Ile kosztuje eksploatacja samochodu ze skrzynią DSG

Ile kosztuje eksploatacja samochodu ze skrzynią DSG

Dwusprzęgłowy automat typu DSG zachwyca szybkością działania, ale słychać głosy, że jego naprawy drogo kosztują. Są na niego „skazani” niemal wszyscy, którzy chcą kupić w miarę nowy samochód używany grupy VAG, wyposażony w automatyczną skrzynię. Czy jest się czego bać? Na jakie wydatki należy się przygotować?

udostępnij

Mikołaj AdamczukMikołaj Adamczuk / 13-02-2018

Gdy w 2003 roku skrzynia typu DSG pojawiła się po raz pierwszy (w Volkswagenie Golfie R32), dziennikarze nie mogli wyjść z podziwu. Oto pojawił się automat, który odznaczał się niespotykaną wcześniej w popularnych markach szybkością zmiany biegu i płynnością działania, a przy tym nie zwiększał znacząco zużycia paliwa. Koncepcja stosowania skrzyni DSG przetrwała próbę czasu i takie konstrukcje są montowane w autach grupy VAG do dziś. Jednak po zakupie auta w salonie pozostaje cieszyć się dobrą i szybką skrzynią, natomiast po nabyciu używanego samochodu z taką przekładnią pojawia się kilka znaków zapytania. W tym tekście informujemy, na jakie koszty są narażeni kierowcy aut z DSG, co może się w takich skrzyniach popsuć i jak zapobiegać awariom.

Gdzie szukać DSG?

DSG to nazwa własna dwusprzęgłowego „automatu” stosowanego w autach koncernu Volkswagena. Od 2003 roku można go spotkać w większości modeli nie tylko VW, ale i Skody, Seata czy Audi – przy czym w tych ostatnich nosi on nazwę S-Tronic. Inny automat stosuje się w najmocniejszych i najsłabszych autach koncernu. Na przykład miejska i tania Skoda Citigo korzysta z odmiennej konstrukcji nazwanej ASG. Popularne modele, takie jak VW Golf, Skoda Octavia, Audi A3, VW Passat czy Skoda Fabia, korzystają z opisywanej przekładni DSG.

DSG to nie jest jedna skrzynia

Choć nazwa handlowa wszystkich dwusprzęgłowych automatów grupy VAG to DSG, tak naprawdę nie mówimy tu o jednej skrzyni. Najpierw wprowadzono wersję o oznaczeniu DQ250. Miała tzw. sprzęgła mokre, czyli pracujące w oleju. Wytrzymywała moment obrotowy do 350 NM, miała sześć biegów.

Od 2008 roku ofertę uzupełniła skrzynia DQ200 ze sprzęgłem typu suchego, przeznaczona tylko do aut z napędem na przód i przenosząca tylko do 250 NM. Miała siedem przełożeń. Wtedy wprowadzono także skrzynię DQ600 stosowaną w mocnych modelach Audi. Ma również siedem biegów, sprzęgła mokre i przenosi aż 600 NM. Skrzynia DQ500 weszła na rynek w 2009 roku. Jest przeznaczona do większych i mocniejszych modeli całej grupy VAG. Przenosi do 550 NM, ma siedem biegów i sprzęgła mokre. Skrzynia DQ380 zadebiutowała w 2014 roku i przenosi 380 NM. Również ma siedem biegów i sprzęgła mokre.

Koszty

Z jakimi wydatkami musi się liczyć nabywca używanego auta z którąś z wyżej wymienionych przekładni?

  • Olej. Przede wszystkim, aby zapewnić poprawne funkcjonowanie skrzyni, należy go w niej wymieniać – wraz z filtrem i nie rzadziej niż co 60 tys. km. Co ciekawe, dotyczy to nie tylko wersji z mokrymi sprzęgłami, ale również z suchymi (teoretycznie jej producent tego nie zaleca, ale w praktyce zapobiega to awariom). Oleje przekładniowe do DSG to m.in. Motul Multi DTCF lub produkty firmy Febi. Sama wymiana oleju (robocizna) kosztuje aż kilkaset zł w specjalnym warsztacie.

  • W DSG, w przeciwieństwie do klasycznych automatów, występuje dwumasowe koło zamachowe. Jego trwałość jest szacowana na około 200 tys. km, ale to oczywiście zależy od sposobu użytkowania auta.

  • Sprzęgła. Warto mieć na uwadze ich stan. Wersje typu mokrego cieszą się lepszą opinią i wytrzymują nawet 300 tys. km. Modele typu suchego czasami ulegają awarii już po 150 tys. km. Cena części nie jest już tak wysoka (od ok. 1200 zł), ale nadal droga pozostaje robocizna. Za wymianę sprzęgieł można zapłacić od 2 do 4 tys. zł. Dlatego gdy już zabieramy się za „dwumas”, sprawdźmy stan sprzęgieł – i odwrotnie, gdy robimy sprzęgła, skontrolujmy „dwumas”. To pozwoli nam zaoszczędzić czas i pieniądze oraz uniknąć dwukrotnego rozbierania wielu części.

  • „Zimne luty”. Oprócz sprzęgieł awarii ulega mechatronika skrzyni. Powszechnym problemem są tzw. zimne luty w module sterującym, które odpowiadają za utratę kontaktu elektrycznego. Na szczęście specjalistyczne serwisy są w stanie usunąć taką usterkę relatywnie tanio, za 800–1200 zł.

  • Sterownik skrzyni. Ten element kosztuje od 1200 nawet do 4000 zł. Jeśli usterki będą na tyle poważne, że pozostanie tylko wymiana skrzyni, ceny kompletnych, nowych przekładni mogą przyprawić o zawrót głowy – sięgają kilkunastu tysięcy. Na szczęście na rynku jest sporo skrzyń z drugiej ręki.

Czy warto?

Jak widać, użytkowanie auta z DSG nie jest tanie. Gdy skrzynia się zużyje, można wydać grube tysiące na części i drugie tyle na robociznę. Warunkiem dobrego zakupu samochodu z DSG jest więc dokładne obserwowanie tego, jak skrzynia się zachowuje – czy nie szarpie, nie wibruje, nie hałasuje i czy auto nie zachowuje się, jakby straciło moc. Lepiej wybierać też auta z relatywnie niewielkimi przebiegami, a po zakupie – dbać o skrzynię, czyli zmieniać olej i jeździć do specjalistycznych warsztatów. DSG odwdzięczy się szybką i płynną pracą, jednak nie jest tak proste ani tanie w użyciu jak wersje ręczne ani nawet jak automaty starego typu.

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro