Koniec wsparcia dla systemu Windows 7
Zdaniem eksperta

Koniec wsparcia dla systemu Windows 7

Dni Windowsa 7 są policzone. Ostateczna data, która zakończy dziesięcioletni okres wsparcia technicznego, została wyznaczona na 14 stycznia 2020 roku. Co czeka użytkowników i dlaczego warto przesiąść się na Windowsa 10?

udostępnij

Maciej SasMaciej Sas / 03-10-2019

Windows 7 zadebiutował w 2009 roku i ma do dzisiaj wielu fanów, o czym świadczą wysokie udziały w rynku. Palmę pierwszeństwa dzierży Windows 10, który jest zainstalowany na prawie 59% komputerów, ale popularna „siódemka” plasuje się na drugim miejscu – nadal znajduje się na dyskach ponad 30% użytkowników. Z tego powodu nie można bagatelizować zapowiedzi zakończenia wsparcia technicznego, ponieważ konsekwencje mogą dotknąć nie tylko posiadaczy Windowsa 7, ale wszystkich internautów. Chodzi o aktualizacje zabezpieczeń, których nie należy ignorować.

Co stanie się po 14 stycznia 2020 roku?

Z pozoru nie wydarzy się nic. Komputery z Windowsem 7 uruchomią się normalnie, będzie można na nich pracować jak zwykle. Nie trzeba też obawiać się o utratę danych, każdy plik będzie na swoim miejscu. Zakończy się jednak okres wsparcia technicznego, czyli firma Microsoft przestanie dostarczać aktualizacje oprogramowania oraz zabezpieczeń, a tym samym świadczyć pomoc techniczną na jakikolwiek temat dotyczący przestarzałego systemu operacyjnego. Niestety oberwie się także użytkownikom Office’a 365 na tym systemie. Po 14 stycznia 2020 aktualizacje pakietu biurowego nie będą dostarczane do komputerów z Windowsem 7, za wyjątkiem aktualizacji zabezpieczeń, które mają być wdrażane systematycznie do stycznia 2023 roku. Można się spodziewać, że inni dostawcy sprzętu i oprogramowania również stopniowo porzucą wspieranie Windowsa 7. Z czasem niektóre programy staną się niekompatybilne, a co za tym idzie – nie będziemy mogli skorzystać z ich najnowszych wersji.

Konsekwencje będą raczej długofalowe niż natychmiastowe, a komputery z Windowsem 7 staną się narażone na złośliwe oprogramowanie i przeróżne ataki. Dziennie powstają setki tysięcy złośliwych plików, a co chwilę słyszy się o atakach typu ransomware, w ramach których dyski ofiar są szyfrowane, a do ich odblokowania wymagane jest uiszczenie okupu. Oczywiście, można się przed tym zabezpieczyć samemu, stosując dodatkowe zapory, programy antywirusowe i skanery przeciwko złośliwemu oprogramowaniu, ale nawet najlepsze zabezpieczenia mogą nie rozwiązać wszystkich problemów. Bez aktualizacji systemu nie załatamy luk, czyli błędów w oprogramowaniu, a nawet w samych podzespołach, dających dostęp do komputerów i danych. Niedawno było głośno, np. o Spectre i Meltdown, czyli groźnych lukach w procesorach Intela oraz AMD.

Zatem korzystanie z Windowsa 7 po 14 stycznia 2020 roku może być utrudnione i bardziej ryzykowne, gdyż system będzie narażony na cyberataki, a tym samym rozpowszechnianie się złośliwego oprogramowania, co może dotknąć także innych użytkowników. Z tego powodu warto podjąć odpowiednie kroki.

Jakie jest rozwiązanie?

Komputer z Windowsem 7 można odłączyć od Internetu, co w dzisiejszych czasach jest raczej niewyobrażalne. Można sięgnąć także po Linuksa, co nie jest złym pomysłem, ale nie wszystkie programy i gry są z nim kompatybilne. Do tego przesiadka na inny system może nie być łatwa dla każdego użytkownika – tyczy się to także Mac OS-a w przypadku komputerów Apple. Po prostu w wielu sytuacjach do pracy konieczne jest środowisko Windows. Najbardziej logicznym krokiem jest więc aktualizacja systemu do Windowsa 10, który jest dostępny w dwóch wersjach – Home i Pro. Niestety nie można już tego dokonać za darmo, okres darmowej aktualizacji zakończył się w lipcu 2016 roku.

Jeśli aktualizujemy domowy komputer, najlepiej sięgnąć po Windows 10 Home, który oferuje większość możliwości systemu, czyli posiada wbudowaną zaporę sieciową, bardzo dobrego antywirusa Windows Defender oraz funkcje zabezpieczeń Windows Hello, które nie są dostępne w „siódemce”. Używam Defendera już od lat i nie mam co do niego zastrzeżeń. Natomiast funkcja Windows Hello pozwala na odblokowywanie komputera bez użycia hasła za pomocą biometrii, czyli odciskiem palca lub rozpoznawaniem twarzy. Korzystam z tego rozwiązania na co dzień i obecnie nie wyobrażam sobie powrotu do tradycyjnych haseł.

W przypadku komputerów firmowych najlepiej wybrać Windowsa 10 Pro, który został stworzony z myślą o biznesie i zastosowaniach profesjonalnych, ponieważ zawiera, np. dodatkowe funkcje szyfrujące BitLocker (TPM), zdalny pulpit, wirtualizację systemów oraz chroni przed wyciekiem danych (funkcja WIP).

Migracja na nowy system nie jest trudna

Jeśli zdecydowaliśmy się na zakup samego systemu, klucz otrzymamy albo w wersji elektronicznej (ESD), albo w pudełku z pendrivem lub płytą DVD (BOX). Konieczna będzie ręczna instalacja systemu operacyjnego. Natomiast w przypadku nowego komputera z Windows 10 czeka nas tylko krótka i prosta konfiguracja wstępna.

Do przeniesienia plików ze starego komputera warto wykorzystać chmurę, czyli usługę OneDrive. Wymagane jest jedynie darmowe konto Microsoft, w ramach którego otrzymamy 5 GB przestrzeni w magazynie OneDrive. Jeśli to za mało, konieczne będzie wykupienie większej przestrzeni w OneDrive. Wyjątkowo korzystnie wypada w tym kontekście Office 365, czyli pakiet biurowy działający na zasadach subskrypcji, który zawiera także 1 TB na dane w chmurze OneDrive. Pakiet jest często oferowany w gratisie z nowymi laptopami i pozwoli swobodnie przenieść dużą ilość plików.

Warto rozważyć wymianę komputera

Jeśli kupiliśmy PC lub laptopa w momencie premiery Windowsa 7, podzespoły mają już prawie dziesięć lat. Od tego czasu wiele się zmieniło, bez wątpienia na lepsze. Warto więc rozważyć zakup nowego komputera, który umożliwi wykorzystanie pełni możliwości Windowsa 10. Do wyboru są nowe komputery zintegrowane typu All-In-One, lekkie i mobilne ultrabooki oraz hybrydowe laptopy z dotykowymi ekranami, które można przekształcić w tablety.

Nowy sprzęt umożliwi skorzystanie ze wspominanej funkcji Windows Hello. Pozwoli ona na ustawienie skomplikowanego i bezpiecznego hasła, którego nie trzeba będzie podawać w trakcie logowania do systemu. Windows 10 zapewnia także efektywne wykorzystanie interfejsu dotykowego laptopa konwertowalnego lub tabletu. System został zoptymalizowany pod obsługę dotykową i obsługuje rysiki (funkcja Windows Ink), często dostarczane wraz z laptopami konwertowalnymi. Kusząca jest także możliwość połączenia Windowsa 10 ze smartfonem wyposażonym w Androida. Aplikacja „Twój telefon” umożliwi synchronizację zdjęć oraz SMS-ów, a nawet ich odbieranie i wysyłanie za pomocą komputera. Gracze docenią integrację z Xboxem i subskrypcję Xbox Game Pass, która zapewnia dostęp do nowych gier zarówno z poziomu konsoli, jak i Windowsa 10.

Nowy komputer to nie tylko korzyści wynikające z nowoczesnego systemu operacyjnego. Najnowsze, mobilne procesory są energooszczędne, więc w połączeniu z wydajnymi bateriami można liczyć na średnio 8 godzin działania z dala od gniazdka. Dzisiaj nawet podstawowe procesory są czterordzeniowe, 8 GB RAM-u zrobiło się standardem, a rozdzielczość Full HD jest dostępna w niedrogich laptopach. Nie można zapomnieć także o szybkich dyskach SSD, które teraz goszczą nawet w laptopach z niskiej półki cenowej. Półprzewodnikowe nośniki w rozmiarze 2,5 cala przyspieszają rozruch komputera i uruchamianie oprogramowania, a dyski w formacie M.2 osiągają transfery rzędu kilku gigabajtów na sekundę.

Polecane komputery

Jeśli interesują nas laptopy konwertowalne, czyli tzw. hybrydy, warto zwrócić uwagę na serię Yoga od Lenovo. Topowy model C930 z ekranem o przekątnej 13,9 cala oferuje nietypowy głośnik, posiada czytnik linii papilarnych oraz rysik chowany w obudowie. Gdy jednak szukamy czegoś tańszego, Yoga 730-13 sprosta zadaniu: ma ekran 13,3 cala, czytnik linii papilarnych, piórko i aluminiową obudowę. Jeśli chcemy wydać mniej, Yoga 530-14 będzie strzałem w dziesiątkę. To przystępna cenowo hybryda, której również nie brakuje najnowszej biometrii.

Fani zwykłych laptopów i smukłych ultrabooków również mają w czym wybierać. Huawei MateBook X Pro z wysokiej półki zachwyca wzornictwem, kompaktowymi wymiarami i ma rewelacyjny ekran dotykowy pozbawiony ramek. Taniej można kupić podobnego Huaweia MateBook 13 z trochę mniejszymi, ale również imponującymi możliwościami. Nie zawodzą także ultrabooki Asusa, czyli np. Zenbook UX433 z wyższej półki lub przystępny cenowo Vivobook 15. Natomiast Acer TravelMate X5 zachwyca niską masą, wynoszącą około 980 g.

Microsoft również oferuje szereg nowoczesnych urządzeń mobilnych z linii Surface. Fani klasycznych laptopów i minimalistycznego wzornictwa powinni zainteresować się modelami Surface Laptop i Surface Laptop 2, czyli aluminiowymi komputerami pokrytymi Alcantarą, materiałem trwałym i przyjemnym w dotyku. Gadżeciarze i kreatywni użytkownicy docenią Surface Book 2, czyli wydajnego laptopa z wypinanym ekranem, nietuzinkowym zawiasem i obsługą piórka. Równie efektowne i funkcjonalne są drogi Surface Pro 6 i tani Surface Go, czyli kompaktowe tablety z rozkładanymi podstawkami i klawiaturami w formie etui.

Jeśli jednak nie obejdzie się bez gier, to Lenovo Legion Y530-15, Asus TUF FX505 lub HP Omen 15 zapewnią wysoką wydajność w dobrej cenie. Gdy jednocześnie liczy się mobilność, to Lenovo IdeaPad 330-15 w wersji z procesorem Intel Core i5-8300H oraz grafiką Nvidia GTX 1050 będzie dobrym wyborem. Wymagający gracze powinni zainteresować się modelami Legion Y740 oraz MSI GL63.

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?
podziel się

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro