Kryminały na jesień 2015

Kryminały na jesień 2015

autor: Paulina Matysiak, data publikacji: 12-10-2015

Cieszymy się prawdziwą złotą polską jesienią – pogoda dopisuje, jest słonecznie, choć już dość chłodno. Tylko czekać na jesienną pluchę i deszcz za oknem. Tę nieprzyjazną aurę umili nam kubek z gorącą herbatą i obowiązkowy kryminał do zestawu. Poniżej znajdziecie zestawienie kryminałów, po które warto sięgnąć – są to zarówno nowości z tego roku, jak i starsze tytuły, należące jednak do klasyki tego gatunku.

Dużą popularnością w Polsce cieszą się kryminały w stylu retro. We wrześniu miała premierę powieść Marka Krajewskiego Arena szczurów (wyd. Znak), która zamyka cykl książek z komisarzem Popielskim. Akcja ostatniej powieści toczy się w 1948 roku w Darłowie. Główny bohater, były lwowski komisarz, po ucieczce z Wrocławia ukrywa się nadmorskiej miejscowości rządzonej przez agentów UB. Zaczynają ginąć kobiety. Popielski prowadzi tajne śledztwo mające na celu ujęcie gwałciciela. Arena szczurów określana jest mianem najmroczniejszego i najbardziej sensacyjnego kryminału Krajewskiego. Idealna lektura na jesienne wieczory!

Ciekawą zagadkę rozwiązuje bohater książki Katarzyny Kwiatkowskiej Zbrodnia w szkarłacie (Wyd. Znak) – Jan Morawski. Wydarzenia dzieją się na początku XX wieku na dworze w Jeziorach, położonym w Wielkopolsce. Morawski poszukuje ukrytego skarbu, który ma uratować od długów i hańby rodzinę Jezierskich. Sprawa zaczyna się komplikować, kiedy dochodzi do zbrodni. Wszyscy są podejrzani, w dodatku trwają przygotowania do ślubu dziedziczki. Powieść napisana jest piękną polszczyzną, z humorem, posiada również ciekawą intrygę.

Tajemnica domu Helclów Maryli Szymiczkowej (wyd. Znak Literanova), a tak naprawdę znakomitego duetu w składzie: Jacek Dehnel i Piotr Tarczyński, to pastisz literatury z epoki. Mamy więc Kraków pod koniec XIX wieku i profesorową Szupaczyńską, która rozpoczyna śledztwo w sprawie zaginięcia jednej z pensjonariuszek z tytułowego Domu Helclów. Autorzy przedstawiają obraz życia mieszkańców Krakowa, do tego dochodzi zawiła intryga, która rozwija się powoli. Książka w sam raz na jesienne popołudnie.

Kto lubi solidne powieści, na które chce poświęcić zdecydowanie więcej niż jeden wieczór, ten powinien sięgnąć do cyklu „Cztery żywioły” Katarzyny Bondy. Na rynku dostępne są dwie pierwsze powieści: Pochłaniacz i Okularnik (wyd. Muza). Główną bohaterką jest profilerka Sasza Załuska. W pierwszej powieści, której akcja rozgrywa się w 2013 roku, Załuska pomaga właścicielowi klubu muzycznego w Sopocie, obawiającemu się, że jego wspólnik chce go zabić. Okazuje się, iż ta sprawa łączy się w tajemniczy sposób z zabójstwem z 1993 roku. Bonda tworzy szerokie tło społeczne dla swojej historii, której głównymi elementami są transformacja ustrojowa po 1989 roku oraz powiązania między światem przestępczym a policją i prokuraturą. W Okularniku trafiamy z profilerką do niewielkiej miejscowości na skraju Puszczy Białowieskiej; mamy całe mnóstwo bohaterów – tych pierwszo- i drugoplanowych – książka ma 900 stron! Bonda splata losy postaci, prowadzi opowieść o ich motywacjach, lękach i fobiach. I w tej historii cofamy się do przeszłości, w szczególności do lat powojennych. Z pewnością na lekturze książek pisanych przez Katarzynę Bondę można spędzić co najmniej kilka dobrych dni.

Wielbiciele twórczości Stiega Larssona z pewnością będą uradowani, mogąc sięgnąć po kontynuację trylogii Millennium – Co nas nie zabije – którą napisał David Lagercrantz (wyd. Czarna Owca). Spotykamy w niej znanych nam bohaterów: Mikaela Blomkvista i Lisbeth Salander. Ich drogi ponownie się krzyżują – Blomkvist pracuje nad tekstem o działalności amerykańskich służb specjalnych, a Salander bierze udział w zorganizowanym ataku hakerów. Blomkvist wplątany został w śledztwo dotyczące morderstwa naukowca badającego sztuczną inteligencję. Ofiarę zamordowano po tym, jak ujawniła informacje o kradzieży swoich badań. Mamy całą masę wątków, oprócz głównego tematu autor porusza problemy przemocy domowej, autyzmu i niespełnienia zawodowego. Świetnie zarysowane zostało tutaj tło społeczne, z tego przecież słyną szwedzkie kryminały.

Miłośnikom klasyki, na jesienną zawieruchę, polecam powieści Agathy Christie. W tym roku mija 125 rocznica jej urodzin, warto przy tej okazji wrócić do swoich ulubionych kryminałów albo też odkryć nowe. Ja ze swojej strony polecę trzy tytuły:Morderstwo w Orient Expressie, Dwanaście prac Herkulesa i Pułapkę na myszy (Wyd. Dolnośląskie). W pierwszych dwóch książkach spotykamy jednego z najsłynniejszych detektywów – Herkulesa Poirot. Charakterystyczne dla Christie osadzenie fabuły w odciętych od świata miejscach, znajdziemy w Morderstwie w Orient Expressie – akcja toczy się w pociągu – i Pułapce na myszy – w pensjonacie odciętym przez śnieżycę od cywilizacji. Znamy wszystkich bohaterów i wiemy, że któryś z nich jest mordercą. Gwarantowana rozrywka na najwyższym poziomie!