Wpisz czego szukasz

Znajdziemy sprzedawców, którzy mają wszystko czego szukasz.

Wprowadź frazę

Las i ciemność — Marta Matyszczak — recenzja książki

Marta Matyszczak wie, jak wywołać u czytelników uśmiech, opowiadając przy tym historie kryminalne. „Las i ciemność” to już ósme spotkanie z bohaterami serii „Kryminał pod psem” i kolejna dawka dobrej zabawy.

Las i ciemność  — Marta Matyszczak — recenzja książki

Ocena użytkowników Allegro

Specjalistka od kryminałów

Marta Matyszczak z zawodu jest dziennikarką. Szefuje Kawiarence Kryminalnej, portalowi znanemu zapewne każdemu mieszkańcowi kraju nad Wisłą rozkochanemu w literaturze spod znaku zbrodni. Od jakiegoś czasu nie tylko o kryminałach opowiada, ale także je pisze. Zadebiutowała w 2017 roku komedią kryminalną „Tajemnicza śmierć Marianny Biel”. Tytuł ten otworzył serię „Kryminał pod psem”, która obecnie liczy już osiem części. Akcja każdego tomu przenosi bohaterów i czytelników w inne miejsce. I tak, na przykład, „Zbrodnia nad urwiskiem” przeniesie nas na irlandzką wyspę Inishmore, a „Morderstwo w hotelu Kattowitz” do Katowic. Dobra zabawa i nietuzinkowe śledztwo wpisane jest w każdą z wybranych przez autorkę lokalizacji.

Przeczytaj także: „Zło czai się na szczycie” Marta Matyszczak – recenzja

Nie taka spokojna Puszcza Augustowska

„Las i ciemność” okazuje się zaproszeniem do Puszczy Augustowskiej. To tu nasi bohaterowie mają wziąć ślub, to tu Róża Kwiatowska przeżyła kiedyś koszmar młodzieżowego wypadu pod namiot i to tu dojdzie do morderstwa. Wiadomo, gdzie Kwiatkowska, Solański i Gucio, tam nie może obejść się bez przygód.

Już same przygotowania do ślubu najeżone są niespodziewanymi przeszkodami, a tu okazuje się, że, jakby tych problemów było mało, z Kanału Augustowskiego wyłowiono zwłoki. Zamieszanie wokół trupa nie jest tym, czego by się chciało w czasie ślubnej ceremonii, więc by go uniknąć, Solański zabiera się za dochodzenie. W tym czasie Róża wędruje myślami do feralnego obozu sprzed lat, w międzyczasie co rusz pakując się w zabawne sytuacje, a Gucio – jak to Gucio – pomaga jednemu i drugiemu, nie tracąc przy tym nic ze swego kundelkowatego uroku.

Zobacz też: „Trup w sanatorium” Marta Matyszczak – recenzja

„Las i ciemność” — lekka lektura nie tylko na wakacje

Marta Matyszczak serwuje kolejną dawkę dobrej zabawy. W tym tomie nie brak jednak nie tylko powodów do uśmiechu, ale też nieco trudniejszych tematów, jak choćby nie zawsze łatwe relacje nastolatków z rówieśnikami czy rodzicami, poczucie niedopasowania czy odrzucenia i konsekwencje tego.

„Las i ciemność” to sporo takiego humoru, jakim Marta Matyszczak zdobyła serca swoich czytelników przy okazji poprzednich tomów. Czy formuła, jaką nadaje kolejnym częściom serii, się nie wyczerpie? Czas pokaże. Zakończenie części ósmej pokazuje, że autorka nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa i czytelnicy mają na co czekać.

Jeśli szukacie lekkiej, wakacyjnej lektury, którą czyta się z przyjemnością i uśmiechem, sięgnijcie po „Las i ciemność” oraz poprzednie tomy serii.

Źródło okładki: publicat.pl
Czy ten artykuł był pomocny?
FacebookTwitter
FacebookTwitter

oferty sponsorowane

Może Cię także zainteresować


Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro