Jakie elementy powinna zawierać nawigacja z wyższej półki?

Jeśli ktoś sądzi, że przenośna nawigacja samochodowa (ukryta pod skrótem pnd) odchodzi do lamusa, jest w błędzie. Producenci, widząc rosnącą popularność aplikacji prowadzących do celu w telefonie, zamiast załamać ręce i ogłosić bankructwo lub zająć się innymi produktami, postanowili powalczyć o klienta. Jedni robią to, wypuszczając na rynek urządzenia możliwie jak najtańsze, co nierzadko ma wpływ na jakość, inni postanowili poszerzyć ich funkcjonalność.

Tomasz Czarnecki Tomasz Czarnecki / 22-03-2016

Do czego potrzebna jest nawigacja?

Obecnie wielu producentów nawigacji stara się łączyć funkcjonalność kilku urządzeń. Nawigacja samochodowa może nie tylko prowadzić do celu, ale również spełniać zadania, które wykonuje wideorejestrator, kamera cofania, lokalizator, zestaw głośnomówiący. Można mieć dostęp do internetu, odtwarzać filmy, grać w gry, korzystać z przewodników po miastach.

Już niemal standardem są opcje związane z możliwością uniknięcia korków drogowych (pomijamy kwestie ich skuteczności), asystent pasa ruchu i inne rozwiązania pozwalające poczuć za kierownicą jak największy komfort i bezpieczeństwo. To ostatnie wzmocnimy, wybierając sprzęt z dobrze działającym sterowaniem głosowym.

Komfort i funkcjonalność w cenie

Coraz więcej producentów oferuje bezpłatne aktualizacje map, wzbogacone w komunikatach marketingowych niezwykle chwytliwą adnotacją: „dożywotnio”. Przykład stanowi nawigacja TomTom GO 510 (koszt to około 800 zł). To znakomity pomysł, bo jeszcze do niedawna wielu użytkowników korzystało po prostu ze starych map, bo ceny nowych nie zachęcały do zakupów. A drogi zmieniają się nieustająco, nie tylko w Polsce.

Mapy zawierają tzw. POI (użyteczne miejsca), a wśród nich jednym z najważniejszych są fotoradary. Znajomość ich rozmieszczenia z pewnością pozwoli kierowcy uniknąć niejednego mandatu. Nie może on oczywiście zapomnieć o uruchomieniu w nawigacji specjalnego alarmu (np. dźwiękowego) informującego o zbliżaniu się do tego swego rodzaju aparatu fotograficznego. Bezpłatną subskrypcję aktualizacji fotoradarów znajdziemy również w nawigacji samochodowej GPS TomTom Go 5100 (1299 zł).

Podobnie jak w przypadku GO 510 producent proponuje darmową możliwość instalacji map z całego świata. Przebywając w innym kraju europejskim, a nawet na innym kontynencie, nie trzeba dodatkowo płacić za wypożyczenie nawigacji, tylko skorzystać ze swojego sprzętu. Chyba że ktoś jest z wykształcenia kartografem i ufa tylko papierowym mapom.

TomTom oferuje też bezkosztową subskrypcję TomTom Traffic i gratisowe etui ochronne. Trasę możemy wcześniej zaplanować na komputerze, tablecie i przesłać do nawigacji, co jeszcze bardziej wspiera komfort użytkowania. Dodatkowo GO 5100 pozwala na nieograniczone przesyłanie danych i roaming bez dodatkowych kosztów.

Centrum multimedialne

Ciekawe rozwiązanie stanowi LX-400 GT Pro. To swego rodzaju centrum multimedialne w lusterku, dzięki któremu nie tylko jesteśmy prowadzeni do celu, ale też możemy skorzystać z kamery cofania tylnej, wideorejestratora nagrywającego obraz z przodu, zestawu głośnomówiącego, a nawet dostępu do internetu.

Kwota oscylująca w granicach 1500–1700 zł nie wydaje się zbyt duża, jeśli sprawdzimy, ile trzeba wydać na każde urządzenie osobno (nie wspominając o elektronicznym bałaganie w samochodzie). Zresztą występują różne wersje sprzętu, nie trzeba od razu kupować Pro, tylko np. LX-400 Basic (bez radia i systemu lokalizacji).

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro