Zdaniem eksperta

Jak radzić sobie na wakacjach z zatruciem pokarmowym?

Zatrucia pokarmowe to niestety często przypadłość w wakacyjnym czasie. Dotyczy to zarówno egzotycznych wyjazdów, urlopu nad polskim morzem, jak i nawet lata w mieście. Najczęściej przejawia się wymiotami, biegunką, bólem brzucha i niekiedy gorączką. Aby urlop upłynął bez tych nieprzyjemnych wrażeń, dobrze przestrzegać kilku ważnych zasad, a jeśli zatrucie pokarmowe dopadnie – mieć odpowiednio zaopatrzoną apteczkę.

Agnieszka Banasiak Agnieszka Banasiak / 18-05-2015 / aktualizacja: 30-07-2018

Zatrucie pokarmowe – uciążliwa przypadłość czy groźna choroba?

Zatrucie pokarmowe brzmi niegroźnie – ot, kilka dni gorszego samopoczucia, wymioty, biegunka, bez większych konsekwencji. Jednak pamiętajmy, że zatrucie pokarmowe może także skutkować dużo poważniejszym stanem. Gdy do zatrucia dojdzie np. w wyniku zjedzenia trujących grzybów, skutki mogą być tragiczne. Dlatego jeśli zatrucie objawia się standardowymi objawami – wymioty, biegunka, ból brzucha – możemy leczyć się sami. Gdy dochodzi wysoka gorączka, drgawki, poty, niezwłocznie jedźmy do szpitala. Pamiętajmy, że latem zatrucia pokarmowe przebiegają dużo ostrzej niż zimą – wysoka temperatura powoduje namnażanie się drobnoustrojów.

Jakie produkty stanowią szczególne zagrożenie wystąpienia zatrucia pokarmowego?

Zatrucia pokarmowe czyhają na nas w różnorodnych pokarmach:

  • Jaja, pasztety, pierogi, mleko, przetwory mleczne, soki, a nawet woda – spożywając te produkty można zarazić się salmonellą. Należy być szczególnie czujnym na wszelkie dania, które zawierają surowe jajka.
  • Mięso wołowe i drobiowe, surowe warzywa, głównie liściaste (sałata, kapusta) – tutaj znaleźć się może groźna bakteria pałeczka Campylobacter.
  • Kremowe ciastka, lody, mleko, mięso i ryby – w tych produktach czyhać może toksyna gronkowca.
  • Surowe bądź niedopieczone mięso, ryby, dojrzewające sery, konserwy – ryzyko zarażenia się jadem kiełbasianym.

Jak zapobiegać zatruciom pokarmowym?

washing fruits

Najprościej byłoby odpowiedzieć: nie jeść nic z powyżej wymienionych. Oczywiście jest to sytuacja niemożliwa. Trudno sobie wyobrazić, abyśmy na urlopie podczas grilla siedzieli tylko z wodą i to oczywiście butelkowaną. Egzotyczne podróże to też nowe doznania kulinarne. I ciężko się ich wyrzekać, one też stanowią o pięknie urlopu. Jednak możemy wprowadzić pewne działania profilaktyczne, które zminimalizują ryzyko wystąpienia zatrucia pokarmowego:

  • Woda tylko butelkowana – to chyba najmniejsze wyrzeczenie. Grunt to pamiętać, aby używać jej do wszystkiego, nawet do mycia zębów. Uważajmy też na drinki z lodem – najczęściej kostki lodu powstają ze zwykłej wody z kranu.
  • Profilaktyka dla układu trawiennego – warto zadbać o swój żołądek i jelita poprzez stosowanie dobroczynnych bakterii w tabletkach, np. Sanprobi, lub w formie jogurtu, np. Sun Food. Prebiotyki podtrzymują mikroflorę jelitową, wspierają rozwój bakterii jelitowych, wspierają funkcjonowanie przewodu pokarmowego.
  • Dokładne mycie produktów – warzywa i owoce zawsze dokładnie myjemy. Na wakacjach często mamy ochotę zjeść soczyste truskawki czy mango wprost ze straganu, jednak to tu czyhają na nas największe zagrożenia zatruciem pokarmowym.
  • Dokładne mycie rąk – przypominajmy to naszym dzieciom i róbmy to sami. Używajmy żeli antybakteryjnych i płynów odkażających. Wakacje wiążą się z beztroską, ale w tym akurat obszarze warto wykazać się wzmożoną troską. Wyjęcie z urlopu kilku dni, które spędzimy w toalecie, to dostateczna motywacja, aby zadbać o higienę.
  • Jedzenie sprawdzonych dań – dobrze byłoby unikać jedzenia na straganach, w ulicznych budkach i innych niepewnych miejscach. Oczywiście gdy jedziemy do egzotycznego kraju, chcemy skosztować lokalnej kuchni, a nie żyć o wodzie i sucharkach. Jednak starajmy się wyszukiwać miejsca polecane w przewodnikach lub jadać tam, gdzie stołuje się lokalna ludność.
  • Mięso dobrze wysmażone – na wakacjach unikajmy niedosmażonych mięs, to w nich znajdują się bakterie wywołujące zatrucie pokarmowe.

Zatrucie pokarmowe – co powinno znaleźć się w apteczce?

DPN, czyli doustny płyn nawadniający – gdy już dojdzie do zatrucia, grunt to odpowiednie nawodnienie organizmu. Wymioty i biegunka wypłukują z organizmu nie tylko toksyny, ale też wodę, elektrolity i substancje odżywcze. Doustny płyn nawadniający zawiera sód, potas, chlor i skutecznie uzupełnia braki. Dobrze sprawdzi się Hydrotonic lub Acidolit – są to preparaty dostępne bez recepty, więc dobrze się w nie zaopatrzyć przed wyjazdem.

Węgiel aktywowany, np. Swanson – węgiel to znany od lat dobry sposób na biegunkę. Osłania błonę śluzową przewodu pokarmowego, łagodzi wzdęcia i działa przeciwbiegunkowo.

Środki przeciwbiegunkowe, np. Debutir – dostarcza kwas masłowy do jelita cienkiego i grubego. Działa łagodząco w zaburzeniach funkcjonowania jelit oraz w chorobach zapalnych błony śluzowej żołądka i jelit, w tym podczas biegunki.

W przypadku wystąpienia zatrucia pokarmowego konieczny jest kilkudniowy post składający się z wyjątkowo lekkostrawnej diety – suchary, kleiki, biszkopty. Organizm zmęczony wymiotami i biegunką musi mieć warunki, aby się zregenerować.

Jeśli objawy zatrucia pokarmowego nie przyjdą po 2-3 dniach, konieczna będzie wizyta u lekarza.

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro