Kindle Voyage i Touch 2014 – nowe czytniki e-booków. Czy warto kupić?

Kindle Voyage i Touch 2014 – nowe czytniki e-booków. Czy warto kupić?

Obok nowych czytników e-booków Amazona nie sposób przejść obojętnie. Kindle Paperwhite oraz jego druga generacja zostały ciepło przyjęte przez wielu konsumentów. Co innowacyjnego zobaczymy we flagowym Voyage’u? Na co możemy liczyć, kupując następcę Kindle’a Classic – model Touch 2014? Oto jak prezentują się te dwa produkty.

udostępnij

Przemysław KrawczykPrzemysław Krawczyk / 23-10-2014

Kindle Voyage

Osobiście spodziewałem się, że producent odrobinę zwiększy przekątną ekranu w swoim produkcie. Tak zrobiła firma Kobo, wprowadzając do sprzedaży 6,8-calowy e-czytnik – Aura HD oraz firma PocketBook, prezentując 8-calowego InkPada. Trend na duże wyświetlacze, panujący na rynku smartfonów, jest jednak obcy Amazonowi. Voyage ma standardowy wyświetlacz o przekątnej 6 cali. Niemniej sporym zaskoczeniem jest rozdzielczość obrazu. Wynosi ona aż 1440 na 1080 pikseli. Tym samym zagęszczenie pikseli na cal wynosi 300 ppi. Z tego co się orientuję, żaden inny e-czytnik nie może się pochwalić takim zagęszczeniem pikseli. Dla przykładu PocketBook InkPad oferuje 250 ppi, Kobo Aura HD oraz Onyx BOOX Lynx zapewniają 265 ppi. Tym samym można spodziewać, że tekst na e-czytniku będzie wyglądać prawie identycznie, jak ten w drukowanej książce. Choć jakość tekstu prezentowanego przez Kindle Paperwhite 2 w zupełności mi wystarczała.

Podobnie, jak w modelach Paperwhite, Voyage ma podświetlany ekran. Innowacyjnością jest technologia zaczerpnięta ze smartfonów, czyli automatyczna regulacja intensywności podświetlenia. Z telefonów korzysta się często w różnych miejscach i ta funkcjonalność jest w tych urządzeniach zrozumiała. Czy przyjmie się w e-czytnikach? Trudno mi powiedzieć.

Korzystając z Kindle Paperwhite 2, brakowało mi przycisków do zmiany stron. Z tego względu cenię sobie produkty PocketBooka, gdzie „stronicować” można za pomocą dotykowych stref na ekranie i przycisków. Toteż ucieszyłem się na informację, że po obu stronach wyświetlacza Kindle Voyage znajdą się takowe. Mam tylko nadzieję, że ich obsługa będzie komfortowa i nie będą wymagały ani dużej, ani zbyt małej siły nacisku.

Rozczarowaniem jest dla mnie długość pracy baterii. A dokładniej skrócenie tego czasu o dwa tygodnie, w porównaniu do Kindle Paperwhite 2. Na stronie producenta znajdziemy informację, że bateria wytrzyma 6 tygodni czytania po 30 minut dziennie (z nieaktywnym Wi-Fi i podświetleniem ustawionym na 10, w 24 stopniowej skali). Jak łatwo policzyć, gdy ktoś będzie czytał po 2 godziny dziennie, to w pełni naładowany akumulator wystarczy na 1,5 tygodnia. Nie są to kiepskie wartości, jednak sądzę, że producent powinien pójść w drugą stronę i wydłużać żywotność baterii, a nie ją skracać.

Voyage jest najcieńszym z dotychczasowych modeli Kindle. Jego grubość wynosi 7,6 mm. Pozostałe wymiary są następujące: 162 mm x 115 mm. Jest także dość lekki i jego masa to 180 g (z 3G 188 g). Producent wycenił go na 219 dolarów (wersja bez reklam), czyli około 750 złotych - według mnie dość sporo. Wysyłka e-czytnika z magazynów ma nastąpić 1 grudnia, toteż może być ciekawym pomysłem na prezent pod choinkę.

Kindle Touch 2014

Kindle Touch 2014, albo jak go zwięźle określa producent – Kindle, to budżetowy e-czytnik. Touch 2014 został wyposażony w ekran Pearl o przekątnej 6 cali i rozdzielczości 800 x 600 pikseli. Zagęszczenie pikseli wynosi zatem 167 ppi. Paperwhite 2 ma wyświetlacz Carta (o jego właściwościach możecie przeczytać w teście tego e-czytnika) i zagęszczenie pikseli równe 212 ppi. Przy założeniu, że z e-czytnika będziemy korzystać przez 30 minut dziennie (z wyłączonym Wi-Fi) to w pełni naładowany akumulator powinien wytrzymać 4 tygodnie. W Paperwhite 2 jest to dwa razy dłuższy czas.

Touch 2014 ma skromniejszą specyfikację od drugiej generacji Paperwhite’a. Nie posiada również podświetlanego ekranu. Niemniej następca Kindle Classic ma istotną przewagę na Paperwhite 2. Sporo niższą cenę. Na Allegro można go dostać już za około 350 złotych. Natomiast e-czytnik ze „światełkiem” za około 500 złotych. Sami musicie sobie odpowiedzieć na pytanie, czy „światełko”, większa rozdzielczość i mocniejsza bateria są dla was warte około 150 złotych. Przecież zawsze można dokupić specjalną lampkę za parę złotych.

Więcej o czytnikach Amazon Kindle przeczytasz tutaj.

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro