Jak dobrze sprzedać auto. Cześć I: karoseria

Jak dobrze sprzedać auto. Cześć I: karoseria

Samochodu nie kupuje się z ekonomicznego wyrachowania, z kalkulatorem w ręku. Auto kupuje się oczami i emocjami. Ergo – im ładniejsze, tym szybciej znajdzie nabywcę, skłonnego sporo zapłacić. Jak zadbać o ładne blachy?

udostępnij

Konrad Bagiński Konrad Bagiński  / 03-10-2017

Uwaga: w niniejszym poradniku nie podajemy sposobów na oszukanie rzeczywistości i wprowadzenie kupującego w błąd. Wręcz przeciwnie – uczciwość jest podstawą udanej transakcji. Naszym celem jest podkreślenie pozytywnych wartości auta, które chcemy sprzedać.

Myjemy samochód

Po kilku latach użytkowania lakier każdego samochodu blaknie, matowieje i robi się mało efektowny. Jak go odświeżyć? Spolerować. Można to zrobić na kilka sposobów. Najprostszym jest kupienie pasty „Tempo” lub innej pasty polerskiej. Świetnie, jeśli mamy maszynę do polerowania lub możemy ją pożyczyć. Ale zaczynamy od dokładnego umycia samochodu. Idealnie sprawdzi się albo myjka ciśnieniowa, albo metoda dwóch wiaderek. Do jednego nalewamy wodę z szamponem, do drugiego – wodę czystą. Dużą miękką gąbką namoczoną w wodzie z szamponem myjemy auto, a potem płuczemy ją w drugim wiadrze. Chodzi o to, by nie porysować auta piaskiem, jaki może zostać na gąbce.

Polerujemy i woskujemy

Kiedy auto mamy już czyste i suche, robimy przegląd karoserii. Zawsze możemy zacząć od polerki – w kilkuletnim aucie nigdy nie zaszkodzi. Samą czynność warto przeprowadzić w niezbyt gorący dzień, raczej w cieniu. Chodzi o to, by lakier nie był za miękki, dzięki temu go nie uszkodzimy. Jeśli nie mamy maszyny do polerowania, wystarczy miękka szmatka. Nakładamy na nią odrobinę pasty polerskiej i wmasowujemy ją w lakier. Po chwili pasta przestanie być widoczna, wtedy przenosimy się na kolejny fragment karoserii. Trochę to potrwa, ale możemy to potraktować jako ćwiczenia na świeżym powietrzu, bo trochę się namachamy. Jeśli zależy nam na czasie i wygodzie, użyjmy polerki samochodowej. Urządzenia dla amatorów ostatnio znacznie staniały i możemy je kupić już za 100–150 zł. Mimo wszystko sporo jak na jednorazową robotę, dlatego warto kupić polerkę na spółkę ze szwagrem, sąsiadem czy przyjacielem. Ale niezależnie od opcji i tak wyjdzie taniej, niż polerowanie w zakładzie blacharskim. W przypadku nowszych aut, powiedzmy 3–4 letnich zamiast pasty lekkościernej możemy użyć mleczka do polerowania. Przy tym wszystkim uważajmy, żeby z polerką nie wyjechać na plastiki lub uszczelki, bo je porysujemy i będą wyglądały okropnie.

Po pastowaniu auto trzeba bardzo dokładnie umyć, a następnie możemy się wziąć za woskowanie. Ta czynność pogłębi nowy blask karoserii, wypełni rysy, których nie ruszyła polerka, i zakonserwuje blachę.

Maskujemy rysy

Jeśli podczas inspekcji w karoserii odkryjemy szpetne rysy, najłatwiej się ich pozbędziemy za pomocą lakieru zaprawkowego. To najskuteczniejsza metoda. Najtrudniejszą częścią będzie identyfikacja odpowiedniego lakieru. Otóż każdy lakier stosowany w danej marce motoryzacyjnej ma swoją wybitnie poetycką nazwę. Deep blue ocean, Black Bombay Saphir i takie tam. Najczęściej wystarczy rozkodowanie numeru VIN, kolor jest w nim zapisany. Mamy nazwę, reszta jest dziecinnie prosta. Zamawiamy lakier, używamy go według instrukcji na opakowaniu i rysy nie widać. W zasadzie wystarczy delikatnie przepolerować rysę drobnym papierem ściernym, nałożyć lakier właściwy, potem warstwę utrwalającą i to wszystko. Lakier kosztuje 20–30 zł, jest sprzedawany w fiolkach przypominających lakier do paznokci.

Plastikowe elementy

Nie zapominajmy o plastikach – ich zmatowiała czerń lub szarość w równym stopniu odpowiada za wygląd całego auta. Stosunkowo łatwo pokryć je preparatem do konserwacji plastiku. Spryskać, wypolerować, załatwione.

Większe uszkodzenia blach niestety lepiej naprawi specjalista, czyli blacharz. Będzie to kosztowało i tych pieniędzy nie odzyskamy, ale cóż – ujmijmy to następująco: sami nie kupilibyśmy dziurawego auta, prawda?

Czy ten artykuł był pomocny?
podziel się

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro