Jak zadbać o cerę w klimatyzowanych pomieszczeniach?

Moja twarz w zimie? Nie wygląda najlepiej! Jest narażona na wysuszenie, podrażnienie i utratę wilgoci. Oprócz warunków atmosferycznych na skórę źle działają: ogrzewane, przesuszone powietrze w pomieszczeniach, klimatyzacja w samochodzie, nagłe zmiany temperatur. Skóra jest sucha, piecze i łuszczy się. Trzeba reagować!

Anna Lubertowicz-Sztorc Anna Lubertowicz-Sztorc / 28-12-2014

Prawie połowa z nas narzeka na suchą skórę i – mimo dbania o odpowiednie jej nawilżanie – trudno uporać się z tym problemem. Powodem jest przede wszystkim niewłaściwa gospodarka wodna organizmu. Pijemy mniej wody niż w innych porach roku, zmienia się nasza dieta. Sucha skóra jest bardzo delikatna, cienka, ma rozszerzone naczynia krwionośne. Jest skłonna do podrażnień, a w zimie wymaga szczególnej ochrony, bo często piecze i swędzi. Ten problem dotyka kobiety w każdym wieku. Systematyczne dbanie o cerę to również inwestycja w przyszłość, bo sucha skóra szybciej się starzeje. Odpowiednią pielęgnację zimą dobieramy do wieku, rodzaju cery i trybu życia.

Nawilżamy!

Klimatyzacja i ogrzewane pomieszczenia to wróg numer jeden, powodujący wysuszenie skóry. Należy więc stosować nawilżające kosmetyki – kremy, maseczki i balsamy. Kremy powinny zawierać glikole, kwas hialuronowy, który skutecznie zatrzymuje wodę w skórze. Inny rodzaj kremów to te powodujące uelastycznienie skóry, mające w swoim składzie różnego rodzaju olejki, np. jojoba, arganowy, aloesowy, witaminę młodości – E. Zimową kurację cery warto uzupełniać nawilżającymi maseczkami, serum i kapsułkami z witaminami.

Krem nawilżający stosujemy systematycznie i nakładamy na twarz, szyję – jeżeli jest taka możliwość – kilka razy dziennie. Na pewno nie zaszkodzi. Od czas do czasu można nałożyć na twarz grubszą warstwę kremu i poczekać, aż skóra go wchłonie lub wykonać automasaż twarzy. W składzie kosmetyku powinny się znaleźć takie składniki, jak: kwas hialuronowy, witaminy C i E, a także peptydy i aminokwasy.

Nawilżamy nie tylko skórę, ale również powietrze w pomieszczeniu. Jeżeli wilgotność powietrza w mieszkaniu czy w pracy jest mniejsza niż 30% (to jest norma), to bardzo źle i trzeba takie pomieszczenie nawilżyć. Najbardziej optymalna wartość wilgotności to 50–60%. Aby ją osiągnąć, najlepiej kupić jeden z wielu dostępnych na rynku nawilżaczy powietrza. Są różne ich rodzaje, a najbardziej zaawansowane modele spełniają jeszcze inne role, np. jonizują i oczyszczają powietrze.

Natłuszczamy!

Nawet najlepszy krem nawilżający nie przyniesie efektów bez odpowiedniego odżywienia i natłuszczenia skóry. W okresie jesienno-zimowym warto używać kremów z lipidami. Warstwa lipidowa skóry działa bowiem jak bariera ochronna, która chroni przed wysuszeniem. Odpowiednie natłuszczenie i odżywienie poprawia gęstość i koloryt skóry. Gdy znajdziemy się w ekstremalnych warunkach, np. na nartach na lodowcu, warto użyć kremu ochronnego, najlepiej półtłustego. Zwłaszcza skóra sucha potrzebuje wzmocnionej ochrony w postaci stosowania kremów półtłustych.

Makijaż, ale jaki?

Przebywając długo w klimatyzowanych pomieszczeniach, a w okresie zimy dodatkowo jeszcze ogrzewanych, warto „otulić” cerę odpowiednim makijażem. Kluczowym preparatem jest baza pod makijaż, która nie tylko przedłuży jego trwałość, ale również zatuszuje wszelkie niedoskonałości i wygładzi skórę. Nowoczesne bazy mają także właściwości pielęgnujące. W klimatyzowanych pomieszczeniach warto używać nawilżającej, lekkiej, która nie obciąży zbytnio skóry.

Bazy mają określone kolory związane z funkcją, jaką mają spełniać. Baza różowa rozświetli zmęczoną cerę, zielona zatuszuje naczynka krwionośne, natomiast fioletowa rozjaśni okolice oczu. Gdy rozprowadzimy bazę na twarz, nakładamy podkład, a całość wykańczamy pudrem, najlepiej mineralnym. Do pracy lub w miejsce, gdzie pomieszczenie jest klimatyzowane i ogrzewane, zabieramy lekki krem nawilżający lub serum z kwasem hialuronowym, które aplikujemy kilka razy w ciągu dnia.

Doskonale sprawdza się również woda termalna w sprayu. Nawilża i chroni przed podrażnieniami. Dostępne są również wszelkiego rodzaju mgiełki do twarzy. Należy zwrócić uwagę na właściwy demakijaż, który złagodzi wszelkie podrażnienia, np. z rumiankiem. Wykluczone są toniki z dodatkiem alkoholu. Wysuszają i ściągają skórę twarzy.

Warto raz na miesiąc lub częściej zaaplikować sobie specjalistyczny zabieg w gabinecie kosmetycznym, który „uspokoi” skórę twarzy i szyi. Masaż z odpowiednim preparatem nawilżającym lub kwasem hialuronowym i odpowiednia maseczka potrafią wiele zdziałać.

Dbamy o oczy

Nie tylko skóra cierpi w klimatyzowanych pomieszczeniach. Również oczy są często podrażnione, wysuszone. Cierpimy na tzw. zespół suchego oka, czyli brak nawilżenia gałki ocznej i zaburzenia wydzielania łez. Wystarczy kilka prostych sposobów, by tym dolegliwościom zaradzić. Podczas pracy, zwłaszcza gdy ciągle patrzymy w ekran komputera, należy robić kilkuminutowe przerwy i gimnastykować oczy, mrugając nimi, rozglądać się na boki, mocno zaciskać i otwierać powieki. Warto też kilka razy dziennie nawilżać oczy za pomocą kropli (tzw. sztucznych łez). Jest wiele rodzajów takich preparatów – należy wybrać najbardziej odpowiednie dla siebie lub poradzić się lekarza.

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro