Kable USB-C – jaki kupić, żeby nie spalić swojego sprzętu

Kable USB-C – jaki kupić, żeby nie spalić swojego sprzętu

autor: Piotr Grabiec, data publikacji: 20-07-2016

USB-C to nowy rodzaj złącza pozwalający łączyć między sobą różne urządzenia elektroniczne. Porty tego typu coraz częściej można znaleźć w komputerach i smartfonach, a w sprzedaży znalazły się też kable i różne przejściówki. Warto jednak zwrócić uwagę na to, jakiego typu urządzeń i akcesoriów się używa, żeby nie uszkodzić sprzętu.

Standard USB doczekał się nowej wersji, czyli USB-C, nazywanego czasem USB typu C lub USB Type-C. Kolejna generacja USB jest w stanie zastąpić bardzo wiele innych złącz, a kable tego typu nadają się nie tylko do szybkiego ładowania urządzeń elektronicznych, ale także do przesyłania obrazu i ogromnych ilości danych.

USB-C to nowy standard

W sprzedaży można znaleźć wiele różnych kabli i przejściówek z końcówką USB-C po jednej stronie oraz starszą końcówką USB 3.0 lub micro-USB po drugiej. Standard ten przewiduje jednak korzystanie w obu łączonych ze sobą urządzeniach z portów USB-C za pomocą kabli, które mają złącze USB-C na obu końcówkach. Przy wykorzystaniu w obu urządzeniach portów USB-C zarówno kable, jak i same ich końcówki kabli – co jest ogromną zaletą tego standardu – są symetryczne. To bardzo duże ułatwienie. Do tej pory przewody wykorzystywane do ładowania i transferu danych z urządzeń mobilnych do komputera miały różne końcówki, a takie jak micro-USB miały niesymetryczny kształt.

USB-C powstało już w 2014 roku

Jak na razie jeszcze niewiele sprzętów wykorzystuje USB-C, ale z biegiem lat standard ten będzie zyskiwał na popularności. Już teraz w sprzedaży można znaleźć komputery, które pozwalają na podłączenie kabla tego typu obok pełnowymiarowych portów USB 3.0. Na zastąpienie wejścia micro-USB przez USB-C zdecydowało się też kilku producentów smartfonów.Standard opracowano już w 2014 roku, a od zeszłego widać jego pierwsze komercyjne wdrożenia. Dwustronne 24-pinowe złącze ma stać się standardem na wiele lat. Wielkość portu i wtyczki jest podobna do tej w USB typu micro-B, a przewody podłączane do złącz pozwalają na transfer danych, wideo oraz ładowanie akumulatorów.

USB-C wzbudza kontrowersje

Wprowadzenie standardu USB-C będzie przez wiele lat problematyczne dla konsumentów. W sprzedaży cały czas pojawiają się smartfony z portem USB-C, a w użyciu pozostaje jeszcze wiele akcesoriów i przewodów, które wykorzystują wtyczki starszego typu. Rodzi to konieczność dokupienia nowego zestawu kabli i kompletu adapterów i przejściówek USB-C. Decydując się na sprzęt z USB-C, trzeba w dodatku uważać na to, z jakich kabli się korzysta. Niestety, przewody kiepskiej jakości lub o parametrach niedopasowanych do wykorzystywanych sprzętów mogą prowadzić do uszkodzenia gniazda, z którego przekazywany jest prąd.

Zły kabel USB-C może spalić ładowarkę lub laptopa

Okazuje się, że niektóre kable USB-C po podłączeniu do nich urządzenia, które ma być ładowane, czyli np. smartfona, źle dobierają ilość pobieranego prądu. W niektórych przypadkach taka konfiguracja nie będzie działać poprawnie, a w skrajnych może prowadzić do trwałego uszkodzenia ładowarki lub gniazda USB w komputerze.

Kupując przewód USB-C, warto sprawdzić, czy producent zaprojektował go w zgodzie z najnowszym standardem. Z uwagi na bezpieczeństwo swojego sprzętu warto kupować przewody od uznanych producentów i sprawdzonych sprzedawców. W tym wypadku zdecydowanie nie warto oszczędzać na kablach kiepskiej jakości. Kable USB-C od takich marek jak Frieq, Belkin i iOrange nie powinny sprawiać problemów.