Linka holownicza – co trzeba wiedzieć?

Linka holownicza – co trzeba wiedzieć?

Konieczność odholowania auta może przydarzyć się każdemu. Zdarza się jednak, że nawet w wyniku drobnej awarii silnik odmówi posłuszeństwa, zmuszając do podczepienia auta linką do haka w innym pojeździe. Jak zrobić to dobrze i bezpiecznie?

udostępnij

Konrad Bagiński Konrad Bagiński  / 18-12-2015

Co ważne, podczas holowania trzeba pamiętać o przepisach ruchu drogowego, ponieważ – nieświadomie – można wiele z nich złamać. A to nie jest ani rozsądne, ani bezpieczne.

Po pierwsze, zasady

Nawet najlepsza linka holownicza nie uchroni przed kłopotami, jeśli do holowania dodamy takie czynniki jak lekceważenie, brawura czy niewiedza. Auto, które bierzemy na hol, musi mieć sprawne hamulce, światła i układ kierowniczy. Po prostu musimy dać radę nim kierować. Włączamy światła mijania, a za tylną szybę wkładamy trójkąt ostrzegawczy. Można go też przymocować do tyłu auta. Bardzo częstym błędem jest włączanie świateł awaryjnych – pamiętajmy, by tego nie robić. Holowane auto musi przecież sygnalizować zamiar skręcania, a światła awaryjne skutecznie to uniemożliwiają. Są one bowiem przeznaczone do informowania i ostrzegania o sytuacji wymagającej zatrzymanie auta tam, gdzie nie powinno się ono znajdować. Nigdy w ruchu.

Trzeba też dostosować prędkość – pojazdy połączone linką nie mogą przekroczyć 30 km/h w terenie zabudowanym i 60 km/h w niezabudowanym. Nie wolno holować auta na autostradzie. Wyjątkiem jest pomoc drogowa, która może ciągnąć niesprawny samochód do najbliższego zjazdu. Istotne są także przepisy dotyczące masy pojazdów. Ten, który ciągnie, nie może być lżejszy od ciągniętego. Warto też pamiętać, żeby podczas czynności związanych z podczepianiem auta na hol włożyć kamizelkę odblaskową, dzięki której będzie nas widać z daleka.

A linka?

Odległość między autem holowanym a pojazdem holującym powinna wynosić 4-6 m, dlatego minimalna długość linki holowniczej powinna wynosić właśnie 4 m. Pośrodku niej trzeba umieścić żółtą lub czerwoną chorągiewkę. Jak wybrać linkę holowniczą? Po pierwsze, dostosujmy jej możliwości do naszego auta, zostawiając spory margines. Po drugie, sprawdźmy zakończenie linki – odpowiednie są haki z blokadą zapobiegającą spadaniu. Świetnym rozwiązaniem są też taśmy (pasy), które są bardzo wytrzymałe i łatwo się je zwija. Jeśli chodzi o sposób mocowania, zamiast haków można zastosować solidne szekle. Trzeba też sprawdzić ich wymiary, bo zwłaszcza w mniejszych autach oczka do przyczepienia haków mogą być niewielkie. Dotyczy to również linki – cienkie często mają tak małe haki, że nie da się podczepić ich do dużego samochodu, który zostać wykorzystany do holowania zepsutego auta. I odwrotnie, duże haki czasem trudno wcisnąć w małe uchwyty miejskich aut.

W praktyce do ciągnięcia niedużego pojazdu, np. 1,2-1,3 tony, najlepiej wybrać linkę o wytrzymałości 2 ton. Będzie to wystarczająco duży zapas bezpieczeństwa. Do holowania terenówek wybierzmy linki lub taśmy wytrzymujące 5 ton.

Na rynku jest sporo rodzajów linek holowniczych, dość popularne są linki elastyczne. Ułatwiają one ruszanie całym zestawem i mniej plączą się podczas zwalniania. Trzeba jednak pamiętać, że zakres rozciągliwości jest nieduży. Amortyzują mniejsze szarpnięcia, poważniejsze mogą je zerwać.

Najmniej miejsca zajmują linki stalowe. Są najcieńsze i można zwinąć je w płaski zwój. Ich wadą jest dość duża sztywność, a także łatwo porysować nimi samochód (jeśli zdarzy się, że pęknie). Ale świetnie nadają się jako sprzęt wożony „na wszelki wypadek”.

Pamiętajmy też o sprawdzeniu w instrukcji, czy pojazd można holować i w jakich warunkach – zastrzeżenia te dotyczą szczególnie aut z automatyczną skrzynią biegów bądź napędem na obie osie.

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro