Jak pozbyć się smoły i trudnych plam z karoserii?

Na wielu polskich drogach często prowadzone są remonty, musimy się poruszać objazdami, rozjeżdżać prowizoryczne naprawy. Łatwo dorobić się nieestetycznych plam smoły i asfaltu na karoserii. A dość trudno pozbyć...

Konrad Bagiński Konrad Bagiński  / 17-03-2016

Da się – uprzedźmy od razu. Ale plam lepiej się pozbywać jak najszybciej. Im dłużej trwają przyczepione do karoserii, tym gorzej dla niej. I dla nas.

Jak więc pozbywać się opornych plam tłustych, lepkich substancji? Podstawowa zasada brzmi – jak najszybciej. Kiedy tylko zauważymy, że do maski czy błotnika przylepiło nam się coś czarnego i brudnego, działajmy od razu. Każda kolejna godzina powoduje, że organiczna – na ogół – substancja coraz bardziej wkleja się w lakier i coraz mocniej z nim związuje. Po kilku tygodniach wrasta w karoserię jak nowotwór i możemy już nigdy nie pozbyć się jej lub śladu po niej.

Szmatka, ręcznik

Na samym początku, kiedy plama jest świeża, możemy próbować ją usunąć czymkolwiek – szmatką, ręcznikiem papierowym. Owszem, nie będzie to miłe dla lakieru, ale chyba lepiej narazić go na drobny szwank, niż pozwolić plamie wrastać. O tego typu zabrudzenia najłatwiej latem, kiedy wiele dróg jest budowanych lub remontowanych. Plamy smoły lub asfaltu trafiają więc na rozgrzany słońcem lakier, a przez to są groźniejsze. Lakier na gorącej karoserii jest po prostu bardziej miękki, łatwiejszy do uszkodzenia.

Dobra wiadomość: zabrudzenia od smolnych łat czy roztopionego asfaltu delikatnie odstają od karoserii. Jeśli więc są świeże, powinny stosunkowo łatwo zejść. Podczas ich zdejmowania trzeba jedynie uważać, by ich nie rozsmarować – nawet mała kropka potrafi się przekształcić w długą czarną smugę. Zaczynamy po prostu od mycia, najlepiej całego samochodu, bo kropki smoły i asfaltu raczej nie występują pojedynczo. Szczególną uwagę musimy zwrócić na maskę oraz błotniki, nadkola i progi. Tam najczęściej zbiera się to, co pryska spod kół naszych i innych użytkowników drogi. Po dokładnym umyciu samochodu wyraźnie widzimy to, co pozostało, a czego musimy się pozbyć w nieco brutalniejszy sposób.

Preparaty chemiczne

Powinniśmy sięgnąć teraz po chemiczne środki do czyszczenia. Wiele osób stosuje swoje patenty, traktując plamy naftą czy benzyną ekstrakcyjną. Przy zachowaniu odpowiednich środków bezpieczeństwa oraz umiaru sposoby te są skuteczne. My jednak polecamy środki do usuwania smoły, na zachodzie zwane tar removers. Większość z nich zawiera benzynę, naftę bądź ksylen, ale w bezpiecznych porcjach i z dodatkiem innych składników, które zagwarantują bezpieczeństwo lakierowi.

Ubrudzone smołą, asfaltem bądź żywicą miejsca należy spryskać i odczekać kilka minut. Szczegółowa instrukcja znajduje się na każdym preparacie i warto się jej trzymać. Po odczekaniu regulaminowego czasu plamy powinny zejść pod delikatnym naporem szmatki – najlepiej sprawdza się mikrofibra. Jeśli plama jest spora, może się nie poddać za pierwszym razem. Wtedy lepiej ponownie użyć środka chemicznego, niż trzeć do upadłego. Na rynku jest multum preparatów do usuwania tego typu plam. Począwszy od tanich rozwiązań niezbyt znanych marek, przez te w średniej cenie, jak K2 czy Autoland, po renomowane, jak Meguiars, Poorboy’s czy Sonax. Wiele osób poleca również produkty Car Valet lub Decabit. Ceny większości z nich mieszczą się w przedziale od kilkunastu do pięćdziesięciu złotych. Trzeba też pamiętać, że droższe środki są na ogół bardziej wydajne, więc oszczędność może być pozorna.

Stare ślady

Co jednak zrobić, kiedy przegapimy moment, w którym smoła jest jeszcze w miarę świeża? Przecież nie codziennie oglądamy błotniki czy nadkola. Jeśli plamy zaschły na amen, pomocna będzie glinka lakiernicza. Delikatnie usuwa oporne zabrudzenia, nie niszcząc lakieru. Kosztuje ok. 30 zł, starcza zaś na kilka–kilkanaście użyć (a to naprawdę sporo). Urywamy kawałek, formujemy w dłoniach kulkę i przecieramy zabrudzenia. Glinka powinna je bez problemu usunąć – to bardzo delikatny, ale skuteczny środek ścierny.

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro