2 żyje z jego żoną, a jemu przypadło w udziale życie bez Danieli i Charliego. Miłość do żony i do rodziny sprawia, że bohater postanawia odzyskać swoje życie za wszelką cenę.

Pożeracz czasu

„Mroczna materia” jest świetnie skonstruowaną powieścią, bez sztampowych kalek, mimo wykorzystania dość znanego motywu. Wystarczy rozpocząć lekturę, a zapewniam, że każdego pochłonie ona od pierwszych stron i już naprawdę bardzo trudno będzie ją odłożyć, dopóki nie dotrze się do jej finału. Jedynym mankamentem jest początkowa narracja zwana złośliwie profetyczną, czyli wyprzedzającą kolejne wydarzenia. Od początku wiemy, że wieczór, podczas którego Jasson wyjdzie z domu, będzie jego ostatnim wieczorem z rodziną. Jednakże ten drobny feler całkowicie rekompensuje dalsza część książki. Wciągająca fabuła, zarówno pod kątem wszelkich możliwych wyobrażeń o światach równoległych, jak i pod względem emocjonalnym, gdy człowiek musi się zmierzyć z utratą wszystkiego, co kochał, jest niewątpliwie atutem „Mrocznej materii”. Jest to typowy pożeracz czasu, dla którego warto od razu się przygotować. Minimum dwie wolne godziny na czytanie, w spokoju i ciszy. Najlepiej cały wieczór. I mogę zagwarantować, że będzie to świetna rozrywka.

Źródło okładki: www.zysk.com.pl


podziel się

może Cię również zainteresować