Ładowarka rowerowa KEMO M-172 – prąd z rowerowego dynama

Długodystansowe podróże rowerowe wymagają dokładnego planowania. Podróżując rowerem – z namiotem, w terenach słabo zaludnionych, o znikomej infrastrukturze turystycznej – podróżnik musi myśleć o tym, gdzie będzie spał, gdzie i co jadł, jaki dystans pokonać jednorazowo, aby się nie sforsować. W dobie wszechobecnej elektroniki ułatwiającej podróże, takiej jak nawigacje satelitarne i telefony komórkowe, musi także przewidzieć, w jaki sposób zaopatrzyć te urządzenia w prąd.

udostępnij

Michał Fludra Michał Fludra / 17-03-2016

Rowerowa nawigacja satelitarna ułatwia poruszanie się w nieznanym terenie, a telefon komórkowy, oprócz zwykłej łączności z rodziną czy znajomymi, może także w sytuacjach krytycznych służyć do wezwania pomocy. Musi mieć on zatem cały czas odpowiedni zapas energii w akumulatorach.

Jeśli wyprawa jest krótka, weekendowa, to zwykle wystarczy porządnie naładować telefon przed wyjazdem. Większość współczesnych smartfonów wytrzymuje bez ładowania dwa, do trzech dni niezbyt intensywnego użytkowania. Problem powstaje, kiedy wyprawa jest dłuższa – trwa tydzień, dwa lub jeszcze dłużej.

Sposobów, aby sobie z tym poradzić jest co najmniej kilka.

Ładowarka solarna

Bateria słoneczna wydaje się być rozwiązaniem niemal idealnym. Niestety, praktyka jest nieco inna. Ładowarki solarnemają wiele wad. Pierwszą, najważniejszą jest ich mała sprawność. Do naładowania telefonu potrzebują kilku, a nawet kilkunastu godzin wystawienia na działanie promieni słonecznych. Poza tym ich wymiary są dosyć spore i umieszczenie ich na rowerze w sposób zapewniający optymalne nasłonecznienie jest bardzo trudne. Trzecią nie mniej ważną wadą jest ich cena. Ładowarka, która może poradzić sobie z naładowaniem smartfona, kosztuje od 250 zł w górę.

Powerbank

Nowoczesne banki energii o pojemność dochodzącej do 10.000 mAh pozwalają dwu- lub nawet trzykrotnie naładować smartfona do poziomu 100 %. Koszt takiego urządzenia jest o wiele niższy niż zakup ładowarki słonecznej. Cena porządnego powerbanku np. modelu Nexo powerBOX style to ok. 100 zł. Zapewni on nam prąd na kilkudniową wyprawę. Problem powstanie, kiedy prąd w powerbanku się skończy. Można oczywiście szukać źródła prądu, ab uzupełnić bank energii, jednak nie zawsze jest to możliwe.

Przemieszczając się rowerem sam rowerzysta produkuje energię, dlaczego więc jej nie wykorzystać?

Ładowarka rowerowa

zdjecie_2.jpg

Niemiecka firma KEMO jest producentem wielu gadżetów elektronicznych, między innymi bardzo użytecznej w omawianej sytuacji ładowarki rowerowej.

Ładowarka rowerowa KEMO m172N wykorzystuje prąd powstający podczas obrotu koła roweru, czyli podczas jazdy.

zdjecie_3.jpg

Aby wyprodukować prąd, potrzebne jest jeszcze dynamo. Może to być typowerowerowe dynamo ślizgowe, które produkuje energię, wykorzystując tarcie o koło. Najsprawniejsze jest jednak dynamo wbudowane w piastę koła rowerowego. Dynamo w piaście można kupić jako samodzielne urządzenie i zapleść w koło rowerowe lub kupić całe gotowe koło rowerowe z wbudowanym w nie dynamem.

zdjecie_4.jpg

Sama ładowarka KEMO to niewielkie plastikowe pudełko, dostarczane przez producenta w blistrze.

Na górze obudowy znajduje się mechaniczny przełącznik, odpowiadający za wybór trybu pracy ładowarki. KEMO może zasilać lampę rowerową lub ładować urządzenia elektroniczne. Obok przełącznika znajdziemy małą diodę LED, informującą o tym, czy urządzenie pracuje prawidłowo. Kiedy prąd jest produkowany, dioda świeci na zielono.

zdjecie_5.jpg

Na spodzie obudowy zainstalowano standardowe gniazdo USB, do którego podłączyć można dowolny przewód w tym standardzie. Obok znajdują się trzy otwory, poprzez które należy przeprowadzić przewody do lampy rowerowej oraz do dynama.

zdjecie_6.jpg

Podłączenie ładowarki do dynama jest bardzo proste, wystarczy poprowadzić przewody zgodnie z oznaczeniami na obudowie ładowarki. Cały proces jest też bardzo szczegółowo opisany w instrukcji obsługi dołączonej do urządzenia.

zdjecie_7.jpg

Ładowarkę mocuje się na ramie rowerowej w miejscu najbardziej optymalnym ze względu na dostęp do urządzenia. Montaż ułatwia wyprofilowanie spodniej części ładowarki, pasujące do standardowych ram rowerowych. Ładowarkę przytwierdza się do ramy za pomocą dołączonych do zestawu opasek zaciskowych, tzw. trytek.

zdjecie_8.jpg

Po zamocowaniu i podłączeniu urządzenia do dynama rowerowego wystarczy podpiąć do niego odpowiedni przewód USB i podłączyć smartfona lub nawigację. Ładowarka rozpoczyna ładowanie, kiedy rowerzysta porusza się z prędkością od ok. 13-15 km/h, czyli spacerowym tempem. Dobrym i najczęściej stosowanym rozwiązaniem jest podłączenie do ładowarki powerbanku i ładowanie go przez cały czas jazdy rowerem, a następnie wykorzystanie zgromadzonego prądu do naładowania urządzeń elektronicznych.

zdjecie_9.jpg

W takim połączeniu zalet powerbanku oraz ładowarki rowerowej, podróżnik zyskuje niemal całkowitą niezależność od zewnętrznych źródeł prądu.

Koszt ładowarki KEMO m172N na Allegro to około 150 złotych z przesyłką.

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro