„Londyn 1967” Piotr Szarota – recenzja

„Londyn 1967” Piotr Szarota – recenzja

Co takiego jest w Londynie, że jeśli kiedykolwiek na świecie dzieje się coś ważnego, nowego i zdecydowanie rewolucyjnego, to prawie nigdy nie obędzie się bez udziału tego miasta? Czy to smog, bezustanny deszcz, tajemnicza Tamiza, czy może jeszcze coś innego?

Kamil Świątkowski Kamil Świątkowski / 17-01-2017

Rewolucyjna mieszanka

Londyn przede wszystkim jest olbrzymim tyglem kulturowym z długimi tradycjami wywodzącymi się być może jeszcze z czasów imperialnych. Przez lata przybywali tu ludzie ze wszystkich zakątków świata i sprawiali, że miasto robiło się jeszcze barwniejsze, bardziej magiczne i bardziej wciągające. Dla wielu początkujących artystów stało się odskocznią do prawdziwej kariery. Wystarczy choćby wspomnieć The Beatles, Pink Floyd, Cream czy też Jimiego Hendriksa, który swoim pierwszym występem w Anglii zrobił nie lada wrażenie na samym Claptonie.

Ale Londyn to nie tylko muzyka. Kolory miasta lat 60. obejmują również spódniczki mini, fryzury na tzw. zapałkę wśród kobiet i długie loki – u mężczyzn. Nie uda się również nie wspomnieć o marihuanie, LSD i innych używkach, które oczywiście znalazły wielu amatorów – czasem z lepszym, czasem z gorszym wpływem na twórczość. Jedno było pewne – w Londynie było wtedy bardzo kolorowo.

Londyn 1967 – przewodnik

Piotr Szarota prawdopodobnie mógłby napisać podobne książki o całej dekadzie, o każdym roku z osobna i – uprzedzając nieco fakty – każdą z nich czytałoby się tak samo lekko i przyjemnie. Bo trzeba przyznać, że autor spisał się wspaniale, zarówno jego pióro, jak i wiedza na temat tego miasta i okresu przyciągają uwagę, nie pozostawiając czytelnikowi wielkiego wyboru. Doskonale oddaje wszystkie inspirujące aspekty Londynu.

Autor jednak zdecydował się na tylko jeden rok, który uznał za bardzo szczególny i postanowił zabrać nas w swoistą podróż w czasie przez kolejne miesiące 1967 roku. Uznał, że to właśnie ten okres najlepiej odda charakter całej rewolucji lat 60. W dwunastu rozdziałach (całkiem wygodnie oznaczonych nazwami miesięcy) mamy więc okazję pokręcić się wśród najbardziej znanych postaci kultury dzisiejszych czasów – z pełną świadomością, że teraz wiemy o nich więcej, niż oni wtedy o sobie. Polański, Jagger i Richards, Stoppard i wielu innych wydaje się być niemal na wyciągnięcie ręki. Być może brzmi to nieco naiwnie, ale dzięki stylowi i umiejętnościom autora niejednokrotnie miałem właśnie wrażenie bardzo bezpośredniego uczestnictwa w życiu tych osób.

Szarota płynnie przemieszcza się pomiędzy poszczególnymi wydarzeniami, utworami i postaciami, ale często unika powszechnie znanych oczywistości… Jeśli wszyscy i tak wiedzą, jak ważne filmy tworzył Polański, to może lepiej skupić się na sferze prywatnej jego życia i eksperymentach z używkami? W innym miejscu uwagę należy skierować na przypadki z rodzaju tych, które kierują Johnem Lennonem w stronę galerii Yoko Ono…

I jeszcze jedno – jeśli lubicie czytać książki przy cichym akompaniamencie, to The Beatles ze swoim „Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band” będzie idealną propozycją.

Książkę możecie kupić na Allegro już za ok. 32 złotych.

Źródło okładki: iskry.com.pl
Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

 

Allegro