„Joyland” Stephen King – recenzja

„Joyland” Stephen King – recenzja

Co może być gorsze od złamanego serca? Według Stephena Kinga – brutalne morderstwo sprzed lat popełnione w lunaparku. Mistrz grozy i horroru po raz kolejny zabiera swoich czytelników w podróż po tajemnicach z przeszłości, które powoli wychodzą na światło dzienne, komplikując życie bohaterów i dostarczając mrocznych prawd o ludzkiej naturze.

Karolina Marciniak Karolina Marciniak / 01-06-2015

Devin Jones chce wykorzystać wakacyjną przerwę od college’u i uleczyć złamane serce. Aby zapomnieć o dziewczynie, zatrudnia się w lunaparku, gdzie poznaje niezwykłą zbieraninę fascynujących osobowości oraz zaprzyjaźnia się nieuleczalnie chorym chłopcem, który mieszka niedaleko wesołego miasteczka. Devin odkrywa także mroczne sekrety, głęboko ukryte pod namalowanymi uśmiechami i kolorowymi namiotami lunaparku.

Joyland – tu kupisz zabawę

King doskonale oddaje klimat amerykańskiego lunaparku z lat 70. XX wieku. Jest głośno, kolorowo, momentami adrenalina miesza się z grozą. Pisarz udowadnia także, że jest autorem wszechstronnym, potrafiącym stworzyć powieść pełną przerażenia, niebezpieczeństw i strachu przed śmiercią, ale jednocześnie potrafi opowiadać o miłości, przyjaźni i smutku. „Joyland” pełen jest mieszających się, skrajnych, ale autentycznych emocji, które targają głównym bohaterem i otaczającymi go ludźmi.

Opowieść o życiu

King napisał brutalną, mocną powieść. Jednak jej brutalność nie wynika ze strachu czy grozy, którą budzi w czytelnikach. „Joyland” nie jest bowiem typowym horrorem, w którym zza każdego rogu wyskakują duchy i potwory, a bohater musi się natrudzić, aby ujść z życiem. Owszem, te elementy także tu występują. Jednak o wiele bardziej uwagę przykuwa część, która skupia się na brutalności codziennego życia – gwałtownym dorastaniu, nieuleczalnej chorobie i nieuchronnym przemijaniu. King udowadnia, że zasłużył na swój tytuł „mistrza grozy”, potrafi bowiem przestraszyć nie tylko krwawą zbrodnią, ale także samą istotą i trudem życia.

Obyczajowy horror

Ze względu na przewagę elementów obyczajowych niektórzy czytelnicy, którzy liczyli na porządną dawkę grozy i horroru, mogą się rozczarować. Mimo że „Joyland” nie jest typową książką, której można by się spodziewać po Stephenie Kingu, jest pozycją bardzo ciekawą i z pewnością godną polecenia. King odkrywa przed czytelnikiem mroczną stronę ludzkiej natury, ale także gorzkie prawdy o życiu. Dzięki temu zagadka kryminalna oraz czające się w lunaparku i nawiedzonym domu tajemnice wydają się trochę mniej groźne. Mimo to powieść trzyma w napięciu, a nutka grozy wciąż jest obecna. Na uwagę zasługują także bardzo dobrze napisane postacie, dopracowane w najmniejszych szczegółach i bardzo autentyczne. Wszystkie te elementy sprawiają, że „Joyland” jest powieścią bardzo dobrą, nietypową i skłaniającą do refleksji.Książka dostępna jest także w formie elektronicznej w formatach EPUB i MOBI za ok. 26 zł.

Źródło okładki: www.proszynski.pl
Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro