Jesienne prace w ogrodzie, czyli zima nie zagrozi twoim roślinom ogrodowym

Przydomowy ogród to często nasze oczko w głowie. Przez całą wiosnę i lato dbamy o piękne kwiaty, krzewy i trawniki. Sadzimy i pielęgnujemy ulubione rośliny, które tworzą cudowną przestrzeń wokół naszego domu. Jesienią powinniśmy zadbać o to, aby przetrwały one zimę w jak najlepszej kondycji. Wiele roślin źle znosi mrozy, co w naszej strefie klimatycznej jest nie do uniknięcia. Wykonując proste prace ogrodowe, jesteśmy w stanie zabezpieczyć je przed niekorzystnymi skutkami zimowej aury.

Kasia Woźniak Kasia Woźniak / 22-09-2015

Prace podstawowe

Najlepszą porą na rozpoczęcie prac zabezpieczających rośliny w ogrodzie jest przełom października i listopada, kiedy temperatura otoczenia spada do kilku stopni Celsjusza. Prace zaczynamy od solidnego podlania roślin. Oczywiście, jeśli aura jest deszczowa, możemy to pominąć. Starajmy się wybrać taki dzień, w którym nie pada i jest pochmurno. Następnie ziemię bezpośrednio pod roślinami należy wyściółkować. Do tego celu przyda się kora, liście lub nawet trociny. To zabezpieczy rośliny przed utratą wilgoci oraz przed mocnym zamarznięciem ziemi, znajdującej się wokół nich. Kolejny krok to zabezpieczenie naziemnych fragmentów roślin. I tu możemy wykorzystać różne materiały. Mogą to być maty słomiane lub trzcinowe, a nawet przewiewna siatka plastikowa albo papier, który dobrze się sprawdza w przypadku róż.Agrowłóknina jest też bardzo dobrym środkiem, szczególnie do owijania krzewów i drzew.

Zabezpieczamy kwiaty i krzewy

Róże i azalie trzeba okopcować suchą ziemią na wysokość mniej więcej 20 cm. Całość można przykryć dodatkowo choćby gałązkami iglaków. Przycinanie róż odłóżmy do wiosny. Nieco trudniej jest zabezpieczyć róże pnące. Dobrze jest zdjąć je z wszelkich podpór i przykryć całą koronę kopczykiem. Wrzosy najlepiej przezimują pod warstwą gałązek sosnowych. Tu nie sprawdzą się raczej liście, bo często zdarza się, że pod nimi wrzosy po prostu gniją.

Koniecznie trzeba okryć hortensje. To rośliny, które są bardzo wrażliwe na mrozy i dość trudno znoszą warunki panujące zimą. W moim ogrodzie najlepiej sprawdza się właśnie agrowłóknina, choć zdarza się, że i tak przemarzają uformowane wcześniej pąki kwiatowe i krzewy nie kwitną następnego lata. Znacznie mniej wrażliwa jest hortensja bukietowa, która, jeśli posadzona jest w zacisznym miejscu, nie wymaga specjalnego zabezpieczenia na zimę.

Z kolei magnolie przetrwają najlepiej, gdy są opatulone słomą. Tu też dzieje się podobnie, jak przy hortensjach. Jeśli przemarzną pąki, to magnolia nie zakwitnie na wiosnę. Mniej wrażliwe są forsycje i bukszpany, które właściwie nie wymagają specjalnych zabezpieczeń. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby wiosną forsycja nie pokazała swoich pięknych, świeżych, żółtych kwiatów. Bardzo wrażliwe na mrozy są hiacynty. Pomimo że to roślina cebulowa, trzeba ją przykryć solidnie słomą lub gałązkami pochodzącymi z drzew iglastych. Podobnie ciepłego przykrycia oczekują lilie, którym dodatkowo szkodzą duże, zimowe opady.