Wpisz czego szukasz

Znajdziemy sprzedawców, którzy mają wszystko czego szukasz.

Wprowadź frazę

Literatura dziecięca z PRL-u, która się nie zestarzała

Na podstawie niektórych książek powstały kultowe seriale i filmy, inne są pamiętane z powodu wyjątkowych ilustracji. Wszystkie były pełne niesamowitych przygód i rozbudzały wyobraźnię dzieci i nastolatków w minionej epoce.

Wojciech Przylipiak
Wojciech Przylipiak 21-01-2019

Czas czytania: 8 min

FacebookTwitter
zamknij

Literatura dziecięca z PRL-u, która się nie zestarzała

Telewizja miała tylko dwa kanały, a program trwał tylko kilka godzin dziennie. W kinach filmów dla dzieci było jak na lekarstwo. W epoce przedkomputerowej to książki były najważniejszymi przyjaciółmi dzieci, rozwijały wyobraźnię, przenosiły w inny świat. Przygody wielu bohaterów dziecięcej wyobraźni sprzed lat się nie zestarzały. Do których książek dla dzieci z PRL-u wciąż warto wracać?

Z książek na ekrany

Odważny Smok Wawelski, nadworny kucharz Bartolini Bartłomiej herbu Zielona Pietruszka, biolog Baltazar Gąbka, tajemniczy szpieg z Krainy Deszczowców Don Pedro de Pommidore. Kto wychowywał się w latach 60., 70. albo 80. minionego wieku, na pewno pamięta tych bohaterów. Najpierw, czyli w 1966 r., pojawili się w książce Stanisława Pagaczewskiego "Porwanie Baltazara Gąbki". Niezwykłe przygody, humor i odwołanie do polskich legend przyniosły książce taką popularność, że w 1969 r. nakręcono pierwsze odcinki serialu animowanego na jej podstawie. Potem Pagaczewski napisał jeszcze dwie książki, a do powszechnego użytku weszło wiele cytatów z powieści Pagaczewskiego. „Karramba!”, „Mamma mia!” albo „Do stu tysięcy połamanych widelców!” to niektóre z nich. Na Allegro można znaleźć zbiorcze wydanie trylogii Pagaczewskiego.

Na ekran została również przeniesiona niestarzejąca się powieść Janusza Korczaka "Król Maciuś Pierwszy". Po raz pierwszy wydana w 1922 r. opowieść o małym chłopcu, który zostaje królem, została sfilmowana w 1958 r. Potem pojawiały się jeszcze spektakle telewizyjne i seriale animowane. Sama powieść doczekała się kontynuacji w „Królu Maciusiu na wyspie bezludnej”.

Podobnie jak „Król Maciuś Pierwszy”, tak najsłynniejsza książka Kornela Makuszyńskiego też wylądowała w rękach dzieci jeszcze przed II wojną światową. Na początku lat 30. ukazały się trzy tomy o przygodach Koziołka Matołka. Wyobraźnię dzieci rozbudzały jego podróże, podczas których próbował trafić do Pacanowa, jedynego miejsca na świecie, w którym podkuwano kozy. Historyjki obrazkowe Makuszyńskiego wciąż są wznawiane, na Allegro można je kupić już od kilku złotych. Na przełomie lat 60. i 70. na podstawie przygód Koziołka Matołka zrealizowano serial animowany.

W serialu zostały też utrwalone przygody Gucia i Cezara, bohaterów wymyślonych w 1966 r. przez znakomitego ilustratora Bohdana Butenkę. To idealna propozycja dla najmłodszych, bazująca na rysunkach, tekstu jest minimum.

Kilku adaptacji doczekał się również bohater książki Ludwika Jerzego Kerna, pies Ferdynand Wspaniały. Kiedy zasypia, śni o tym, jak to by było, gdyby potrafił robić to wszystko, co ludzie. Dwa lata po pierwszej części, w 1965 r., ukazała się kontynuacja, składające się z czterech opowiadań „Zbudź się, Ferdynandzie”.

Niezwykle mądre, ale też pełne humoru i niezwykłych przygód jest spotkanie mistrza poezji dziecięcej z mistrzem rysunków w książce "Pan Maluśkiewicz i wieloryb". To wspólne teksty Juliana Tuwima i rysunki Bohdana Butenki. Również można obejrzeć wersję filmową nakręconą w 1958 r.

Znane i te mniej

Wszystko, co wyszło spod pióra Juliana Tuwima dla dzieci, wciąż jest warte uwagi. Na pewno wieczorne czytanie dzieciom nie obejdzie się bez "Lokomotywy" Tuwima, szczególnie wersji z rysunkami Jana Marcina Szancera. Podobnie jest z wierszami dla dzieci Jana Brzechwy, zebranymi w tomie "Brzechwa dzieciom". Najsłynniejszą wersję swoimi wyjątkowymi rysunkami ozdobił Szancer.

Właściwie wszystko, co napisała dla dzieci twórczyni cyklu programów „Jacek i AgatkaWanda Chotomska, także jest warte uwagi.

Trzeba również zwrócić uwagę na mniej dziś pamiętane książki dla dzieci, np. pełną humoru i uroku opowieść "O Malarzu rudym jak cegła". Po raz pierwszy wydana w 1961 r. zachwyca nie tylko samą treścią, ale także rysunkami Janusza Stannego.

Z kolei "Babcia na jabłoni" austriackiej autorki Miry Lobe to wzruszająca opowieść o małym chłopcu, który cierpi z powodu braku babci. Postanawia sobie ją wymyślić.

Dla nieco starszych

Nie tylko małe dzieci miały swoich bohaterów w PRL-u i nie tylko literatura dla najmłodszych z tamtych lat warta jest dziś zapamiętania. Dzieci nieco starsze, nastolatki, również mieli swoich ulubionych bohaterów w książkach. Ich niezwykłe przygody na pewno rozbudzą wyobraźnię ich dzisiejszych rówieśników

Pan Samochodzik” wymyślony przez Zbigniewa Nienackiego był czytany przez kilka pokoleń. Niesamowite przygody, które przeżywał, pojazd, którym się poruszał, zrobiły z niego peerelowskiego Indianę Jonesa. Książki odniosły taki sukces, że doczekały się wielu wznowień, nakręcono również kilka ekranizacji przygód Pana Samochodzika.

"Wakacje z duchami" są dziś pamiętane bardziej jako serial w reżyserii Stanisława Jędryki, ale najpierw opowieść o przygodach grupy przyjaciół znalazła się w książce. Losy Maniusia „Paragona”, Felka „Mandżaro” i Bogusia „Perełki” napisane przez Adama Bahdaja zostały wydane po raz pierwszy w 1962 r. Była to kontynuacja jego wcześniejszej książki, „Do przerwy 0:1”. Opowiada o młodzieńcach, którzy próbują rozwikłać zagadkę tajemniczych zjawisk w pewnym zamku.

Pełna humoru jest opowieść o Marku Piegusie, bohaterze książki Edmunda Niziurskiego "Niewiarygodne przygody Marka Piegusa". To niemal detektywistyczna historia.

Harcerzy, małych gangsterów i trudnych do rozwikłania zagadek nie brakuje również w "Stawiam na Tolka Banana" Adama Bahdaja. Przygody Cegiełki, Karioki, Julka, Cygana i Tolka, tak jak bohaterów wyżej wymienionych książek dla starszych dzieci, zostały sfilmowane i podbiły popularność książek.

Nie inaczej było ze "Sposobem na Alcybiadesa" Niziurskiego czy powieścią Hanny Ożogowskiej "Dziewczyna i chłopak, czyli heca na 14 fajerek" z 1961 roku.

Ekranizacji nie doczekał się cykl Alfreda Szklarskiego o przygodach Tomka Wilmowskiego. Pierwszy tom, "Tomek w krainie kangurów", ukazał się w 1957 r. Kolejne pokolenia nastolatków przeżywały jego niezwykłe podróże do Australii, na Czarny Ląd, do źródeł Amazonki czy grobowców faraonów. Na tyle niezwykłe, że przerosły możliwości filmowców.

Kilka dekad temu te książki przenosiły dzieci w świat niedostępny dla większości z nich. Są jednak tak świetnie napisane, a przygody tak fascynujące, że na pewno rozbudzą wyobraźnię dzieci dzisiaj, kiedy teoretycznie każdy z nas może wyruszyć w świat.

Czy ten artykuł był pomocny?
FacebookTwitter
FacebookTwitter

Może Cię także zainteresować


Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro