Książki profesora Bralczyka, które musisz poznać

Książki profesora Bralczyka, które musisz poznać

autor: Aleksandra Urbańczyk, data publikacji: 11-12-2015

Profesora Jerzego Bralczyka nie trzeba przedstawiać. To człowiek instytucja: językoznawca, specjalista w zakresie języka mediów, reklamy i polityki, wiceprzewodniczący Rady Języka Polskiego, wykładowca, dziennikarz i autor książek. Dzięki pasji, profesjonalizmowi, zdolnościom gawędziarskim, medialności i szczególnej charyzmie stał się jednym z najważniejszych autorytetów językowych naszych czasów.

Jest autorem i współautorem kilkunastu książek, a jego publikacje zawsze stają się wydarzeniem, stanowią bowiem błyskotliwe połączenie olbrzymiej dawki wiedzy z lekką formą gawędy i felietonu. Na które pozycje warto zwrócić szczególną uwagę?

„Mój język prywatny”

„Mój język prywatny” to rodzaj mariażu autobiografii z leksykonem i wykładu z felietonem. Doskonały przykład zabaw ze słowem poprzez szukanie dla nich różnych kontekstów, a także próbka charakterystycznego humoru autora. W dużej mierze książka jest osobista, odpowiada na pytania, skąd wzięło się jego zamiłowanie do słowa, jakich miał mistrzów i które lektury wywarły na niego wpływ. Obszerna część publikacji poświęcona jest subiektywnie wybranym słowom. To nie jest słownik, raczej bombonierka pełna „słownych rarytasów”. Każdy wyraz jest bohaterem odrębnego felietoniku. Autor uświadamia, że słowo jest uniwersalnym narzędziem. Odpowiednio nim operując, podkreślamy swoje intencje, zwiększamy bądź zmniejszamy dystans dzielący nas i rozmówcę, dodajemy sobie animuszu bądź skrywamy się za nim jak za tarczą ochronną.

Przeczytaj pełną recenzję książki Jerzego Bralczyka „Mój język prywatny”.

„Słownik 100 tysięcy potrzebnych słów”

Istnieje ścisły związek między światem, człowiekiem i słowem. Słowo jest narzędziem, dzięki któremu człowiek może opisać świat i poskramiać rzeczywistość. Istnieje tylko to, co jest nazwane. Warto więc poznać dostępne nam „narzędzia”. Książka stanowi połączenie słownika języka polskiego i słownika języków obcych – zawiera słowa, które funkcjonują w potocznym języku, nawet te, które używane są od niedawna. „Słownik 100 tysięcy potrzebnych słów” pozbawiony jest encyklopedycznych haseł i odnośników, definicje przyjmują formę autorskich „opowiastek o słowach”.

„500 zdań polskich”

„A świstak siedzi i zawija je w te sreberka...”. „Ciemność widzę, ciemność!”. „Przychodzi baba do lekarza”… To zaledwie kilka przykładów zdań, które na stałe weszły do polskiej kultury i do języka potocznego. Pochodzą z literatury, filmów, piosenek i kabaretów, ich źródłem są porzekadła, toasty, zawołania kibiców, reklamy, a nawet przekleństwa. Posługujemy się nimi świadomie bądź machinalnie. Autor wybrał i opisał w „500 zdaniach polskich” (wywiad) najpopularniejsze zdania, ponieważ wpisały się na stałe w naszą świadomość.

„Kiełbasa i sznurek” J. Bralczyk, M. Ogórek

Książka jest zapisem błyskotliwej rozmowy między erudytami – profesorem Bralczykiem a równie znanym i popularnym felietonistą „Gazety Wyborczej” – Michałem Ogórkiem. Pełny tytuł książki, „Bralczyk, Ogórek – Kiełbasa i sznurek”, to oko puszczone do czytelnika. Możemy być pewni, że rozmowa odbywa się na najwyższym poziomie, a jej ton jest lekki i przyjemny. Panowie rozmawiają na tematy mniej lub bardziej poważne, a czytelnik znajdzie sporo cytatów, nawiązań literackich, zabaw językiem, anegdot i smacznych plotek. To inteligentny humor i rozrywka, a także dowód na to, że sztuka rozmowy nie zanika.

„Wszystko zależy od przyimka” J. Bralczyk, J. Miodek, A. Markowski w rozmowie z J. Sosnowskim

„Wszystko zależy od przyimka” to rozmowy wybitnych językoznawców dotyczące rozmaitych zagadnień związanych z językiem, toczące się w lekkiej formie, dostępne dla zwykłego czytelnika. Ich celem było ukazanie możliwości języka, jego piękna, uświadomienie jego niuansów i dynamicznego rozwoju. Profesor Bralczyk to postać znana wielu Polakom. Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji, by sięgnąć po jego książki, czas najwyższy to zmienić!

Przeczytaj pełną recenzję książki „Wszystko zależy od przyimka”.