„Komórka” Stephen King – recenzja

„Komórka” Stephen King – recenzja

Co mają ze sobą wspólnego telefon komórkowy i żądne mózgów zombie? Stephen King połączył przedmiot codziennego użytku i potwory znane z krwawych filmów grozy, tworząc wciągającą i trzymającą w napięciu powieść. Lektura sprawia, że ciarki przy odbieraniu telefonu są gwarantowane.

Karolina Marciniak Karolina Marciniak / 01-06-2015

Nikt tak jak Stephen King, literacki mistrz grozy i horroru, nie potrafi zamienić prostego przedmiotu codziennego użytku w przedmiot totalnej destrukcji. O telefonach komórkowych napisano już wiele – potrafią być zagrożeniem dla cywilizacji, zaburzając tradycyjne relacje międzyludzkie i zmieniając użytkowników w bezmyślne zombie, ślepo wpatrzone w świecące ekrany. King potraktował to zagrożenie dosłownie i stworzył powieść, w której telefony komórkowe sprawiają, że ludzie dosłownie stają się zombie.

Tajemniczy impuls

Młody rysownik Clay Ridell właśnie podpisał lukratywny kontrakt wydawniczy i widzi swoją przyszłość w jasnych barwach. Jest w drodze do domu, gdy staje się świadkiem zaskakującej sceny – na ulicy elegancka kobieta i dwie nastolatki wpadają w krwiożerczą furię. Są one pierwszymi ofiarami tajemniczego impulsu odbieranego przez telefony komórkowe, który zdaje się zamieniać kolejnych ludzi w bezlitosne bestie. Wkrótce ulice zapełniają się wygłodniałymi, pozbawionymi ludzkich emocji potworami, których jedynym celem jest posiłek. W ich menu królują ci, których nie dotknęła komórkowa infekcja nazywana Pulsem.

Maine – ostatnia enklawa ludzkości

Clay musi dostać się do swojego domu położonego poza Bostonem, aby uratować żonę i dwunastoletniego syna, zanim któreś z nich skorzysta z telefonu. W świecie dotkniętym tajemniczą epidemią powodowaną przez telefony komórkowe jedynym miejscem, które może być bezpieczne, jest centrum stanu Maine – obszar, w którym nie ma zasięgu telefonicznego. Zmierzają tam wszyscy ocaleli, kierując się ostatkami nadziei. Czy jednak tak oczywista kryjówka nie okażę się oczywistą pułapką?

Klasyczne zombie czy nowa jakość?

„Komórka” to powieść, która rozpoczyna się mocną, zaskakującą akcją i taką też się kończy. Fabuła, mimo że bazuje na motywie, który bardzo często pojawia się w popkulturze, jest świeża i nie ma momentów, w których czytelnik by się nudził. Stephen King posiada niezwykłą umiejętność budowania ciekawych historii, łączących w sobie elementy grozy, kryminału, fantastyki, ale także baśni. Jedynym elementem, którego w „Komórce” zdaje się być za mało, to wyraziści bohaterowie o skomplikowanej psychice. Jednak ten szczegół nie przeszkadza w odbiorze powieści, która jest wciągająca i trzymająca w napięciu, a fabuła układa się w logiczną całość. Ponadto temat powieści może skłaniać do refleksji nad światem, który nagle zostałby pozbawiony codziennych wygód, takich jak telefony, samochody czy elektryczność.Książka dostępna jest także w formie e-booka w formatach EPUB i MOBI za ok. 19 zł.

Źródło okładki: www.wydawnictwoalbatros.com
Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro