W godzinach od 02:00 do 05:00 prowadzone będą prace techniczne. Część usług może działać nieprawidłowo. Przepraszamy za utrudnienia.

Jesienią w trasę – jak się do niej przygotować?

Kiedy wyglądamy za okno, widzimy, że bezapelacyjnie i nieubłaganie nadeszła jesień. Czas zatem zrobić jedną bardzo ważną rzecz – odpowiednio zająć się samochodem. Jest kilka elementów, o które trzeba zadbać. Nie chodzi tylko o komfort jazdy, ale o bezpieczeństwo i nasze, i innych.

Konrad Bagiński Konrad Bagiński  / 26-10-2017 / aktualizacja: 17-09-2018

Jesienią wszystko jest „bardziej”, niż latem. Deszcze są częstsze i bardziej obfite, wiatr wieje mocniej, zmrok zapada szybciej. Nawet noce wydają się ciemniejsze. Leżące na asfalcie liście powodują, że drogi są śliskie.

Przygotowanie się do dłuższej trasy jesienią nie różni się od przyszykowania auta na tę porę roku. Chodzi głównie o szeroko pojętą widoczność. Przejdźmy przez tę procedurę razem.

Okna i szyby

Przede wszystkim trzeba je dokładnie umyć, od zewnątrz i wewnątrz. Wystarczy do tego zwykły płyn do szyb. Świetnym wyjściem jest zabezpieczenie obu powierzchni odpowiednimi środkami. Z zewnątrz idealnie sprawdzi się tzw. niewidzialna wycieraczka, czyli preparat hydrofobowy, który powoduje, że woda po prostu spływa z szyb. Widać to zarówno na stojącym samochodzie, gdzie krople wody bardzo szybko zjeżdżają w dół, jak i podczas jazdy. Kiedy deszcz jest stosunkowo niewielki, a poruszamy się z nieco większą prędkością, nie musimy nawet używać wycieraczek – krople po prostu są zdmuchiwane z szyby.

Niewidzialna wycieraczka to koszt od kilku do kilkunastu złotych za buteleczkę. Wystarczy na kilka aplikacji. Uwaga – przednia szyba to połowa sukcesu. Zdecydowanie warto potraktować tym specyfikiem boczne szyby i lusterka. Ich nie wyczyścimy wycieraczkami, a popularna praktyka oczyszczania szyby polegająca na jej opuszczeniu i podniesieniu powoduje czasem więcej zamieszania, niż to warte.

Zobacz także:

Szyby od wewnątrz możemy potraktować środkiem przeciwko parowaniu. Cieniutka warstwa wody osadzająca się na szybach jest zmorą wielu (jeśli nie większości) kierowców. Taki środek (to znowu rodzaj preparatu hydrofobowego) jest świetnym rozwiązaniem, i jest wygodniejszy w użyciu, niż np. klimatyzacja. Jej włączenie również dość skutecznie osusza wnętrze samochodu, ale czasem po prostu nie opłaca się jej włączać, gdy do przejechania mamy tylko niewielki odcinek.

Zamiast płynu w spreju możemy kupić specjalne ściereczki przeciw parowaniu. Być może ich skuteczność jest nieco niższa, ale za to sposób aplikacji preparatu jest o wiele wygodniejszy i przy okazji niczego nie pochlapiemy.

Wycieraczki

O nich często zapominamy. Przetrzyjmy ich pióra, nawet ręcznikiem papierowym albo miękką szmatką. Jeśli są brudne, pozostanie na niej czarny ślad. Po kilku przetarciach powinien zniknąć. Brawo – w ten sposób wyczyściliśmy wycieraczki i przedłużyliśmy ich żywotność. Ale jeśli w trakcie czyszczenia znajdziemy na nich jakąś zadrę, uszczerbek, wykruszenie – nie kontynuujmy tej czynności. Kupmy nowe pióra wycieraczek i już. Nie tylko będą lepiej czyścić, ale i nie porysują szyby. Nie musimy od razu decydować się na najdroższe, wystarczą średnie cenowo modele od dobrego producenta.

W ten sposób zadbaliśmy o jeden aspekt widoczności – z pewnością widzimy lepiej wszystko, co się dzieje dookoła. Pozostał jeszcze jeden warunek. Musimy mieć to wszystko dobrze oświetlone. Nasze światła powodują również, że sami jesteśmy widoczni dla innych kierowców.

Oświetlenie