Jak przygotować opony uniwersalne do sezonu wiosenno-letniego

Jak przygotować opony uniwersalne do sezonu wiosenno-letniego

autor: Mikołaj Adamczuk, data publikacji: 17-03-2017

Coraz popularniejsze jest korzystanie z opon wielosezonowych. Dzięki nieco twardszej niż w „letniakach” mieszance i specjalnemu kształtowi bieżnika radzą sobie zarówno na suchej, jak i zaśnieżonej nawierzchni.

Z roku na rok opony uniwersalne stają się coraz lepsze. W trudnych warunkach górskich zim nie dorównają typowym zimówkom, ale jeżeli jeździmy głównie po mieście, to radzą sobie bez problemu.

Jeżeli zdecydowaliśmy się na opony zwane też całorocznymi czy wielosezonowymi, „przyjemność” wizyty w zakładzie wulkanizacyjnym nas omija, co nie znaczy, że te gumy nie wymagają nieco troski, gdy śnieg już stopnieje. Jak przygotować je do sezonu wiosenno-letniego?

Po pierwsze – kontrolować!

Dbanie o stan ogumienia wydaje się oczywistością. Niestety, widząc, na jakich oponach jeżdżą po polskich drogach samochody, często można się złapać za głowę.

Opony nie mogą być łyse! Minimalna głębokość bieżnika wymagana przez kodeks drogowy to 1,6 mm, ale tak naprawdę opony z bieżnikiem mniejszym niż 4 mm nie mają zadowalających właściwości. Warto go zmierzyć specjalnym miernikiem i pamiętać, by opony były nie starsze niż 10-letnie. Najlepiej jednak, gdy mają nie więcej, niż 6–7 lat, zwłaszcza że wielosezonowe są eksploatowane przez cały rok!

Warto też sprawdzić, czy gumy nie są uszkodzone. Jeżeli w oponie zauważymy gwóźdź, nie wszystko stracone. Z pomocą może przyjść zestaw naprawczy. Szczególnie podatne na uszkodzenia są też boki opony, a zimą wyjątkowo łatwo jest np. nie zauważyć krawężnika schowanego pod śniegiem…

Po drugie – ciśnienie!

Jeżeli stan ogumienia nie pozostawia nic do życzenia, pora przejść do kolejnego punktu. Regularne sprawdzanie ciśnienia w oponach powinno być nawykiem każdego kierowcy. Jego nieprawidłowy poziom wpływa zarówno na stabilność samochodu i komfort jazdy, jak też na zużycie paliwa czy samych opon. Dla każdego auta zalecane ciśnienie może być inne – zależy to m.in. od tego, z jakim obciążeniem podróżujemy. Odpowiednie informacje najczęściej można znaleźć na naklejce widocznej po otwarciu drzwi kierowcy.

Dlaczego liczba barów w oponach to temat szczególnie istotny w przypadku modeli wielosezonowych? Ponieważ niskie temperatury sprzyjają spadkowi ciśnienia w oponach i wiosną może się okazać, że koła są mocno niedopompowane. Warto to kontrolować. Można oczywiście zrobić to na stacji benzynowej, ale tym, którzy wolą radzić sobie sami, przyda się ciśnieniomierz. W razie jakichkolwiek ubytków kompresor w dłoń i pompujemy!

Po trzecie – czyścimy!

Wiosna to czas porządków. Podczas gruntownego opłukiwania auta z soli pamiętajmy również o oponach. Najpierw wodą usuńmy z nich żwir i wszelkie resztki pyłów i innych zabrudzeń. Możemy pomóc sobie gąbką lub szczotką. Później nanieśmy na oponę specjalny preparat, który je wyczyści i nabłyszczy. Lśniące i czyste opony doskonale podkreślą efekt wiosennego mycia auta.

To jeszcze nie koniec

Same opony to nie wszystko. Przed sezonem wiosennym należy zadbać także o prawidłowe wyważenie kół. Nawet jeśli ich nie przekładaliśmy, wizyta w zakładzie zajmującym się wyważeniem może się okazać pomocna. Zróbmy to, zwłaszcza gdy zauważyliśmy, że auto niepewnie się prowadzi, na kierownicy czuć bicie, gumy zaś zużywają się nierównomiernie. Sprawdźmy też, czy mamy proste felgi.

Używanie opon wielosezonowych dla wielu użytkowników oznacza olbrzymią oszczędność zarówno pieniędzy, jak i czasu. Nowoczesne modele tego typu zapewniają już bardzo dobre właściwości jezdne i przyzwoitą trwałość, ale musimy uważać, by nie zniwelować tych zalet poprzez nasze zaniedbania.

Warto się czasem pochylić nad oponami, a wiosenne porządki to doskonała do tego okazja.

  
podziel się