„Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata” Kai-Fu Lee – recenzja

„Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata” Kai-Fu Lee – recenzja

W jaki sposób Chiny wyrosły na jednego z liderów sztucznej inteligencji? Kai-Fu Lee w książce „Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata” rozpracowuje czynniki, które na to wpłynęły, a więc dostęp do dużych ilości dobrych jakościowo danych w połączeniu z kulturą przedsiębiorczości i wzrostem społecznego poparcia dla projektów z tego obszaru dzięki tworzonym zachętom rządowym. Pokazuje on, w czym tkwi siła Chin, co wyróżnia je na tle innych państw.

udostępnij

Monika ZbozieńMonika Zbozień / 03-11-2019

Chiny – największy na świecie producent danych

Każda z mocnych stron Chin jako kraju, gdzie zainteresowanie sztuczną inteligencją rośnie i przekłada się na coraz więcej działań, jest w książce szczegółowo omówiona. Dowiadujemy się między innymi, jak wykorzystuje się tam technologie mobilne jako element życia codziennego, co w połączeniu z wielkością populacji pozwoliło temu krajowi zostać największym na świecie producentem danych. Nie chodzi tu jednak tylko o ilość, ale i jakość informacji o użytkownikach: o tym, gdzie są w danym momencie, co jedli na obiad w tym tygodniu albo jak dojeżdżają do pracy. To znacznie więcej niż dane o lajkach czy wyszukiwaniach, z którymi pracują firmy w Stanach czy na Starym Kontynencie.

Podejście do ochrony prywatności nie jest jedynym, czym Chiny różnią się od reszty świata. Inaczej podchodzi się w nich do kwestii wychowania, inaczej patrzy na świat i wreszcie – inaczej ocenia się praktyki biznesowe takie jak choćby kopiowanie pomysłów. Bez względu na to, jak oceniamy te różnice, wszystkie one warunkują to, w jakim tempie sztuczna inteligencja rozwija się w Chinach.

Era zastosowań

Kai-Fu Lee przekonuje w książce „Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata”, że czeka nas era zastosowań, w której potrzebni są ludzie wiedzący o sztucznej inteligencji na tyle dużo, żeby być w stanie wykorzystać jej potencjał, tworząc użyteczne rozwiązania, niekoniecznie muszą oni jednak dokonywać przełomowych odkryć. Chiny mają takich ludzi najwięcej.

O jakich zastosowaniach mowa? Rozpoznawanie chorób, ubezpieczenia czy tłumaczenia to dopiero początek. Autor opowiada o tym, jak w przyszłości będą wyglądać nasze zakupy czy edukacja. Zastanawia się nad tym, w których zastosowaniach zobaczymy sztuczną inteligencję całkiem niedługo, a na jakie musimy jeszcze poczekać.

Wspominając o różnych kwestiach dotyczących sztucznej inteligencji, Kai-Fu Lee podkreśla, że jest to temat, który interesuje wszystkie pokolenia, w podobny sposób też o nim myślimy. Na spotkaniach z biznesmenami czy elitami politycznymi i dzieciakami w przedszkolach autor dostaje nawet te same pytania: czy komputery staną się tak mądre, że będą nami rządzić? Jeśli roboty będą robić wszystko, co będziemy robić my?

„Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa” to bardzo ciekawa i treściwa książka. Kai-Fu Lee opisuje w niej różne aspekty życia w Chinach, analizuje, w jaki sposób wpłynęły i cały czas wpływają one na rozwój sztucznej inteligencji, a następnie zestawia je z tym, jak to wygląda w Stanach Zjednoczonych. Czytelnikowi, który wzrost znaczenia Chin w tym temacie widzi głównie w rządowych inicjatywach, pozwoli to spojrzeć na temat z wielu nowych perspektyw.

Źródło okładki: mediarodzina.pl
Czy ten artykuł był pomocny?
podziel się

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro