Kultowe samochody francuskie
Zdaniem eksperta

Kultowe samochody francuskie

Wśród kierowców krąży powiedzenie, żeby pod żadnym pozorem nie kupować samochodów, których nazwa zaczyna się na literę „F” – Fiatów, Fordów i francuskich. Czy na pewno?

udostępnij

Robert GucmanRobert Gucman / 24-09-2018

Sporo modeli francuskich aut nie należało do najlepiej skonstruowanych ani najtrwalszych. Wiele jednak już dziś można uznać za kultowe, a każdy miłośnik motoryzacji z przyjemnością chciałby je mieć w swoim garażu.

Cud francuskiej motoryzacji

Dzieje francuskiej motoryzacji liczą sobie ponad 120 lat. W tym czasie dziesiątki firm zajmowały się produkcją samochodów. Niektórzy wytwórcy przetrwali, inni połączyli się z konkurentami, jeszcze inni zaprzestali działalności. Są takie firmy, jak częściowo powiązana ze sobą kapitałowo triada Renault, Peugeot i Citroen, które konstruowały znane na cały świat pojazdy. O od dawna nieprodukowanych modelach wiele osób jeszcze pamięta (np. Simce czy o Panchardzie). Są też takie modele, które podnoszą adrenalinę na samą myśl o nich, np. pojawiający się i znikający z rynku Bugatti. Z francuskich fabryk wyjeżdżały i wciąż wyjeżdżają jednak np. mikrosamochody Ligier, na których widok trudno uwierzyć, że można do nich wsiąść i bezpiecznie przemieścić się z punktu A do punktu B. Na znaczną część z nich narzekano. Psuło się wszystko, co tylko mogło się zepsuć. Do czasu wprowadzenia cynkowania karoserii korozja zjadała je „z siłą wodospadu”. Jakkolwiek by jednak oceniać francuską motoryzację, są wśród jej wytworów modele kultowe.

Kultowa „cytryna”

Do najbardziej rozpoznawalnych modeli firmy Citroën (dziś funkcjonującego wraz z Peugeot w obrębie koncernu PSA) należy przede wszystkim słynna 2CV, często nazywana pieszczotliwie „cytryną” lub „kaczką”. Użyte w nazwie 2CV to… 2 konie mechaniczne (choć trzeba przyznać, że moc silnika od początku była większa). Pierwsze egzemplarze 2CV zjechały z taśm montażowych jeszcze przed wojną. Produkcja masowa ruszyła jednak dopiero pod koniec lat 40. XX wieku i trwała aż do… 1990 r. (w fabryce w Portugalii). Konstrukcja auta od początku była prosta – miał to być „parasol na czterech kołach” – i takim mimo wielu unowocześnień pozostał do końca produkcji. Dziś to auto kultowe i jeden z najbardziej rozpoznawalnych wytworów francuskiej motoryzacji.

Inną perełką francuskiej motoryzacji jest piękny Citroën Traction Avant. Ten elegancki sedan (były też dwudrzwiowe modele coupé) jako pierwsze auto na świecie miał napęd na przednie koła. Produkowano go od 1934 aż do 1957 r. Ze względu na doskonałe własności jezdne chętnie używali go przestępcy (zyskał sobie nawet nazwę Gangstalimuzine), a potem policjanci. W Polsce miał jednak ponurą sławę, będąc ulubionym autem Urzędu Bezpieczeństwa.

Następcą Citroëna Traction Avant został Citroën DS. Ten model zasłynął z przełomowego, niezbyt jednak odpowiedniego na polskie drogi, zawieszenia hydropneumatycznego, dzięki któremu można było jechać nawet na trzech kołach. Należało do segmentu wyższego średniego. Nie każdy mógł sobie na nie pozwolić. Jeździło nim wiele sław, m.in. Marc Chagall. W ciągu dwudziestu lat (1955–1975) wyprodukowano około półtora miliona egzemplarzy różnych modeli DS.

Francuskie drobiazgi

Kiedyś można było spać spokojnie, mając najmniejsze francuskie samochody, bo nikt ich… nie kradł. Nie zmienia to jednak faktu, że i wśród nich pojawiło się kilka aut, które powoli stają się kultowe. Pierwsze z nich to Renault 5. Wytwarzano go w latach 1972–1985, w 1973 r. przyznano mu tytuł Europejskiego Samochodu Roku (tytuł ten nadaje się w pierwszym roku produkcji danego modelu na następny rok). Choć trudno w to uwierzyć, francuskiemu koncernowi operującemu w tym przypadku z fabryk na całym świecie udało się wprowadzić na rynek aż 5,5 mln egzemplarzy tego modelu.

Nieco później (1983–1998) produkowano Peugeota 205. I to dość skutecznie. Łącznie wyprodukowano bowiem 5,3 mln tych samochodów. Auto to, do niedawna bardzo popularne także na polskich drogach, a także na trasach różnych rajdów samochodowych, dziś już niemal na nich niewidywane, powoli staje się klasykiem.

Do tego miana zaczynają już pretendować maleńki Citroën AX i jego następca – Citroën Saxo, a także pierwsze generacje Renault Clio oraz Renault Twingo z charakterystyczną sylwetką i rozwiązaniami technicznymi skopiowanymi z polskiego Beskida.

Samochody roku z Francji

W ciągu kilkudziesięcioletniej historii nadawania tytułu Europejskiego Samochodu Roku jego zdobywcami zostało wiele francuskich aut. Jako pierwszy tego zaszczytu dostąpił w 1966 r. Renault 16. Trzy lata później na najwyższym stopniu podium stanął Peugeot 504. Auto to, niezwykle rzadko spotykane na polskich drogach, jeździło i nadal jeździ po drogach Afryki. Produkowano je m.in. w Nigerii (do 2006) i Kenii (do 2004). Poobijane pojazdy tego modelu do dziś można spotkać na drogach i bezdrożach Czarnego Lądu. W 1971 r. zdobywcą I miejsca został Citroën GS, a 4 lata później – piękny Citroën CX. Po ten tytuł sięgnęły też Simca 1307-1308 (1975) i Simca Horizon (1979). W 1982 r. tytuł powędrował do Renault 9, w 1988 – do Peugeota 405, bardzo popularnego także na polskich drogach przede wszystkim dzięki importowi tysięcy używanych egzemplarzy. Produkcja tego ostatniego zakończyła się ponad 20 lat temu, a jeżdżące jeszcze pojazdy zapewniają spory komfort jazdy. Wszystkie te auta są już kultowe bądź mają spore zadatki, aby nimi zostać.

Słowo „kultowy” jest dziś bardzo często używane. Kultowe są filmy, książki i samochody. Niestety jest to pojęcie nieostre. Każdy inaczej może traktować coś, co jest kultowe. Nic zatem dziwnego, że to zestawienie jest subiektywne. Poza modelami ewidentnie kultowymi, są też auta, które na to miano będą musiały trochę poczekać. Brakuje natomiast samochodów dziś już zabytkowych i zapewne kultowych, ale takich, które w świadomości społecznej raczej nie istnieją, np. Renault 4 czy Renault Dauphine. Nie zmienia to jednak faktu, że wcześniej czy później wszystkie zyskają ten status. Być może warto więc już dzisiaj kupić jeden z nich.

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro