Lusterko fotochromatyczne – jak je założyć?

Czym jest lusterko fotochromatyczne? Można je traktować jako gadżet, ale faktem jest, że wyraźnie zwiększa wygodę i bezpieczeństwo jazdy w nocy. Tego typu lusterka po prostu automatycznie dopasowują stopień swojego ściemnienia do aktualnych warunków.

Konrad Bagiński Konrad Bagiński  / 17-03-2016

Po co w ogóle wymyślono lusterka fotochromatyczne? Cóż, każdy kierowca zna uczucie bezsilności i zdenerwowania, gdy pojazd za nim – za pośrednictwem lusterka wewnętrznego – świeci mu prosto w oczy. Urządzenie, które ma sprawiać, że widzimy, co się dzieje za nami, działa wtedy kompletnie inaczej, niż zakładano. Czujemy się, jakbyśmy świecili sobie prosto w oczy silną latarką. Okropność. Jednocześnie niewiele można z tym zrobić. Przesuwanie się na boki niewiele daje. Producenci aut wymyślili więc prosty patent z dźwigienką. Jak to działa? Otóż zwykłe lusterko wewnętrznema specyficzną budowę. Przed warstwą odbijającą światło czy obraz znajduje się jeszcze szybka. Dźwigienka na lusterku pozwala jakby „dezaktywować” lusterko – obrócić je odrobinę w stronę sufitu. My zaś widzimy odbicie we wspomnianej wcześniej szybce. Zaletami lusterka dwupozycyjnego są prostota i niskie koszty, a wadą – słabe odwzorowanie tego, co się dzieje z tyłu.

Lusterka fotochromatyczne

Dlatego też inżynierowie motoryzacyjni sięgnęli po wyższe technologie i opracowali zupełnie nowe rozwiązania. Czyli lusterka fotochromatyczne. Dzielą się one na dwa podstawowe typy. Pierwszy działa dzięki chemii i fizyce. W praktyce wygląda to bardzo podobnie jak w przypadku okularów fotochromatycznych. Pod wpływem silnego światła – a konkretnie promieni UV – same się przyciemniają. Problem w tym, że szyby samochodowe blokują większość promieni UV. Na szczęście rozwój technik fotochromowych ciągle postępuje i dziś potrafią one reagować również na niebieskie i białe światło z samochodowych reflektorów. Ergo – lusterko pokryte taką warstwą samo się przyciemni. Ale zrobi to mało inteligentnie. Może zareagować wtedy, kiedy niekoniecznie sobie tego życzymy, może ściemnieć za bardzo albo za słabo. Jeśli zdecydujemy się na takie rozwiązanie, to jego montaż jest dość prosty. Po pierwsze, poszukajmy lusterka odpowiedniego do modelu auta. Wymienia się je tak samo, jak zwykłe. Na ogół nie jest przyklejone do szyby na stałe – na niej znajduje się jedynie kawałek plastiku, czasem z metalowymi elementami. Lusterko jest nań nasadzane za pomocą specjalnych prowadnic, małych szyn. Warto ten cały mechanizm dokładnie obejrzeć ze wszystkich stron, a stanie jest dla nas jasne, jak ściągnąć stare lusterko i zainstalować na jego miejscu nowe.

Nieco elektroniki

Trochę trudniej będzie z drugim typem – bardziej zaawansowanymi lusterkami fotochromatycznymi, sterowanymi elektronicznie. Jak to działa? Po obu stronach lusterka (z przodu i z tyłu) umieszczone są czujniki natężenia światła. Jeśli z tyłu świeci bardziej, niż z przodu, układ elektroniczny decyduje o przyciemnieniu powierzchni. I uwaga – system może działać automatycznie, ale możemy go też wyłączyć, a czasami nawet wyregulować ręcznie. To wszystko działa jednak na prąd i prądem jest sterowane. Nie jest więc łatwo założyć sobie elektroniczne lusterko fotochromatyczne zamiast zwykłego dwupozycyjnego. Co nie znaczy, że się nie da. Jeśli znajdziemy lusterko do naszego auta, prawie na pewno będzie miało ono taki sam system montażu. Drobnym problemem jest za to doprowadzenie zasilania, bo elektroniczne lusterko bez prądu będzie równie użyteczne co suszarka do włosów w środku lasu. Większość ludzi radzi sobie, doprowadzając zasilanie od lampki podświetlającej wnętrze – jest to najbliżej lusterka umieszczone źródło prądu, przy tym nie wymaga wiele pracy.

Osoby bez doświadczenia w pracach wykończeniowo-elektrycznych powinny się zwrócić o pomoc do elektryka samochodowego. Koszt całej operacji będzie różny w zależności od auta. Ale można przyjąć, że zmieści się w zakresie 100–400 zł.

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro