„Kolejne 365 dni” Blanka Lipińska – recenzja

„Kolejne 365 dni” Blanka Lipińska – recenzja

Trzecia część trylogii „polskiego Greya” podzieliła czytelników. Lipińska pisarką jest marną, ale na pewno wie, jak promować swoje książki.

udostępnij

Igor NowińskiIgor Nowiński / 04-07-2019

Ocena uzytkowników Allegro

, ,
Rewelacyjny
4,95/5
(1908 ocen)
1834
55
12
3
4

16 czerwca 2019 od
najbardziej pomocna
Szybko i sprawnie. Polecam.
6 czerwca 2019 od
1 i 2 cześć świetna, 3 mnie zawiodła co do finału
19 maja 2019 od
Nie wiem. Nie otrzymałem jeszcze produktu.
14 września 2019 od
Polecam
14 września 2019 od
Polecam książka w stanie idealnym szybko do mnie dotarła
12 września 2019 od
stan idealny jak nowa
11 września 2019 od
Polecam!
10 września 2019 od
Książki nowe, nie zniszczone bez żadnych śladów użytkowania.
8 września 2019 od
Polecam! Świetne książki, czytałam do rana :)
6 września 2019 od
Polecam
5 września 2019 od
Paczka dobrze zapakiwana wszystkie tytuly sie zgadzaja
4 września 2019 od
Żonie się podobało :)
2 września 2019 od
Super. Ciekawy zwrot wydarzeń. Miłego czytania.
1 września 2019 od
rewelacja polecam
1 września 2019 od
Produkt zgodny z opisem , polecam!

zamknij

Choć mogłoby się wydawać, że moda na książki w stylu „50 twarzy Greya” już dawno minęła, a nawet sama E.L. James, autorka bestsellerowego erotyku, zdążyła już wydać kolejną książkę, to w Polsce Grey nadal żyje i ma się całkiem nieźle. Nieźle mają się przede wszystkim wyniki sprzedaży książek Blanki Lipińskiej, którą media szybko okrzyknęły polską wersją James, a jej powieści – naszym odpowiednikiem Greya. „365 dni” i „Ten dzień” rozeszły się ponoć aż w półmilionowym nakładzie, co – jak na aktualny stan polskiego rynku książkowego – jest szokująco wysokim wynikiem.

Obie książki Lipińskiej od początku budziły też kontrowersje. Autorce zarzucano gloryfikowanie przemocy, kiepski warsztat i zupełnie nieprawdopodobną fabułę. To najwyraźniej nie przeszkadzało jednak ani fanom jej twórczości, ani wydawcy jej książek. To zapewne z powodu tej ogromnej popularności cyklu „365 dni” do księgarń właśnie trafiła kolejna, trzecia już część. I po raz kolejny rozpętała burzę.

„Kolejne 365 dni”, czyli kolejny skandal

We współczesnej literaturze pisanie sequeli bestsellerowych książek nie jest niczym wyjątkowym. Czytelnicy często domagają się tego od pisarzy, nie potrafiąc pożegnać się z ukochanymi bohaterami. Tu trzeba więc oddać Blance Lipińskiej, co jej się należy: książkę napisała i dostarczyła swoim fanom. Wytatuowana autorka spodziewała się chyba, że „Kolejne 365 dni” wywoła na nowo gorącą debatę, bo na swoim profilu na Facebooku pisała nawet, że książkę tę napisała… dla siebie, a nie dla czytelników.

W trzeciej części sagi Lipińskiej Laurę, główną bohaterkę, spotyka kolejna tragedia. Ciężarna kobieta zostaje postrzelona i w ciężkim stanie trafia do szpitala. Choć o jej zdrowie walczą najlepsi włoscy lekarze, to szybko okazuje się, że nie będą w stanie uratować i jej, i jej nienarodzonego jeszcze dziecka. Przed Massimem, mężem Laury i głową sycylijskiej mafii, stanie ogromne wyzwanie. Będzie musiał zadecydować, czy ocali swoją ukochaną, czy ich dziecko.

Zwrot akcji o 180 stopni

„Kolejne 365 dni” podzieliły czytelników, także tych najbardziej oddanych dotychczasowej twórczości Blanki Lipińskiej. Oburzenie wywołuje przede wszystkim dość swobodne podejście autorki do tego, jak działa chronologia wydarzeń. Krytykowane są też całkiem odmienne motywy bohaterów, przestawiające ich zachowania o 180 stopni. Ktoś, kto wcześniej był dobry i czuły, staje się bezwzględnym oprawcą, a ktoś, kto budził we wcześniejszych częściach wstręt – zakochanym po uszy romantykiem.

Z ogromną krytyką, już po raz kolejny, spotyka się też "swobodne" podejście Lipińskiej do problemu przemocy domowej i gwałtu, a niektóre sceny powieści można nawet uznać za potwarz dla ofiar takich traum.

Wątkom brakuje realizmu, a niektóre zachowania bohaterów stają w sprzeczności ze zdrowym rozsądkiem.

„Kolejne 365 dni” można polecić tylko tym z was, którzy czerpią przyjemność z lektury książek nie niosących ze sobą żadnej wartości. To lektura, która nic nie wnosi, ale zapewnia lekką rozrywkę. A to latem też się przydaje.

Źródło okładki:wydawnictwoagora.pl

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro