Koń w przyczepie, czyli bezpieczny transport zwierzęcia

Koń w przyczepie, czyli bezpieczny transport zwierzęcia

Transport koni zawsze wymaga odpowiedniego przygotowania i zwracania uwagi nawet na najmniejsze szczegóły. Przewożenie koni samochodem lub w przyczepie, nawet najlepiej dopasowanej do potrzeb zwierząt, zawsze wiąże się z niebezpieczeństwem kontuzji. Dlatego warto się do tej podróży odpowiednio przygotować.

udostępnij

Magdalena RozmusMagdalena Rozmus / 02-10-2018

Niejeden jeździec przekonał się, niestety, że koń w transporcie potrafi zrobić rzeczy, które na etapie planowania podróży wydają się niemożliwe. Tymczasem przewożenie tych zwierząt jest czasami konieczne, np. w przypadku zmiany właściciela czy udziału w zawodach, na które nie można dojechać wierzchem.

O czym trzeba pamiętać przed transportem

Przede wszystkim ważne jest, aby samochód czy przyczepa do transportu koni nie stanowiły zagrożenia dla bezpieczeństwa zwierząt. W środku nie mogą znaleźć się żadne ostre krawędzie czy odstające fragmenty poszycia. Podłoga powinna dobrze zabezpieczać przed poślizgiem, np. podczas hamowania czy na zakrętach. Istotne jest też, by kierowca nie tylko umiał manewrować samochodem z dużą przyczepą, ale również miał doświadczenie w przewozie zwierząt i potrafił przewidzieć ich zachowanie. Warto wiedzieć, że konie łatwo się denerwują, a stres wpływa na ich zdrowie, powodując nie tylko osłabienie ogólnej kondycji, lecz także zwiększając ryzyko wystąpienia np. wrzodów żołądka.

“Must have” konia w transporcie – czego nie można pominąć

Zaraz po wyborze środka transportu i osoby przewożącej konia, ważne jest właściwe przygotowanie zwierzęcia. Niezależnie od pogody koń zawsze powinien wchodzić do przyczepy w ochraniaczach transportowych, które właściwie zabezpieczają nogi przed urazami. Warto pamiętać, że ochraniacze nie są dedykowane tylko koniom podkutym, ale wszystkim, które znajdują się w transporcie. Nie powinno się też zastępować ich zwykłymi ochraniaczami treningowymi, które zakrywają jedynie fragment ścięgna i stawu. Te przeznaczone do drogi odpowiednio zabezpieczają całe nogi, łącznie z wrażliwą koronką i puszką kopyta.

Podobnie zadbać należy o ogon, a zwłaszcza jego nasadę, czyli rzep, który w przyczepie często narażony jest na bolesne otarcia. Zwykle ochraniacz na ogon można kupić w komplecie z ochraniaczami na nogi. Należy pamiętać, aby właściwie go założyć. Nie powinien się zsuwać ani przylegać zbyt mocno. W pierwszym przypadku zupełnie nie spełni swojej funkcji, a w drugim może doprowadzić do zaburzeń krążenia w obrębie rzepu i wypadnięcia z niego włosów. Na rynku jest coraz więcej żelowych nakładek na ogon, które przepuszczają powietrze i bardzo dobrze się trzymają.

Inne przydatne akcesoria

W okresie jesiennym warto ubrać konia w cienką derkę polarową lub tę dedykowaną do transportu, która nie tylko zagwarantuje komfort termiczny, ale również odprowadzi nadmiar potu, jeśli zwierzę bardzo się zdenerwuje. W takich przypadkach podczas długiej drogi warto sprawdzić, czy nie trzeba zamienić derki na suchą.

Na listę podstawowego wyposażenia koniecznie trzeba wpisać też bezpieczny uwiąz i kantar. Najlepiej z karabinkiem, który przy nagłym szarpnięciu sam się odepnie. Niestety, nawet najlepszy kierowca nie jest w stanie przewidzieć wszystkich sytuacji, do których może dojść na drodze. Przy nagłym hamowaniu, jeśli koń się wywróci, może dojść do bardzo niebezpiecznych sytuacji, a spanikowane zwierzę rzadko kiedy czeka spokojnie na pomoc człowieka. Dlatego też bardzo nerwowym wierzchowcom warto wcześniej podać dedykowane i dopuszczone przez weterynarzy suplementy uspokajające.

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro