Kosmetyczne hity 2019
Zdaniem eksperta

Kosmetyczne hity 2019

Kończy się rok, czas na podsumowania. Nie tylko te życiowe, osobiste, ale również kosmetyczne. W tym artykule chciałabym przedstawić kosmetyczne hity 2019, czyli pokazać produkty, o których było głośno i które podbiły serca tysięcy kobiet.

udostępnij

Ewa DankowskaEwa Dankowska / 07-01-2020

Błysk i blask

W 2019 z piedestału zeszły matowe kosmetyki, a zaczęły królować produkty o lżejszych formułach. Ciężkie, zastygające, matowe pomadki na ustach, które wysuszały wargi, zostały zastąpione przez błyszczyki albo pomadki o satynowym wykończeniu. Na oczach królowały przepięknie odbijające światło brokatowe cienie. Ciężkie, zastygające podkłady poszły w odstawkę, w 2019 roku cera była bardziej świetlista, i to nie za sprawą rozświetlacza, lecz lekkich podkładów. Ujednolicały one koloryt skóry, poprawiając jej wygląd, ale nie ukrywały jej pod grubą warstwą podkładu. Trudno wskazać jeden produkt, który zrobił furorę, jest to raczej trend, który zaobserwowałam u czołowych polskich trendsetterów – rok 2019 należał do błysku!

Korektor L’Oreal Infallible

Może i w tym roku było nieco więcej miejsca na błysk i świetlistą twarz, lecz nadal trzeba było maskować widoczne niedoskonałości. Mocno kryjące podkłady odeszły nieco w zapomnienie, za to modne stały się mocno kryjące korektory. W 2019 roku niekwestionowanym hitem był korektor L’Oreal Infallible. Ma on wysoki stopień krycia, który zadowoli nawet posiadaczki bardzo dużych cieni pod oczami. Mimo że jest to kosmetyk drogeryjny, nie odbiega jakością od wysokopółkowych produktów, takich jak np. kultowy korektor Tarte Shape Tape. Korektor L’Oreal Infallible jest dostępny w świetnej cenie i ma całkiem sporą gamę kolorystyczną. Dodatkowo oferuje wspominane już wysokie krycie nawet pod oczami. Przy nawilżającym kremie pod oczy, nie powoduje wysuszenia, dlatego okolica pod oczami wygląda bardzo dobrze przez cały dzień. Oczywiście możesz używać go również na niedoskonałości, ale ten korektor zdobył sławę przede wszystkim jako produkt pod oczy. Bardzo trudno znaleźć korektor, który radzi sobie z mocnymi cieniami pod oczami, dobrze wygląda i nie obciąża tej okolicy, a w dodatku jest w bardzo korzystnej cenie!

Puder pod oczy Hean

Niekwestionowanym, tegorocznym hitem w makijażu oczu był puder pod oczy polskiej marki Hean. Od niedawna popularnością cieszą się dedykowane pudry pod oczy. Mają one delikatniejszą strukturę, są bardziej miałkie, przez co nie obciążają i nie wysuszają wrażliwej skóry. Do tej pory można było znaleźć takie pudry wśród marek selektywnych i niekoniecznie były one przeznaczone do stosowania pod oczy, ale przez swoje właściwości idealnie się do tego nadawały. W tym roku furorę zrobił Hean Lightening Secret Eye Powder, czyli pierwszy drogeryjny puder przeznaczony do delikatnej okolicy pod oczami. Puder ten jest mocno zmielony, gładki, wręcz aksamitny pod palcami i, co ciekawe, zawiera miliard maleńkich drobinek, które jednak nie tworzą niechcianego efektu kuli dyskotekowej. Skład kosmetyku oparty został na krzemionce, która ma właściwości wygładzające i odbijające światło, dlatego będzie powodować odbicia na zdjęciach, ale za to w świetle dziennym twarz będzie wyglądać nienagannie. Kapitalny produkt w atrakcyjnej cenie!

The Ordinary

Marka, która powstała kilka lat temu, lecz dopiero w tym roku bardzo często zaczęła pojawiać się w kosmetyczkach Polek. Niewątpliwym atutem kosmetyków The Ordinary jest ich wysoka skuteczność i skoncentrowane składniki. Marka nie sprzedaje kremu na trądzik czy o właściwościach przeciwzmarszczkowych. Ona sprzedaje kosmetyki z konkretnymi składnikami, np. z kwasami, z kofeiną, z retinolem. Aby wybrać konkretny produkt, musisz wiedzieć, jaką masz potrzebę oraz która aktywna substancja najlepiej ją zaspokoi. Jeśli zmagasz się z przebarwieniami, świetnym rozwiązaniem będą kwasy – jeżeli walczysz z trądzikiem, dobrym wyborem będzie kwas migdałowy. Gdy najważniejsze jest spowolnienie starzenia się skóry, sięgnij po retinol. Jeżeli skóra jest bardzo wrażliwa, dobrze sprawdzą się kosmetyki z kwasem mlekowym. Wiem, że wydaje się to nieco skomplikowane, ale wystarczy odrobinę poczytać, aby sprawdzić, jaki składnik aktywny pomoże w walce z konkretną dolegliwością – choć reakcja skóry na dany kosmetyk jest kwestią indywidualną.

Hitem, który mogę polecić, jest krwawy peeling The Ordinary AHA 30% + BHA 2% Peeling Solution. Świetny do cer zmagających się z zanieczyszczeniami, wągrami czy szarym kolorytem. Sprawdza się w domowym użytku, może być alternatywą dla zabiegów kwasami u kosmetyczki. Dodatkowo nie powoduje efektu jaszczurki – skóra nie łuszczy się w widoczny, nieestetyczny sposób.

Pixi Glow Tonic

Ten konkretny kosmetyk zrobił furorę w tym roku! Tonik Pixi w swoim składzie zawiera rozjaśniający kwas glikolowy. Skóra po jego użyciu z każdym dniem staje się coraz jaśniejsza, jej struktura jest gładsza, a przebarwienia i podskórne grudki znikają. Pixi Glow Tonic najlepiej stosować codziennie na noc, a potem przejść do tradycyjnej pielęgnacji. Pamiętaj też, że jest to kwas, czyli substancja, która początkowo może podrażnić skórę. Nie polecam tego kosmetyku osobom o cerze wrażliwej.

Maska do ust na noc Laneige

Nasze usta nie mają łatwo. Choć, jak wspomniałam wcześniej, matowe, wysuszające pomadki odeszły nieco na bok, nadal wiele osób po nie sięga, dlatego wargi często są podrażnione. Dostaje im się od mrozu, wiatru, ogrzewania, słońca czy klimatyzacji. Maska do ust na noc Laneige przynosi natychmiastowe ukojenie podrażnionym ustom, jest niczym opatrunek. Kosmetyk jest ulubieńcem wielu makijażystek i sprawdza się u osób, których usta wymagają regeneracji.

Masażer jadeitowy

Chciałabym wspomnieć o jeszcze jednym gadżecie do pielęgnacji twarzy, który był niesamowicie modny w 2019 roku. Mowa o masażerze jadeitowym. Jadeit nazywany jest w Azji kamieniem młodości. Jego chłód domyka pory, zmniejsza opuchliznę (możesz schować go do lodówki, a rano będzie wspaniale chłodził podpuchnięte okolice oczu), pobudza krążenie krwi. Masaż rozluźnia mięśnie, zmniejszając widoczność drobnych zmarszczek. Sama mam swój masażer i z wielką przyjemnością korzystałam z niego szczególnie w okresie letnim.

Maski Garnier Fructis Hair Food

Nasze włosy w 2019 zostały opanowane przez nową serię masek do włosów Garnier Fructis Hair Food. Czemu odniosły one taki sukces? Otóż, marka w tej serii postawiła na coraz bardziej świadomych konsumentów i poszła w kierunku kosmetyków naturalnych. Aż 98% składników zawartych w maseczkach jest pochodzenia naturalnego. Dodatkowo na opakowaniu w zrozumiały sposób został opisany każdy składnik zawarty w masce. Maski mają też wegańską formułę, choć sama marka nie jest cruelty-free, gdyż kosmetyki koncernu L’Oreal, do której należy Garnier, są dostępne na rynku chińskim, gdzie przed dopuszczeniem produktu wymaga się testów na zwierzętach.

Maski Garnier Fructis Hair Food możesz używać na trzy sposoby: jako maski, pozostawiając ją na dłuższą chwilę, jako odżywki lub jako odżywki bez spłukiwania – mniejszą ilość produktu możesz nałożyć na mokre lub suche włosy. Dodatkowo maski przepięknie pachną, są aż cztery opcje do wyboru:

  • papaja – regenerująca maska do włosów zniszczonych;
  • banan – nawilżająca maska do włosów suchych;
  • goji – nadająca połysk do włosów farbowanych;
  • makadamia – wygładzająca do włosów trudno poddających się stylizacji.

Sama mam wersję z papają, którą polubiły moje cienkie włosy mające tendencję do puszenia się. Mam też ochotę na wersję z orzechami makadamia.

Szampon w kostce Cztery Szpaki

Zestawienie hitów 2019 kończę swoim osobistym ulubieńcem, jakim stał się szampon w kostce Cztery Szpaki. 75-gramowa kostka wystarczyła mi prawie na cztery dwukrotne mycia długich włosów. Byłam bardzo zaskoczona, jak moje cienkie i skłonne do przetłuszczania się włosy polubiły się z tym szamponem. Zachowywały świeżość przez dwa dni, a z czasem (szamponu używam od września) stały się również grubsze! To za sprawą oleju rycynowego, który je wzmocnił i nadał im więcej blasku. Dodatkowo szampon zapakowany jest tylko w kartonik – nie ma żadnego plastiku.

Wymienione produkty czy marki to tylko część kosmetyków, o których było głośno w sieci w 2019 roku. Rynek kosmetyczny jest tak ogromny, że czasem trudno ogarnąć wszystkie nowości i wyłapać perełki. Mimo wszystko jestem niesamowicie ciekawa, jakie kosmetyczne hity przyniesie rok 2020!

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?
podziel się

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro