Międzynarodowy Dzień Poezji – 10 współczesnych poetów, których warto znać

Międzynarodowy Dzień Poezji – 10 współczesnych poetów, których warto znać

autor: Aleksandra Urbańczyk, data publikacji: 01-03-2016

21 marca obchodzimy Światowy Dzień Poezji ustanowiony przez UNESCO. Pierwsze obchody tego święta zorganizowano w Paryżu. Ich uczestnikiem był Aleksander Nawrocki, który zaszczepił tę tradycję w Polsce. Ideą ŚDP jest promowanie poezji. W ramach obchodów organizowane są spotkania z polskimi i zagranicznymi twórcami, koncerty, widowiska poetycko-muzyczne i wieczory poezji. Święto obchodzone jest z coraz większym rozmachem, do akcji przyłączają się rozmaite instytucje (np. tego dnia w niektórych kawiarniach za kawę płacimy wierszem).

Nie zawsze możemy uczestniczyć w tego typu kulturalnych wydarzeniach. Uczcijmy jednak Dzień Poezji na swój własny sposób. Pierwszego dnia wiosny sięgnijmy po tomik z wierszami. To świetna okazja, by poznać twórczość współczesnych poetów.

Pokolenie mistrzów

Od czego zacząć? Warto uświadomić sobie, że w kulturze polskiej poezja zajmuje miejsce szczególne. Twórczość Wielkiej Czwórki (Miłosz**, Szymborska, Różewicz, Herbert) wpłynęła na kształt poezji współczesnej, a młodsze pokolenia poetów wciąż nie mogą wyjść z ich cienia. Ich dzieła są wyjątkowe – zakorzenione w tradycji, a jednocześnie wytrzymały próbę czasu i zmiany ustrojów. Do grona mistrzów zalicza się także Stanisława Barańczaka i Julię Hartwig**. Razem z wcześniej wymienionymi poetami należą do elity artystów-intelektualistów, najlepszych kronikarzy naszych czasów. Ich poezja z troską dotyka spraw najistotniejszych dla człowieka, obnaża zakłamanie systemu i odsłania pustkę, która zajęła miejsce dawnych wartości. Dostęp do ich twórczości jest łatwy. „Stanisław Barańczak. Wiersze wybrane”, „Julia Hartwig. Wiersze wybrane” – to przykłady tomów, które zostały niedawno wydane przez wydawnictwo a5, nieustannie dbające o doskonały poziom książek.

Poeci obecni w mediach

Ważną funkcję informacyjną i promującą pełnią nagrody literackie. Warto pójść tym tropem i przyjrzeć się laureatom najbardziej prestiżowych konkursów.Urszula Kozioł– wielokrotnie nominowana do Nike i Orfeusza; laureatka Nagrody im. Kościelskich (1969), Polskiego PEN-Clubu (1998); Silesius (2011) za całokształt twórczości. Tomik „Klangor” (nominowany do Nike) to pożegnanie z ukochaną osobą, podsumowanie życia, spojrzenie na historię i ukazanie kondycji współczesnego człowieka, od wieków zaplątanego w te same konflikty. Tomasz Różycki – nominowany do Nike. Laureat Nagrody Kościelskich (2004) za poemat „Dwanaście stacji” nawiązujący do „Pana Tadeusza” Mickiewicza i do „Kartoteki” Różewicza, który stał się tematem rozszerzonej matury z języka polskiego w 2007 roku. Jacek Podsiadło – wielokrotnie nominowany do Nike, zeszłoroczny zdobywca Nagrody Silesius za całokształt twórczości; to jeden z ważniejszych głosów „po przełomie”, przedstawiciel formacji BruLion. Szymon Słomczyński – poeta najmłodszego pokolenia – laureat projektu „Połów 2012”, finalista Nike 2014; nominowany do nagrody za debiutancki tomik „Nadjeżdża” (pełen gier językowych i autoironii wobec współczesnego świata), za który również zdobył I nagrodę Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego „Złoty Środek Poezji”.

Tropami poezji

System nagród nie jest doskonały, może stać się drogowskazem, ale nie zachwycamy się poezją za to, że zdobywa nagrody. Chcemy w niej znaleźć ślad własnych przeżyć i emocji. Zatem gdzie jeszcze szukać czegoś dla siebie?Rozejrzyjmy się – poezja nas otacza. Poeci korzystają z różnych dróg, by do nas dotarła. Wydają e-booki, publikują na blogach i w witrynach społecznościowych. Wiersze pojawiają się w repertuarach zespołów i uznanych artystów, na chodnikach i na murach domów. Według statystyk wiersze dzisiaj powstają lawinowo. Żeby wychwycić to, co ważne, warto sięgnąć po pisma literackie (np. Ha!art, biBLionetkę Biura Literackiego) oraz śledzić imprezy zorganizowane w ramach ŚDP. Przede wszystkim: nie bójmy się sięgać po wiersze. Poezja nie jest trudna. Jest wymagająca, gdyż czytelnik w trakcie lektury dzięki swemu zaangażowaniu i wrażliwości staje się jej współtwórcą.